Polska

"Część z tych wypowiedzi może być odbierana jako zachęta do nierównego traktowania"

Polska

[object Object]
Wojciech Kaczmarczyk zaliczył dwie wpadki w ciągu tygodniatvn24
wideo 2/35

Rzecznika równości zgubił jego pogląd na równość. Pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania najpierw naraził się internautom, a teraz kobietom na Kongresie Kobiet. Te go nie oszczędziły i wygwizdały. Materiał magazynu "Polska i Świat".

W piątek pełnomocnik rządu ds. równego traktowania i społeczeństwa obywatelskiego Wojciech Kaczmarczyk wystąpił podczas VIII Kongresu Kobiet. Przekonywał m.in., że system prawa w Polsce jest tak skonstruowany, iż gwarantuje "pełną ochronę praw kobiet i umożliwia im wszechstronny rozwój".

Stwierdził także, że szefowie mówią, "że szklane sufity są przede wszystkim w głowach samych kobiet". - Trzeba, by szefowe dużych korporacji pokazywały swoim koleżankom, że awans jest możliwy. Uczyły, je jak to zrobić i pomagały im w osiąganiu tych celów - powiedział.

Pełnomocnik został wygwizdany i wybuczany przez uczestniczki kongresu.

Oburzenia wypowiedzią Kaczmarczyka nie kryła prof. Magdalena Środa, członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet i była pełnomocnik rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.

- To są takie wypowiedzi, które opierają się na lekceważeniu tej problematyki i na jej radykalnej nieznajomości - powiedziała.

"W jego wystąpieniu było bardzo wiele braku wiedzy i wrażliwości"
"W jego wystąpieniu było bardzo wiele braku wiedzy i wrażliwości" tvn24

Klauzula sumienia hotelarza

Ale to nie pierwsza wpadka pełnomocnika. Kilka dni temu Kaczmarczyk został zapytany o to, czy "hotelarz może odmówić obsługi osobie czarnoskórej". Nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, ale zasugerował, że hotelarzowi przysługuje klauzula sumienia.

- Tego typu wypowiedzi są absolutną abstrakcją, aberracją, żeby nie powiedzieć głupotą - ocenił w rozmowie z TVN24 prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista. - To wskazuje, że klauzulę sumienia może mieć naprawdę każdy - dodał.

Zgodziła się z nim Anna Błaszczak z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich: - Nie jest bowiem dopuszczalne powoływanie się na klauzulę sumienia w celu dyskryminowania jakiś osób z uwagi na ich cechę osobistą, taką jak rasa, pochodzenie narodowe i etniczne, narodowość czy orientacja seksualna.

"Zachęta do nierównego traktowania"?

Jak swoją wypowiedź tłumaczy sam Kaczmarczyk? Powołuje się na przypadek z 2010, w którym ofiarą mieli paść hotelarze. - Nie zgodzili się na wynajęcie pokoju parze homoseksualnej i musieli zamknąć interes - stwierdził.

- Pełnomocnik powinien podejmować działania, które propagują poszanowanie zasady równego traktowania - stwierdził w rozmowie z TVN24 Paweł Knot, koordynator grupy prawnej Kampanii Przeciw Homofobii. - Część z tych wypowiedzi może być odbierana przez niektóre osoby jako zachęta do nierównego traktowania pewnych grup osób - dodał.

Autor: pk\mtom / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości