Polska

"Działka Rydzyka" - TVN znała sprawę już w czerwcu

Polska

Aktualizacja:
tvn"Teraz My" badało sprawę "działki o. Rydzyka" już w czerwcu

- Zdobyliśmy dokumenty ze spalonego auta Julii Pitery - donosi sobotnia "Gazeta Wyborcza". Okazuje się, że dziennikarzom przekazała je sama posłanka, która kopie materiałów otrzymała od... redaktorów programu "Teraz My". Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski ujawnili ich treść na antenie TVN-u sześć miesięcy temu.

W sobotnim artykule "Rydzyk bierze Port" dziennikarze "Gazety" powołują się na "papiery, które ocalały z samochodu Pitery" i w bliżej nieokreślony sposób trafiły w ich ręce. Dokumenty, dzięki którym powstał artykuł, do redakcji przyniosła sama posłanka PO.

"News" z sześciomiesięcznym stażem

Materiał dotyczący niejasności wokół działki, jaką dostał w dzierżawę ojciec Tadeusz Rydzyk wyemitowano w programie "Teraz My" 12 czerwca 2007. Redaktorzy wskazywali w nim na zadziwiająco szybkie tempo podjęcia decyzji, niejasne motywacje urzędników i niską cenę dzierżawy. W grudniu tego roku Julia Pitera otrzymała kopie dokumentów, które posłużyły redaktorom TVN do przygotowania materiału.

Pełnomocnik rządu ds. programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych, przekazując dokumenty dziennikarzom "Gazety" podkreślała ich pochodzenie. W artykule nie ma jednak o tym mowy.

Nowym wątkiem w sprawie dzierżawy działki, do którego dotarli redaktorzy gazety, jest data podpisania umowy i ustalenia czynszu. Miało to nastąpić 23 października 2007 roku, czyli dwa dni po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych.

Dzierżawa legalna

Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW) Mariusz Gajda zapewnia jednak, że termin wydania przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku zgody na dzierżawę zbiegł się z wyborami "przez przypadek". - Procedury są w takich sprawach bardzo długie i wieloetapowe, potrzeba między innymi wielu ekspertyz. Proces wydawania zgody na dzierżawę toruńskiej działki Prowincji Ojców Redemptorystów trwał aż dziewięć miesięcy - zaznaczył Gajda na sobotniej konferencji prasowej.

Prezes KZGW jest przekonany, że tereny nad brzegiem Wisły w Toruniu zostały wydzierżawione legalnie. Redemptoryści byli jedynymi chętnymi na działkę w Porcie Drzewnym, a stawka, jaką płacą za dzierżawę jest zgodna z obowiązującymi przepisami.

- Wysokość opłat jest ustalana co roku, zależy bowiem od ceny kwintala żyta. W przyszłym roku będzie na pewno wyższa niż obecnie, ponieważ ceny zbóż wzrosły. Poprzedni dzierżawca działki Toruńskie Stowarzyszenie Żeglarskie "Szkwał" płaciło czynsz po preferencyjnej stawce 27 groszy za metr, ale nie wystąpiło o przedłużenie umowy - przypominał na konferencji Gajda.

Prezes pytany, dlaczego zgodę na dzierżawę działki otrzymali redemptoryści a nie toruński Yacht Klub, który też się o nią ubiegał, odpowiedział, że klub wystąpił o nią, gdy była już gotowa akceptacja wcześniejszego wniosku zakonników.

Zgodnie z umową Zarząd Gospodarki Wodnej może w każdej chwili wypowiedzieć dzierżę bez odszkodowania.

Źródło: tvn24.pl, PAP, Polskie Radio

Źródło zdjęcia głównego: tvn