Polska

Chcą "wykurzyć, zastraszyć, zapędzić" żołnierzy

Polska

Wojciech Łuczak o zamachu
TVN24/ISAFWojciech Łuczak o zamachu

- Afganistan jest ogromnym polem walki nie tyle o polityczną przyszłość tego kraju, ile o handel narkotykami - stwierdza na antenie TVN24 Wojciech Łuczak, wydawca magazynu "Raport. Wojsko, Technika, Obronność". Uznaje, że winnym środowego zamachu na polskich żołnierzy w Afganistanie jest właśnie tamtejsza "mafia narkotykowa". W wyniku wybuchu miny pułapki zginęło pięciu wojskowych.

- Sytuacja w Afganistanie zmieniła się bardzo mocno, bo Afganistan produkuje dzisiaj 95 proc. twardych narkotyków i komponentów, które znajdują się na rynku - mówi Łuczak i dodaje, że z końcem września zostały zebrane plony i teraz trzeba je wywieźć. - A ponieważ na drogach stoją żołnierze, to trzeba ich po prostu wykurzyć, zastraszyć i zapędzić do baz - stwierdza ekspert.

Według niego to właśnie mafia narkotykowa pełni teraz władzę w Afganistanie i jedyną skuteczną metodą na zapobieganie zamachom jest skuteczny wywiad. - Wiadomo jak rozbiliśmy nasz wywiad wojskowy i to jest skutek - stwierdza Łuczak.

Podkładają bombę, która czeka

Trudno odróżnić chłopa, który pracuje na roli od tego samego chłopa, który wieczorem za 200 lub 300 dolarów pozwoli się wynająć do różnego rodzaju akcji Wojciech Łuczak

- Wiadomo, że wojska koalicyjne są podsłuchiwane, a terroryści mają sprawnie działający wywiad - podkreśla Łuczak i tłumaczy, że "trudno odróżnić chłopa, który pracuje na roli od tego samego chłopa, który wieczorem za 200 lub 300 dolarów pozwoli się wynająć do różnego rodzaju akcji".

Ekspert powiedział też, że żołnierze jechali pojazdem lekko opancerzonym, który służy wojsku w przemieszczaniu się po kraju przy okazji kontaktów z mieszkańcami. - Nie można przecież do wioski, do dzieci pojechać z ładunkiem plecaków z artykułami szkolnymi czołgiem – argumentuje Łuczak.

Pomagali cywilom

W środę przed południem pojawiła się informacja o tym, że pięciu polskich żołnierzy zginęło w Afganistanie. Do tragedii doszło w prowincji Ghazni. Pod pojazdem typu M-ATV eksplodowała mina o znacznej sile. Polscy żołnierze służyli w tzw. jednostce PRT, która odpowiada za odbudowę Afganistanu, pomoc cywilom i szkolenie miejscowej policji oraz administracji.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24/ISAF

Pozostałe wiadomości