Polska

CBA pytało o działkę po jednostce Straży Granicznej

Polska

Aktualizacja:
Frątczak o zatrzymaniach
TVN24, foto: PAPFrątczak o zatrzymaniach

Funkcjonariuszy CBA, którzy zatrzymali byłą posłankę PO Beatę Sawicką i burmistrza Helu Mirosława W., interesował plan zagospodarowania przestrzennego, dotyczący działki po byłej jednostce Straży Granicznej - informuje sekretarz miasta Hel Marek Dykta. Tvn24.pl jako pierwszy poinformował, wczoraj późnym wieczorem, o zatrzymaniu posłanki i burmistrza.

Burmistrz Helu Mirosław W. i b. posłanka PO Beata Sawicka zostali zatrzymani przez CBA w poniedziałek. Według dotychczasowych ustaleń za ustawienie przetargu wartego kilkadziesiąt milionów złotych na nieruchomość na półwyspie, mieli domagać się około ćwierć miliona złotych.

Chodziło o zakup dwuhektarowej działki na Helu pod budowę kompleksu hotelowo-rekreacyjnego. Sekretarz miasta Hel, który w poniedziałek przed godz. 22 wpuszczał agentów do magistratu, powiedział, że pytano go o plan zagospodarowania przestrzennego dotyczący działki po byłej jednostce Straży Granicznej. Dodał, że przetarg na działkę, która została podzielona na trzy części, z czego jedną mieli wykupić mieszkańcy, mógłby się odbyć po przeprowadzeniu wszystkich procedur i uchwaleniu planu zagospodarowania - być może za ponad rok.

Sekretarz - jak mówi - wyjaśnił agentom, że nie ma możliwości obejścia prawa, bowiem burmistrz jest tylko wykonawcą uchwał Rady Miasta. Zaznaczał, że przetargi były ustne i nabywcy licytowali się. Według Dykty, agenci przebywali w urzędzie ok. 5-6 godzin.

Łączna powierzchnia działki wynosi ok. 16 tys. metrów kwadratowych. Teren znajduje się ok. 700 - 800 metrów od morza.

Przyłapani na gorącym uczynku Jak poinformował TVN24 Tomasz Frątczak z CBA, posłanka przyjęła pierwszą część łapówki dzień po decyzji Sejmu o samorozwiązaniu. Nastąpiło to na ławce w pobliżu Sejmu. - Drugą część przyjęła wczoraj w hotelu w Gdańsku. Tam została zatrzymana z torbą pełną pieniędzy w ręku - powiedział Frątczak. Jak dodał, burmistrz został zatrzymany w restauracji w Gdyni. - On miał teczkę wypchaną pieniędzmi pod pachą - dodał.

Za pośrednictwo posłanka miała wziąć 100 tys. zł (dwa razy po 50 tys. zł), a burmistrz - 150 tys. zł.

Frątczak wyjaśnił, że Beata Sawicka poszukiwała w pierwszej połowie tego roku przedsiębiorców zainteresowanych inwestycją na Helu. Sprawą zajęła się wówczas CBA. - Po uzyskaniu wiarygodnych informacji o poczynaniach pani poseł, CBA rozpoczęło akcję wręczenia kontrolowanej korzyści majątkowej - przyznał Frątczak. Dodał, że w CBA trwają dalsze czynności związane z tą sprawą, ale woli nie przesądzać, czy dojdzie do kolejnych zatrzymań.

PO już wyrzuciła Sawicką

Beata Sawicka, posłanka PO, zatrzymana w poniedziałek wieczorem przez CBA, już została wyrzucona z partii. Sawicka zrezygnowała również z kandydowania z list kandydatów PO do Senatu. Mimo wyrzucenia Sawickiej, PO nie komentuje szerzej tej sprawy. - Mamy nadzieję, że zostanie ona wyjaśniona przez prokuraturę i sąd. Informacje, które przekazała nam pani Sawicka wystarczyły nam do podjęcia decyzji o wykluczeniu jej z PO - powiedział Grzegorz Schetyna. Jak dodał, ta decyzja zamyka sprawę ze strony PO. - Nie przesądzamy o winie lub jej braku ze strony Sawickiej - podkreślił Schetyna.

Schetyna: Beata Sawicka wykluczona z PO
Schetyna: Beata Sawicka wykluczona z POTVN24

Do zatrzymania doszło w poniedziałek ok. godz. 19.20. O zatrzymaniu posłanki poinformował w poniedziałek wieczorem marszałka Sejmu szef CBA Mariusz Kamiński. - Ze względu na potrzebę zapewnienia prawidłowego toku czynności procesowych (przeszukanie mieszkania zatrzymanej), marszałek Sejmu nie nakazał natychmiastowego zwolnienia posłanki - poinformował TVN24 rzecznik marszałka Sejmu Witold Lisicki. Jak dodał, posłanka została zwolniona do domu po około 5 godzinach i 15 minutach od momentu zatrzymania zatrzymana. - Nie dysponuję żadną wiedzą, co się nią teraz dzieje - powiedział Lisicki.

Sekretarz miasta Hel Marek Dykta powiedział, że funkcjonariusze CBA pytali go o plan zagospodarowania przestrzennego dotyczący działki po byłej jednostce Straży Granicznej. Działka została podzielona na trzy części, z czego jedną mieli wykupić mieszkańcy. Pozostałe dwie można by było wystawić na przetarg. Mogłoby to jednak nastąpić za ponad rok, gdyż tyle zajęłyby wszystkie niezbędne procedury. Sekretarz wyjaśnił agentom, że nie ma możliwości obejścia prawa (a zatem sprzedać grunty wcześniej), gdyż burmistrz jest tylko wykonawcą uchwał Rady Miasta. Zaznaczał, że przetargi były ustne i nabywcy licytowali się na nich. Według Dykty agenci przebywali w urzędzie ok. 5-6 godzin.

Zastępca burmistrza Helu Jarosław Pałkowski przyznaje, że miasto nie planowało w tym roku sprzedaży nieruchomości. - W tej chwili nie mamy w przygotowaniu żadnych przetargów - powiedział. Dodał, że informacje o przetargach były upubliczniane w internecie i w prasie, a odbywały się na zasadach ustnej licytacji. Zaznaczał, że kupujący płacili za nieruchomości kwoty kilkakrotnie większe od cen wywoławczych.

Żona burmistrza Helu, która była obecna podczas przeszukania domu przez agentów CBA powiedziała, że jej mąż "znalazł się w nieodpowiednim miejscu w niewłaściwym czasie". Dodała, że nie wie, dlaczego go zatrzymano.

PiS: nie wykorzystamy tej sprawy w kampanii

Premier Jarosław Kaczyński pytany o to, czy to nie przypadek, że do zatrzymania doszło na niecałe trzy tygodnie przed wyborami, zaprzeczył, by miało to jakikolwiek związek. - Nie mamy możliwości, by ustalać, kiedy pani poseł będzie chciała brać łapówkę. To by wymagało magicznych umiejętności - stwierdził. Dodał, że proceder korupcji pokazuje, że jest to "choroba, która dotyczy wszystkich formacji"

Premier o zatrzymaniu posłanki
Premier o zatrzymaniu posłankiTVN24

Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza wykorzystywać w kampanii wyborczej zatrzymania posłanki. - Nie podejrzewamy nawet, by władze PO miały wiedzę na temat działań posłanki - powiedział Joachim Brudziński z PiS.

Brudziński: nie wykorzystamy tej sprawy w kampanii
Brudziński: nie wykorzystamy tej sprawy w kampaniiTVN24

Posłanka skarżyła się na haki

Miesiąc temu, posłanka pisała na swoim blogu w Onet.pl: "Bez sensu jest to, że Minister Sprawiedliwości zbiera »haki« na liderów opozycji, dziennikarzy, a jeszcze bardziej bez sensu - że zbiera je również na członków swojego ugrupowania, a nawet na rodzinę Prezydenta RP".

Posłanka, startuje w wyborach i jeszcze babrze się korupcją. Tak zapowiada się koalicja POLiD! A ile przed nami przetargów, związanych z Euro?? internautazatrz1

Burmistrz Helu Mirosław W. w ostatnich wyborach był niezależnym kandydatem zgłoszonym przez Komitet Wyborczy Wyborców "Morskie Przymierze Hel 2020 i Wądołowski". Z danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że jest członkiem Partii Demokratycznej demokraci.pl.

Przed wyborami będzie pełno takich wydarzeń, ale jedno mogę przysiąc na pewno: nie będą to ludzie z PIS. Oni są nietykalni inter2

To kolejna akcja CBA w ostatnim czasie. Kilka dni temu CBA złapała na gorącym uczynku przyjęcia milionowej łapówki architekta Rafała S.

Kwoty miliona złotych architekt Rafał S. zażądał za zatwierdzenie jednego z projektów dotyczących rozbudowy krakowskiej opery. Zlecenie było warte kilkadziesiąt milionów złotych.

js, mat, tea

Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24, foto: PAP

Pozostałe wiadomości