Dyktatura Ewangelii, Episkopat w Senacie? Wizja Polski według współpracownika Dudy

Polska

Krzysztof Szczerski twierdzi, że jego teskt to fikcja literacka

"Polsce w sferze publicznej potrzebna jest dziś dyktatura Ewangelii" - pisał w 2005 roku Krzysztof Szczerski. Postulował wprowadzenie w Polsce radykalizmu cnót chrześcijańskich w sferze publicznej i uczynienie z Polski republiki wyznaniowej. Dziś twierdzi, że to była fikcja literacka. Szczerski, według deklaracji Andrzeja Dudy, miałby się zajmować sprawami zagranicznymi w prezydenckiej kancelarii, gdyby kandydat PiS wygrał wybory.

Kandydat PiS Andrzej Duda zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, zatrudni Krzysztofa Szczerskiego w swojej kancelarii. Poseł PiS miałby zajmować się sprawami zagranicznymi.

Po tej deklaracji prof. Janusz A. Majcherek - profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego, na łamach "Gazety Wyborczej" przypomniał tekst Szczerskiego z 2005 r. opublikowany w czasopiśmie "Pressje". Obecny poseł PiS przedstawiał w nim swoją wizję państwa.

Szczerski ubolewał nad tym, że dyskusja na temat miejsca religii i Kościoła w państwie zamarła i powraca jedynie w "skarykaturyzowanej formie".

Podkreślał, że potrzebna jest "radykalna i konsekwentna odnowa moralna sfery publicznej w Polsce". W jego ocenie taka odnowa jest możliwa tylko poprzez odniesienie zasad działania sfery publicznej do religii.

Republika wyznaniowa

Szczerski twierdził, że aby przywrócić ład publiczny w demokracji "niezbędne jest istotne ograniczenie przestrzeni politycznej z jej mechanizmem decydowania opartym o wolę większości".

"Demokracja albo będzie religijna, albo nie będzie jej w ogóle" - czytamy w tekście zatytułowanym "Polska - republika wyznaniowa". To właśnie utworzenie takiego ustroju postulował poseł.

"Polska jako państwo i Polacy jako naród w swej przytłaczającej większości są w stanie odczytać (czyli zrozumieć) nakazy i porządek płynący jedynie z chrześcijaństwa. Z tego też powodu to moralność chrześcijańska, kodyfikowana przez Kościół katolicki, jest jedynym dostępnym powszechnemu doświadczeniu Polaków zbiorem zasad, które mogą regulować sferę publiczną. Tu nie ma miejsca na żadne dywagacje. Nie chodzi o fundamentalizm, ale o zdrowy rozsądek" - napisał.

Potrzeba zatem dziś Polsce radykalnej odnowy moralnej. Nadszedł czas rewolucji fundamentalistycznej. Krzysztof Szczerski, pressje.pl

Poseł tłumaczył, że pod hasłem "republika wyznaniowa" kryje się połączenie zasad republikanizmu z obowiązkiem bezwzględnego przestrzegania ładu moralnego w sferze publicznej, nad czym pieczę sprawować miałoby państwo.

Szczerski kontynuował: "w Polsce w sferze publicznej potrzebna jest dziś dyktatura Ewangelii".

Argumentował, że bez radykalizmu ewangelicznego pogłębiać się będzie "obecny stan, w którym w społeczeństwie puszczają szwy ostatnich więzi".

"Bo polskie życie publiczne jest głęboko poranione, gdyż nie ma w nim autorytetów, świadomości historii, zdolności do odróżnienia honoru i zdrady, dumy narodowej, patriotyzmu czyli miłości Ojczyzny i solidarności" - podkreślał.

Republika wyznaniowa to nie nowy konstruktywizm ani utopijny projekt. To zwycięstwo rozsądku nad uzurpacją rozszalałej demokracji. Krzysztof Szczerski, pressje.pl

Episkopat w Senacie

Ponadto Szczerski postulował, by Senat przekształcić w "reprezentację osób zaufania publicznego, w tym przedstawicieli kościołów chrześcijańskich z dominującą reprezentacją Episkopatu Kościoła katolickiego".

W rozmowie z TVN24 poseł potwierdził, że jest autorem wspomnianego tekstu. Zaprzeczył jednak, by chciał kogokolwiek namawiać do republiki wyznaniowej.

Twierdzi, że pisał o tym, co by było, gdyby do władzy doszli ultrakatolicy.

Na Twitterze napisał zaś, że jego tekst jest tylko "fikcją literacką", "próbką historii równoległej", bo taki był temat tego wydania czasopisma, w którym się ukazał.

Autor: db//rzw / Źródło: tvn24, pressje.pl

Raporty: