Polska

Nowy szef MEN: szkoła nie lubi rewolucji, które odbywają się zbyt często

Polska

Prezydent Andrzej Duda powołał nowych członków Rady Ministrów
Prezydent Andrzej Duda powołał nowych członków Rady Ministrówtvn24
wideo 2/28

Jesteśmy w trakcie wielkiej zmiany systemowej i programowej, ona ciągle trwa, reforma edukacji obejmuje kolejne roczniki, wkracza do szkół średnich – powiedział we wtorek dziennikarzom Dariusz Piontkowski po objęciu stanowiska ministra edukacji narodowej.

Piontkowski we wtorek po południu przybył do gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Powitała go tam jego poprzedniczka na stanowisku Anna Zalewska, która w wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobyła mandat eurodeputowanej. Towarzyszyli jej wiceministrowie Marzena Machałek i Maciej Kopeć.

PRZECZYTAJ SYLWETKĘ DARIUSZA PIONTKOWSKIEGO

ZOBACZ WSZYSTKIE ZMIANY W RZĄDZIE

"Nic się nie kończy ostatecznie"

- Przede wszystkim chciałbym podziękować pani minister i państwu ministrom za to, co zrobili dotychczas w resorcie, bo przecież jesteśmy w trakcie tej wielkiej zmiany systemowej, programowej. Ona ciągle trwa. Nie będziemy oczywiście tego zmieniali, szkoła nie lubi rewolucji, które odbywają się zbyt często. Reforma obejmuje kolejne roczniki, wkracza w tej chwili do szkoły średniej. Mamy też za chwilę wielką reformę szkolnictwa zawodowego (...), która jest bardzo istotna, choćby ze względu na to, co się dzieje na naszym rynku pracy – powiedział dziennikarzom Piontkowski.

- Tak jak w każdej dziedzinie, także w szkolnictwie, nic nie zamyka się i nic się nie kończy ostatecznie, dopóki świat się nie zakończy, a świat się nie kończy, wiec my tutaj będziemy kontynuowali pracę. Aby edukacja naszych dzieci była na jak najwyższym poziomie, aby nauczyciele (...) byli zadowoleni z pracy, a jednocześnie, by efekty ich pracy były jak najlepsze, aby kolejne pokolenia Polaków były dobrze przygotowane do dorosłego życia, były dobrze wychowane, były nadal patriotami, żeby kochali Polskę – mówił.

Dodał, że przed MEN stoją wyzwania, tak jak przed każdym innym resortem.

"Podwójny rocznik nie powinien być problemem"

Minister pytany był przez dziennikarzy o tak zwany podwójny rocznik. Jesienią tego roku naukę w szkołach średnich rozpoczną uczniowie, którzy będą pierwszym rocznikiem absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej oraz uczniowie, którzy będą ostatnim rocznikiem absolwentów gimnazjów. Będą się oni uczyć w równoległych klasach.

- Podwójny rocznik nie powinien być problemem. To samorządy przygotowały już od długiego czasu miejsca w szkołach ponadgimnazjalnych dla uczniów, którzy kończą gimnazjum bądź szkołę podstawową, jest przecież oddzielna rekrutacja dla obu typów szkół. Także z tego, co ja wiem, choćby po swoim województwie, tych problemów nie będzie, a w mniejszych miejscowościach, w miastach powiatowych wręcz oczekują z nadzieję, że dzięki temu te licea, które miały problem z rekrutacją teraz będą mogły sobie spokojnie funkcjonować – powiedział. - Nie sądzę, aby były większe problemy, a gdyby się nawet pojawiały, na pewno z całym ministerstwem i przy poradach pani minister będziemy to wszystko rozwiązywać – dodał.

Od nauczyciela do ministra

Dariusz Piontkowski ma 55 lat. Jest historykiem (przez wiele lat pracował jako nauczyciel w białostockim I Liceum Ogólnokształcącym), posłem na Sejm, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, pełnomocnikiem PiS w województwie podlaskim.

We wtorek rano w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda powołał nowych członków Rady Ministrów. Prezydent odebrał również od nich przysięgę.

Autor: mart/adso / Źródło: PAP

Raporty:
Pozostałe wiadomości