Dwa niewybuchy i ewakuacja mieszkańców. Promień rażenia wynosił ponad kilometr

TVN24

Do czasu przyjazdu saperów miejsce znaleziska zabezpieczali policjancitvn24
wideo 2/5

Na pocisk artyleryjski w Nowogrodzie (województwo podlaskie) natrafił we wtorek w wykopie operator koparki. Służby ogłosiły ewakuację mieszkańców miasteczka. Około 200 osób zgromadziło się w wyznaczonych miejscach. Wtedy saperzy znaleźli jeszcze część bomby lotniczej. W razie wybuchu promień rażenia mógł wynieść nawet 1200 metrów.

Niewybuch w centrum Nowogrodu koło Łomży, odkopał jeden z pracowników budowy.

- Operator koparki podczas prowadzenia wykopu pod budowę domu na prywatnej posesji, odkopał pocisk artyleryjski – mówi starsza aspirant Ewelina Szlesińska z łomżyńskiej policji.

Ewakuacja mieszkańców

Zapadła decyzja, że ładunek nie może być wydobyty tego samego dnia, bo trzeba ewakuować mieszkańców miasteczka. Strażacy ochotnicy, wspierani przez Państwową Straż Pożarną, poinformowali mieszkańców o konieczności opuszczenia swoich domów i mieszkań. Samorząd miasta wskazał dwie lokalizacje do ewakuacji mieszkańców - stadion miejski i budynek Urzędu Miasta. W pogotowiu czekał autobus, na wypadek braku miejsc w miejscach schronienia.

Do czasu przyjazdu saperów z Orzysza, przez całą noc miejsce znaleziska zabezpieczali policjanci. Akcja wydobycia ruszyła w środę o godzinie 10.

- Okazało się, że znaleziono dwa niewybuchy. Drugi to część bomby lotniczej z zapalnikiem i częścią ładunku. Działania przebiegły sprawnie, w ciągu półtorej godziny saperzy uporali się z niewybuchami i zakończyli swoje prace – relacjonował nam Grzegorz Andrzej Palka, burmistrz Nowogrodu.

Promień rażenia - 1200 metrów

Na czas akcji policjanci blokowali główne drogi przechodzące przez Nowogród, między innymi drogi wojewódzkie numer 645 i 648. Niewybuchy zostaną zdetonowane na poligonie w Orzyszu.

Jeżeli doszłoby do detonacji niewybuchów w miejscu ich odnalezienia, wtedy wybuch objąłby nawet do 90 procent powierzchni całego miasteczka.

- Saperzy określili siłę rażenia ewentualnego wybuchu w promieniu 1200 metrów – dodała policjantka.

Do podobnych znalezisk najczęściej dochodzi wiosną i jesienią podczas prac polowych. Policjanci przestrzegają, żeby nie dotykać niebezpiecznych militariów, zabezpieczyć miejsce znaleziska i jak najszybciej powiadomić służby ratunkowe.

Autor: nina/ ks / Źródło: TVN24 Białystok

Źródło zdjęcia głównego: tvn24