"Nie będzie przyzwolenia na tego typu zachowania". Dymisje w dolnośląskiej policji

Policjant uratował mężczyznę (zdjęcie ilustracyjne)
Kto odpowiada za bezpieczeństwo wyciągów narciarskich?
Źródło wideo: Artur Molęda/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dolnośląska policja poinformowała w komunikacie o zdymisjonowaniu za naruszenie dyscypliny służbowej pierwszego zastępcy komendanta powiatowego w Kłodzku Piotra Danika oraz pierwszego zastępcy komendanta powiatowego w Ząbkowicach Śląskich Tomasza Kupca. Jak ustaliła nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza", funkcjonariusze mieli korzystać ze służbowego sprzętu podczas prywatnego wyjazdu na narty.

Jak podała dolnośląska policja, komendant wojewódzki "niezwłocznie po powzięciu informacji o podejrzeniu naruszenia dyscypliny służbowej w związku z pełnionym stanowiskiem" odwołał pierwszego zastępcę komendanta powiatowego w Kłodzku nadkom. Piotra Danika oraz pierwszego zastępcę komendanta powiatowego w Ząbkowicach Śląskich kom. Tomasza Kupca.

"W naszych szeregach nie było, nie ma i nie będzie przyzwolenia na tego typu zachowania wśród policjantów oraz pracowników Policji, a każda osoba naruszająca prawo, dyscyplinę służbową lub nieprzestrzegająca zasad etyki zawodowej, musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami" - podkreślono. 

"Czynności wyjaśniające w tej sprawie prowadzi Wydział Kontroli KWP we Wrocławiu oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji" - dodano.

"Gazeta Wyborcza": policjanci mieli wykorzystać służbowy sprzęt

W komunikacie brak informacji o tym, za jakie naruszenie dyscypliny służbowej zwolnieni zostali funkcjonariusze.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", sprawa dotyczy zorganizowanego przez funkcjonariuszy prywatnego wyjazdu na narty. Policjanci mieli korzystać ze służbowego sprzętu i karnetów do wejścia na stok, które przeznaczone są dla funkcjonariuszy patrolujących stoki narciarskie.

Źródło: TVN24, "Gazeta Wyborcza"
Autorka/Autor: asty/ads
Czytaj także: