Prokuratura Krajowa wystąpiła 10 lutego do sądu o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry, który jest podejrzewany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Jak poinformowano w czwartek, sędzia Katarzyna Stasiów uwzględniła wniosek Prokuratury Krajowej i wyłączyła sędziego Dariusza Łubowskiego od orzekania w tej sprawie.
Dlaczego wyłączono sędziego Łubowskiego?
O tym, że ten wniosek o ENA trafił do referatu sędziego Łubowskiego, warszawski sąd okręgowy informował 11 lutego. Dzień później prokuratura złożyła wniosek o wyłączenie Łubowskiego. "W uzasadnieniu prokurator wskazał na szereg okoliczności uzasadniających wątpliwość co do bezstronności sędziego Dariusza Łubowskiego" - informował wówczas rzecznik PK prokurator Przemysław Nowak.
Przypomniał również wtedy, że sędzia Łubowski między innymi orzekał w sprawie "ściśle powiązanej, analogicznej procesowo, dotyczącej Europejskiego Nakazu Aresztowania" wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego.
W grudniu ubiegłego roku uchylił jednak ENA, mimo tego, jak przypomniał Nowak, "że wcześniej, w tych samych okolicznościach i wobec tej samej osoby, wydał ENA (...) - a więc uznawał, iż istnieją podstawy do wydania ENA wobec podejrzanego objętego azylem politycznym".
"W uzasadnieniu postanowienia o uchyleniu ENA znalazło się, zdaniem prokuratora, szereg twierdzeń i ocen nacechowanych politycznie"- zaznaczył rzecznik PK, nawiązując do grudniowej decyzji Łubowskiego.
13 lutego sąd poinformował, że do rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego Łubowskiego została wylosowana sędzia Katarzyna Stasiów. Na początku tego tygodnia natomiast do sądu wpłynął wniosek obrońcy Ziobry mecenasa Bartosza Lewandowskiego o wyłączenie sędzi Stasiów od rozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego Łubowskiego. Nie został on jednak uwzględniony.
Sprawa Zbigniew Ziobry
Prokuratura zarzuca byłemu szefowi resortu sprawiedliwości z czasów rządów PiS między innymi, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, między innymi wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 milionów złotych CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 milionów złotych na remont Prokuratury Krajowej mimo braku podstaw prawnych.
Obecnie Ziobro - według jego obrońców - jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Sam Ziobro oświadczył, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce "zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności".
5 lutego Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Ziobry, a 6 lutego prokurator wszczął poszukiwania listem gończym. Prokuratura wyjaśniła, że list gończy został wydany celem przeprowadzenia z udziałem Ziobry czynności procesowych, bo - jak wyjaśniono - nie udało się ich zrealizować z uwagi na nieustalenie miejsca pobytu podejrzanego.
Opracowała Kamila Grenczyn //akw