Dron aborcyjny przyleci do Polski

Polska

womenonwaves.org.plDron ma dotrzeć do Polski w sobotę

W sobotę z Frankfurtu nad Odrą przyleci do Słubic pierwszy dron aborcyjny z pigułkami poronnymi. Organizatrzy akcji chcą zwrócić w ten sposób uwagę na trudności, jakie w dostępie do aborcji mają Polki.

Akcję organizuje "Women on Waves" we współpracy z berlińską grupą wsparcia dla Polek, kolektywem feministycznym Feminoteka oraz Porozumieniem Kobiet 8 Marca - inicjatywą feministyczną od lat walczącą o prawa kobiet.

Organizatorzy tłumaczą, że "Abortion drone" ma podkreślić różnice w dostępności bezpiecznych usług aborcyjnych w Polsce i innych krajach Europy.

Jak zaznaczają, w niemal wszystkich europejskich krajach aborcja jest legalna, poza Polską, Irlandią i Maltą.

- Prawa kobiety w Polsce są łamane. Nie mają one dostępu do aborcji, choć powinny decydować, czy mieć dziecko nie czy nie - mówi Joanna Piotrowska, szefowa fundacji "Feminoteka".

Dron aborcyjny rozpocznie swój lot 27 czerwca we Frankfurcie nad Odrą o godz. 11. Lądowanie zaplanowano na godzinę 14 w Słubicach. Wtedy też ma się odbyć konferencja prasowa.

Organizatorki akcji przekonują, że przelot drona nie naruszy żadnych przepisów. Jak pisze na swojej stronie internetowej "Women on Waves", cały przelot ma się odbywać w zasięgu wzroku pilota.

"Abortion Drone" nie będzie leciał w kontrolowanej przestrzeni powietrznej, dlatego też - jak podkreślają organizatorki akcji - nie potrzebują - zgodnie z polskim i niemieckim prawem - żadnego zezwolenia do zrealizowania kampanii.

Ograniczona aborcja

Organizatorzy akcji informują, że Niemcy, w których mieszka obecnie ok. 80 mln mieszkańców, to kraj o najniższym wskaźniku aborcyjnym. Według danych urzędu statystycznego, w 2014 roku wykonano w tym kraju 99 tys. 700 aborcji. W Polsce oficjalna liczba zabiegów to 744.

Jak zaznaczają organizatorzy akcji, przy założeniu, że wskaźnik aborcji w Polsce jest tak samo niski jak w Niemczech, oznacza to co najmniej 48.000 podziemnych aborcji rocznie.

Wskazują także, powołując się na WHO, że w krajach, w których aborcja jest prawnie ograniczona lub niedostępna, bezpieczny zabieg staje się przywilejem bogatych, a mniej zamożne kobiety muszą uciekać się do korzystania z usług wykonywanych przez osoby niewykwalifikowane, co zagrażać może ich zdrowiu, a nawet życiu.

Autor: MAC/ja / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: womenonwaves.org.pl