Polska

Brudziński: kabotyńska polityka na Twitterze

Polska

Brudziński: rząd uprawia kabotyńską politykę
TVN 24Brudziński: Sikorski nic nie wskórał. Putin kłamał tak jak raport MAK-u

Będziemy stali murem za rządem, gdy nie będzie uprawiał kabotyńskiej polityki na Twitterze - oświadczył w "Kropce nad i" Joachim Brudziński z PiS. Stwierdził, że pomysł Radosława Sikorskiego, by zwrócić się do UE ws. oddania Polsce przez Rosję wraku tupolewa poskutkował tylko "kolejnymi kłamstwami Putina".

Brudziński nie zgodził się z Pawłem Kowalem z PJN, który wcześniej w "Faktach po Faktach" tłumaczył, że ws. zwrotu wraku tupolewa przez Rosję "wszyscy powinni stać murem" za ministrem Sikorskim.

- Dlaczego nie stoi murem za ministrem premier Donald Tusk? Dlaczego się od tego odżegnuje? My staniemy murem wtedy, kiedy polski rząd zaniesie tę sprawę do NATO i naszego sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone - stwierdził i dodał, że jego zdaniem interwencja szefa MSZ u szefowej dyplomacji UE nie przyniosła niczego dobrego.

Sikorski nic nie zmienił

- To jest istota tego, co zrobił Sikorski. To skutkuje tym, że dzisiaj Putin po raz kolejny powielił kłamstwa i powtórzył dzisiaj Sikorskiemu i Tuskowi wszystkie łgarstwa swojej koleżanki z dawnego KGB, pani Anodiny, które ta zawarła w raporcie MAK. Powiedział to wobec 1000 dziennikarzy z całego świata. Powtórzył, że to rzekomo wina polskich pilotów, którzy "mimo wszystko lądowali" - tłumaczył, odnosząc się do czwartkowego spotkania prezydenta z mediami przed szczytem UE-Rosja.

Brudziński dodał też, że nie może być dumny z Radosława Sikorskiego, który pośrednio zmusił prezydenta Rosji do zabrania głosu ws. katastrofy pod Smoleńskiem, bo to "czyste żarty".

- Sfera łgarstwa wokół tego jest już tak wielka, że pozostaje życzyć sobie, życzyć wszystkim Polakom, by w pełni niezależna prokuratura odpowiedziała kiedyś na pytanie, kto ponosi odpowiedzialność - nie tylko polityczną i moralną, ale także karną za katastrofę smoleńską - uznał Brudziński.

Gość "Kropki nad i" przypomniał, że gdy kilkanaście miesięcy temu do USA udawała się Anna Fotyga, by zainteresować sprawą katastrofy prezydenckiego tupolewa Amerykanów, rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że "nie ma sensu absorbować opinii międzynarodowej tą sprawą", dlatego nie rozumie obecnego zachowania szefa MSZ.

Autor: adso/tr / Źródło: TVN 24

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Pozostałe wiadomości