Broniarz: w 60-70 procentach szkół może być problem z przeprowadzeniem matur

TVN24

Broniarz stwierdził, że matury mogą być zagrożonetvn24
wideo 2/71

Narasta determinacja nauczycieli, żeby nie klasyfikować młodzieży, tylko to nie jest wina tych nauczycieli - mówił we wtorek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, odpowiadając na pytanie, czy możliwe jest, że w szkołach nie zostaną zwołane rady klasyfikacyjne.

Wtorek jest dziewiątym dniem strajku zorganizowanego w szkołach i przedszkolach przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Bierze w nim udział także część nauczycieli z oświatowej Solidarności i niezrzeszonych w związkach.

"Narasta determinacja, żeby nie klasyfikować młodzieży"

Prezes ZNP Sławomir Broniarz został we wtorek zapytany, czy w szkołach może nie dojść do zwołania rad klasyfikacyjnych, które decydują o dopuszczeniu maturzystów do egzaminu dojrzałości. Wcześniej na konferencji prasowej minister edukacji Anna Zalewska wyrażała nadzieję, że rady zostaną zwołane.

- Wbrew temu, co mówi pani minister, narasta determinacja nauczycieli dotycząca tego, żeby nie klasyfikować młodzieży, tylko to nie jest wina tych nauczycieli - ocenił Broniarz.

Uznał, że "to jest pytanie do rządu". - Co rząd robił 10 stycznia, bo wiedział wtedy już o proteście, dlaczego rząd przez trzy tygodnie od 4 marca do 25 marca siedział bezczynnie - pytał szef ZNP. - Ja rozumiem, że pani minister sondowała, jaka będzie skala napięcia, jaki będzie zasięg strajku. Przypominam, że pierwotnie pani minister mówiła o 22-procentowym poparciu, potem już było 48 procent. Rzeczywistość przerosła jej wyobrażenia i nagle okazało się, że ten przekaz, który szedł do szefa rządu, był przekazem fałszywym - stwierdził. Zdaniem szefa ZNP w około 60-70 procentach szkół może być problem z przeprowadzeniem matur. - To jest pytanie: dlaczego pani minister Zalewska biernie się temu procesowi przygląda? - dodał.

Rozmowy w czwartek

Na wniosek ZNP na czwartek zwołano posiedzenie Rady Dialogu Społecznego – poinformował we wtorek Związek Nauczycielstwa Polskiego na Twitterze. Strona rządowa przyjęła zaproszenie. "Na nasz wniosek zostało zwołane posiedzenie Rady Dialogu Społecznego. Wracamy do stołu rozmów w czwartek, 17 kwietnia o godz. 10.00. Chcemy rozmawiać wcześniej, bo strajk trwa tu i teraz!" – napisali związkowcy.

- Przyjęliśmy zaproszenie od przewodniczącej Rady Dialogu Społecznego Doroty Gardias na spotkanie prezydium RDS w najbliższy czwartek o godzinie 10. Będziemy mieli ze sobą porozumienie, do którego przystąpiła już Solidarność - poinformował szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. - Rząd jest zawsze otwarty na dialog, w związku z tym będziemy w czwartek uczestniczyć w tym spotkaniu - dodał.

W czwartek informacje o okrągłym stole

Premier Mateusz Morawiecki poinformował wcześniej we wtorek, że w czwartek zaproponowana zostanie konkretna formuła dotycząca okrągłego stołu w sprawie oświaty. Pierwsza sesja ma odbyć się w przyszłą środę, czwartek lub w piątek. Szef rządu przekazał, że zaproszenie do udziału otrzymają m.in. związkowcy, organizacje pozarządowe, pedagodzy, rodzice i przedstawiciele opozycji.

Rozmowy przy okrągłym stole, jak mówił w poniedziałek szef rządu, mają się rozpocząć "zaraz po świętach".

- Przygotowujemy dzisiaj pewne założenia i przedstawimy je w ciągu dwóch, trzech dni, jeszcze przed świętami - przekazał wówczas premier. Jak mówił, do dyskusji chce zaprosić środowiska nauczycielskie, ekspertów, pedagogów, wychowawców, ale także rodziców, związkowców i pracodawców.

Propozycje rządu

Rząd apeluje do ZNP i FZZ o podpisanie porozumienia, które 7 kwietnia zaakceptowała oświatowa Solidarność.

Do przyznanej od stycznia podwyżki w wysokości 5 procent rząd zobowiązał się dodać 9,6 procent podwyżki we wrześniu.

Oprócz tego porozumienie zapewnia:

1. Wynagrodzenie za prowadzenie zajęć dodatkowych. W 2019 roku ma zostać przeznaczone na to w sumie 57 milionów złotych.

2. 1000 złotych na start dla młodych nauczycieli.

3. Minimalny dodatek za wychowawstwo w wysokości 300 złotych.

4. Skrócenie stażu nauczyciela stażysty do 9 miesięcy.

5. Zmniejszenie dokumentacji w procedurach awansu oraz zagwarantowanie opinii rady rodziców w procedurze oceny pracy nauczyciela.

Ostatnim punktem porozumienia jest zmiana systemu wynagradzania nauczycieli wypracowana w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi do 2020 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Na co zgodziła się Solidarność >

Czego oczekują pozostali związkowcy?

FZZ i ZNP nie zaakceptowały propozycji strony rządowej i w trakcie negocjacji zmodyfikowały swoje oczekiwania. Początkowo domagały się tysiąca złotych podwyżki, później 30 proc. podwyżki, następnie związkowcy proponowali rozłożenie 30 proc. na dwie tury - 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września tego roku.

Na ostatnim spotkaniu w zeszłym tygodniu związkowcy mówili o możliwości jeszcze innego rozłożenia w tym roku 30 proc. podwyżki.

Najważniejsze etapy negocjacji między nauczycielami a rządem. Żółtym kolorem oznaczono okres poniżej 60 dni do pierwszych egzaminów, czerwonym - poniżej 10 dni.
opracowanie własne | Konkret 24

Autor: mart//rzw//kwoj / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: