"Częściówek nie obchodzę". Kto będzie świętował 4 czerwca?

Polska

Aktualizacja:
tvn244 czerwca 1989 r. odbyły się wybory do Sejmu PRL X kadencji

Prezydent Andrzej Duda wyjeżdża do Włoch, a minister obrony narodowej Antoni Macierewicz "nie obchodzi częściówek". Nowoczesna i PO zachęcają do świętowania rocznicy wyborów parlamentarnych z 4 czerwca 1989 r., jednak sposób obchodów podzielił polityków z partii Grzegorza Schetyny.

4 czerwca 1989 r. przeprowadzono pierwszą turę częściowo wolnych wyborów parlamentarnych, na zasadach ustalonych podczas obrad Okrągłego Stołu.

Od trzech lat 4 czerwca w Polsce ten dzień obchodzony jest jako Dzień Wolności i Praw Obywatelskich

Prezydenta Andrzeja Dudy nie będzie w sobotę w kraju. Wyjeżdża bowiem do Włoch, odwiedzi m.in. Watykan. Dyrektor biura prasowego kancelarii prezydenta Marek Magierowski zapytany w Radiu Zet o nieobecność prezydenta, mówił: - Jest wiele dat w polskiej historii, szczególnie tych najnowszych, które z jednej strony jakoś tam czcimy i cieszymy się, i radujemy, i celebrujemy, a z drugiej oczywiście wywołują najrozmaitsze kontrowersje i to jest jedna z takich dat.

Magierowski przyznał, że on sam "specjalnie świętował nie będzie". - Uważam, że świętowanie wyborów, które nie były demokratyczne do końca i były efektem jakiegoś tam właśnie nie do końca uczciwego porozumienia między ówczesnymi elitami władzy a opozycją... - tłumaczył.

Świętować nie zamierza też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który został zapytany o obchody w czasie piątkowej konferencji prasowej. Odpowiedział, że w jego pamięci "zapadły tylko wybory samorządowe w 1938 roku w czerwcu". - Były jakieś wolne wybory w czerwcu? Ja rozróżniam wybory i głosowania, a czegoś takiego jak "częściowo wolne wybory" nie ma. Wybory są wolne, albo wolne nie są. Częściówek nie obchodzę - uciął.

Podzielona PO

W sobotę ulicami stolicy przejdzie marsz KOD pod hasłem: "Wszyscy dla Wolności". Wśród uczestników mają być byli prezydenci Bronisław Komorowski oraz Aleksander Kwaśniewski. Nieobecny będzie były prezydent Lech Wałęsa. Sobotni marsz KOD w Warszawie jest częścią ogólnokrajowej akcji upamiętniającej wybory z 1989 r. Podobne i imprezy mają odbyć się w około 20 miastach w Polsce, a także poza granicami naszego kraju, m.in.: we Francji, w Niemczech, Austrii, Wielkiej Brytanii, USA i Kanadzie.

Do udziału w nim namawia Nowoczesna. Dołączyli do nich w piątek również politycy PO, choć większość przedstawicieli tego ugrupowania deklaruje, że zamierza wziąć udział w wiecach jako zwykli obywatele. Najbardziej zaangażowała się była premier Ewa Kopacz, która wyemitowała w czwartek spot zachęcający do świętowania. Lider PO Grzegorz Schetyna ma wziąć udział w wiecu w Legnicy. Była szefowa rządu będzie w tym czasie w Warszawie.

Kto na obchodach 4 czerwca?tvn24

Wybory 4 czerwca

4 czerwca 1989 r. odbyły się wybory do Sejmu PRL X kadencji, znanego dziś jako Sejm kontraktowy. Nazwa "kontraktowy" wzięła się stąd, że przy Okrągłym Stole z góry przeznaczono 65 proc. mandatów dla kandydatów koalicji rządowej - PZPR, ZSL, SD i małych organizacji chrześcijańskich (PAX, UChS, PZKS). O pozostałe 35 proc. mandatów kandydaci mieli ubiegać się w całkowicie wolnych wyborach, bo swoich kandydatów mogły zgłaszać dowolne ugrupowania, nawet te dotąd nielegalne.

Wybory okazały się pogromem dla koalicji rządzącej i ogromnym zwycięstwem kandydatów Komitetu Obywatelskiego "Solidarności". Zdobyli oni już w pierwszej turze 160 na 161 możliwych mandatów w ramach puli 35 proc. Zdobyli też zdecydowaną większość mandatów w reaktywowanym Senacie. Wybory do Senatu - w przeciwieństwie do wyborów do Sejmu - były całkowicie wolne. "Solidarność" zdobyła wówczas 99 ze 100 mandatów senatorskich.

Autor: kg\mtom / Źródło: TVN24, PAP