Polska

Dziad, kominiarz, baba i zwykli chuligani

Polska

Aktualizacja:
Lany Poniedziałek w Szczecinie
TVN24Lany Poniedziałek w Szczecinie

Jak co roku młodzież z wodnym arsenałem wyszła na ulice polskich miast. Lany Poniedziałek nie wszędzie wyglądał tak samo, często w obchody popularnego śmigusa-dyngusa musiała ingerować policja i karać uczestników ulicznych mokrych "zabaw" pokaźnymi mandatami.

POGODA NA LANY PONIEDZIAŁEK - ZOBACZ NA TVNMETEO.PL

"Nie tradycja, tylko chuligański wybryk"

Czasy się jednak zmieniły i w role "kawalerów" wcielają się nierzadko zwykli chuligani. Wtedy zamiast doświadczyć przyjemnych "kropli wody dla urody", można zostać przemoczonym do suchej nitki. I bynajmniej nie świadczy to o powodzeniu, ale pechu, bo ofiarami tych wybryków bywają zwykle przypadkowi przechodnie.

Nic dziwnego, że takie zachowanie niejednokrotnie wymaga interwencji policji. Funkcjonariusze ostrzegają, że - mimo tradycji - nie będą pobłażliwi. - Kubeł wody wylany na głowę przypadkowej osoby, która sobie tego nie życzy, nie jest tradycją, tylko chuligańskim wybrykiem. A oblewanie wodą jadących samochodów może prowadzić do tragicznych wypadków - ostrzega Krzysztof Hajdas, z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Żandary

W poniedziałkowy poranek ośmiu przebierańców Ławicy - dziad, ksiądz, kominiarz, grajek, niedźwiedź, koń, baba i policjant - odwiedziło mieszkańców poznańskich miast. Przebierańcy odwiedzali domy, składając gospodarzom życzenia, a domowników polewają wodą. Smarowali też odwiedzanym twarze specjalnie przygotowaną mazią, by w zamian otrzymać drobny poczęstunek.

Kulminacyjnym momentem wielogodzinnych pogoni i zabaw jest wchodzenie na wysoki komin starej piekarni.

Dyngus w Poznaniu (TVN24)
Dyngus w Poznaniu (TVN24)

Emaus i Siuda Baba w Krakowie

Krakowski Emaus wywodzi się z przekazów biblijnych, w których Jezus po zmartwychwstaniu ruszył do miasta Emaus. Podczas swej drogi spotkał dwóch apostołów, którzy go nie poznali, a mimo to Jezus kontynuował z nimi swą podróż.

Do Krakowa zwyczaj ulicznego targu zagościł już w XVI wieku. Był bardzo popularny w Polsce do czasów rozbiorów, jednak później zachował się jedynie w Krakowie.

Drugim typowo krakowskim zwyczajem wielkanocnym jest Siuda Baba, której źródeł należy szukać w słowiańskiej legendzie o pogańskiej świątyni Lednicy w okolicy Wieliczki. Kapłanka strzegąca w niej ognia, wychodziła raz do roku na wiosnę w poszukiwaniu następczyni. Wybrana przez nią dziewczyna mogła się wykupić, ale jeśli nie było jej na to stać, zajmowała miejsce w świątyni. Siuda Baba jest czarna od sadzy, bo przez cały rok pilnowania ognia, a nie wolno jej było się myć.

Współcześnie to mężczyzna jest osmolony sadzą, który za pomocą bata i różańca z ziemniaków wystaje pod kościołami w Wieliczce zbierając datki od ludzi wychodzących ze świątyń.

Coroczny odpust Emaus na krakowskim Salwatorze (TVN24)
Coroczny odpust Emaus na krakowskim Salwatorze (TVN24)TVN24

CZYTAJ NA TVNWARSZAWA.PL

A Włosi piknikują

A jak świętowali dziś w Europie? Włosi np. drugi dzień świąt wielkanocnych tradycyjnie spędzają na pikniku, wycieczce za miasto lub nad morzem. Miliony ludzi z koszami pełnymi jedzenia wyruszają do miejskich parków i na plaże. To znak, że rusza sezon majówek.

Z sondaży wynika, że w tym roku biesiady pod gołym niebem w świąteczny poniedziałek, zwany w Italii Pasquettą, będą szczególnie celebrowane przez Włochów. Powód jest prosty - kryzys oraz wysokie ceny, głównie paliwa, sprawiają, że wielu Włochów rezygnuje z dłuższych wielkanocnych wyjazdów.

Oznacza to, że w Rzymie trudno o wolne miejsce na trawie w największych parkach - Villa Pamphilj, Villa Borghese czy Villa Ada. Odbywają się tam całe zjazdy rodzinne, a w parkach i na skwerach ustawiane są grille.

Rzymianie masowo wylegają też na plaże w nadmorskiej dzielnicy Ostia oraz w popularnych miejscowościach w rejonie Wiecznego Miasta takich jak Fregene, Anzio i Nettuno.

Co ciekawe, menu wielkanocnych pikników jest przygotowywane ze szczególną starannością. Głównym elementem są tarty z karczochami, szparagami i innymi sezonowymi warzywami, a także domowa pizza, pulpety mięsne i tradycyjne danie wielkanocne, czyli torta pasqualina - francuskie ciasto z jajkami na twardo, serem ricotta i liśćmi boćwiny.

Wśród słodkości nie może zabraknąć kupowanego w sklepach i cukierniach tradycyjnego drożdżowego ciasta świątecznego pod nazwą Colomba, czyli gołębica, bo taki ma właśnie kształt.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości