Polska

Burmistrz spowodował wypadek po pijanemu. Mieszkańcy chcą jego dymisji

Polska

Burmistrz spowodował wypadek po pijaku. Mieszkańcy chcą jego dymisji
tvn24Policjanci zabrali burmistrzowi prawo jazdy

Marek N., nowy burmistrz Chrzanowa, wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu . Rozpędził auto, stracił nad nim panowanie i uderzył w drewnianą palisadę. Po wypadku stracił prawo jazdy i przestał pojawiać się w urzędzie. - To jest publiczna osoba, to nie wypada - mówią o wybryku burmistrza mieszkańcy. Materiał "Blisko ludzi" TTV.

Pierwszą informację o tym zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24. Burmistrz w nocy z 21 na 22 lutego pod wpływem alkoholu prowadził samochód na ulicy Krakowskiej w Chrzanowie. - Z uwagi na nadmierną prędkość stracił panowanie nad pojazdem, przejechał przez krawężnik, następnie uderzył w drewnianą palisadę i się zatrzymał - relacjonuje reporterom "Blisko ludzi" Mariusz Jurczyk z policji w Chrzanowie. Badania wykazały, że kierowca miał we krwi 1,7 promila alkoholu. Policja zatrzymała mu prawo jazdy.

Zaraz po tych wydarzeniach burmistrz przestał pojawiać się w pracy. W urzędzie miasta reporterzy dowiedzieli się, że powodem nieobecności jest urlop. - Miejsce pozostawił, ale to nie znaczy, że urząd nie pracuje - mówi Bożena Jopek, zastępca burmistrza Chrzanowa.

Mieszkańcy oburzeni

Według mieszkańców burmistrz powinien podać się do dymisji. - Jak chciał sobie wypić to mógł to zrobić w domu. To jest publiczna osoba, to nie wypada - mówią mieszkańcy. - To są ludzie, którzy nie znają słowa "honor" - dodają.

- Ludzie go wybrali, bierze ciężkie pieniądze, reprezentuje miasto i ludzi. Tak się nie robi - mówi jedna z mieszkanek miasta. Z kolei współpracownicy wypowiadają się o nim w samych superlatywach. - Na co dzień jest to osoba bardzo sympatyczna ze świetnym podejściem do współpracowników - mówi Bożena Jopek.

- Pierwsze, co powinien uczynić, to złożyć urząd. To spowodowałoby jednoznaczną postawę postawy po zdarzeniu. Skoro już się to zdarzyło, wymagajmy standardów powyżej przeciętnej - mówi Jacek Gęga ze Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych "Alter Ego".

Sam zainteresowany z dziennikarzami rozmawiać nie chciał.

Więcej materiałów na stronie "Blisko ludzi" TTV

Autor: kło/kka / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości