Polska

Doda i tańce na rurze. Czyli "naciskowa" z happy endem

Polska

Aktualizacja:

Prace komisji zwanej naciskową wreszcie dobiegły końca. I nadszedł czas podsumowań. - Komisja wyraża przekonanie, że jej powołanie było pożyteczne - przekonywał na ostatnim posiedzeniu komisji śledczej ds. nacisków jej przewodniczący, Andrzej Czuma (PO). Można jednak odnieść wrażenie, że nie wszyscy członkowie komisji są tego samego zdania.

- Dobrze, że ta komisja się już kończy. Dobrze, że nie będzie już tych posiedzeń niepotrzebnych - przyznał Arkadiusz Mularczyk (PiS), członek komisji.

Doda, Mandaryna i tańce na rurce

Może i nie do końca potrzebnych, ale za to pełnych retorycznych popisów - jak choćby ten na koniec: - Sprawozdanie to ma jedną dużą wadę. Mianowicie nie zajmuje się zbadaniem związków katastrofy smoleńskiej z powstaniem styczniowym - żartował Czuma.

Komisja wyraża przekonanie, że powołanie komisji było pożyteczne Andrzej Czuma

- Proszę dzień wcześniej pójść sobie do jakiegoś klubu, potańczyć, może na rurce się pani chwilkę pokręci - takim słowami Węgrzyn zwracał się do swojej komisyjnej koleżanki - posłanki Marzeny Wróbel (PiS) podczas jednego z posiedzeń.

"Jaki kolor ubrała kuźwa"

Poseł Robert Węgrzyn ostatnie posiedzenie śledził z miejsc dla publiczności. Fotel stracił jednak nie za swoje popisy przed komisją, tylko za słynny żart o lesbijkach.

Jak przekonuje, tej komisji poświęcił jednak bardzo dużo czasu i pracy. Choć to dociekliwość posła Węgrzyna przyniosła mu rozgłos - nie zawsze dotyczyła ona jednak przedmiotów jej prac. Warto wspomnieć słynny komentarz na temat stroju posłanki - Jaki kolor ubrała jeszcze kuźwa! - mówił podczas jednego z posiedzeń Węgrzyn. Czerwony kolor żakietu stał się kolorem demonstracji politycznej.

Komisja wyraża przypuszczenie, że wnioski z jej prac przyczynią się do poprawy dobrych obyczajów politycznych naszego parlamentu Andrzej Czuma

Komisja z happy endem

- Mnie takie gwiazdorstwo nie było potrzebne. Ja tutaj przeżyłam całą serię upokorzeń - podsumowuje dziś posłanka PiS. Ale - jak w dobrym hollywoodzkim serialu - był w końcu happy end.

- Komisja wyraża przypuszczenie, że wnioski z jej prac przyczynią się do poprawy dobrych obyczajów politycznych naszego parlamentu - przekonywał Czuma. Co więcej, poseł PiS Arkadiusz Mularczyk na zgodę rękę przewodniczącemu Czumie rękę podał.

Źródło: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości