Donalda Tuska "spacer po linie". Politico: w bitwie Brukseli z Warszawą jest pośrodku

Polska


Krytykuje polski rząd, jako że uważa to za konieczne dla obrony unijnych standardów. Jednocześnie stara się uniknąć uznawania go w ojczyźnie za zdrajcę, a na scenie europejskiej - za polityka nadmiernie uwikłanego w krajowy spór. Tak o dylematach Donalda Tuska pisze w czwartkowym komentarzu portal Politico.

"Dla Donalda Tuska Polska to sprawa osobista" - tak został zatytułowany komentarz Davida M. Henszenhorna w Politico. "W bitwie UE z Warszawą o praworządność szef Rady Europejskiej i były polski premier znajduje się pośrodku" - czytamy.

Komentator portalu podkreśla, że unijny spór wokół zmian w polskim sądownictwie nie może przez szefa Rady Europejskiej być traktowany tak samo, jak inne kryzysy w Europie, na przykład grecki czy migracyjny. Jak zauważają - czytamy - jego przyjaciele, współpracownicy i obserwatorzy polityczni, sprawa ta jest dla Tuska źródłem głębokiego, osobistego niepokoju, a nawet zażenowania.

"On wierzy, że opowiada się za podstawowymi wartościami Unii Europejskiej, że utrzymuje Unię w jedności" - ocenia w rozmowie z portalem dyrektor brukselskiego think tanku Roland Freudenstein, który w latach 1995-2001 kierował warszawskim biurem Fundacji Adenauera. "Ale jednocześnie nie chce stwarzać wrażenia, że eskaluje konflikt z polskim rządem" - dodaje ekspert.

"Spacer po linie"

Jak pisze Politico, w środę Komisja Europejska "oddała kolejny strzał ostrzegawczy" w kierunku Warszawy. Wiceszef KE Frans Timmermans oświadczył, że Polska dostaje miesiąc na "rozwiązanie problemów" związanych z reformą wymiaru sprawiedliwości. Wskazał, że "podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o sądach powszechnych uzasadnia uruchomienie procedury o naruszenie unijnych przepisów w momencie jej publikacji". Przestrzegł też przed próbami odwoływania sędziów Sądu Najwyższego lub przymusowego przenoszenia ich w stan spoczynku.

Zdaniem Politico, wszystko to zmusza Donalda Tuska do "spaceru po linie". "Krytykuje polski rząd, jako że uważa to za konieczne dla obrony unijnych standardów. Jednocześnie stara się uniknąć określania go mianem zdrajcy przez oponentów w ojczyźnie, a na scenie europejskiej - bycia postrzeganym jako nadmiernie uwikłany w krajowy spór".

"Tusk stara się jednocześnie nie zamykać własnych politycznych opcji na przyszłość: jego kadencja jako szefa Rady (Europejskiej - red.) kończy się w 2019 roku, w samą porę, by wrócić do Polski i wystartować w wyborach prezydenckich w 2020 roku" - zauważono.

Autor ocenił, że "demokracja w Polsce jest misją życiową Tuska". Jednocześnie zauważył, że szef RE jest "ostrożny w Brukseli w komentarzach na temat Polski", a jeśli już sobie na nie pozwala, to stara się to robić "w języku polskim i dla polskich mediów". "Wyborcy w jego kraju jasno dali do zrozumienia, że nie podoba im się upublicznianie wewnętrznych potyczek" - czytamy w komentarzu.

"On czuje wielką gorycz"

Politico dostrzega "wyczulenie Tuska na jakiekolwiek postrzeganie Brukseli jako (instytucji) antypolskiej". "Gdy zaniepokojenie (Komisji Europejskiej - red.) pojawiło się po raz pierwszy ponad rok temu, według części współpracowników Tusk był niechętny, by się angażować i jego pierwszym odruchem (…) było zapobiec karaniu" Polski.

"Myślę, że był bardzo niezadowolony z pierwszych działań Timmermansa i Junckera przeciwko Kaczyńskiemu na początku 2016 roku" - takie słowa osoby z otoczenia szefa RE przytoczył portal. "W tamtym czasie on wciąż wierzył, że rozmowy wystarczą" - kontynuował cytowany przez Politico współpracownik wskazując, że Tusk był przeciwny rozpoczynaniu formalnej procedury przeciwko Polsce.

"Wszelki opór wyparował pod koniec ubiegłego roku, gdy stało się jasne, że rząd w Warszawie ma zamiar wyeliminować niezależność sądownictwa i gwałtownie wzmocnić kontrolę władzy wykonawczej" - oceniono w komentarzu. Nadal jednak spór o obronę praworządności w Polsce jest "bólem głowy dla całej UE, a zwłaszcza dla Tuska" - to cytowana przez portal opinia polskiego dyplomaty, znającego byłego premiera od lat. "On czuje wielką gorycz, widząc jak reputacja Polski jest niszczona" - kontynuował anonimowy rozmówca Politico.

Autor: mm//rzw / Źródło: Politico, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvnewsroom.consilium.europa.eu

Tagi:
Raporty: