"Nas minister zdrowia nie zauważył"

Polska

Brak refundacji pomp insulinowych to olbrzymi koszt dla pacjentówtvn24
wideo 2/5

Brak refundacji pomp insulinowych to spory problem i olbrzymi koszt dla pacjentów chorych na nowotwór trzustki. Po usunięciu narządu pompa znacznie ułatwia życie, ale nie wszystkich może być na to stać. Materiał magazynu "Polska i Świat".

ZOBACZ CAŁY MAGAZYN "POLSKA I ŚWIAT" NA TVN24 GO >

Pięć lat temu lekarze wykryli u Katarzyny Chmielewskiej-Wojciechowskiej nowotwór trzustki. Przeszła już kilka chemioterapii i kilka operacji, teraz żyje już bez trzustki.

- Brak trzustki to jest automatycznie cukrzyca. bo nie ma organu, który wytwarza insulinę. To jest cukrzyca typu wtórnego – tłumaczy.

By żyć, musi regularnie dostarczać sobie insulinę. Kasia używa pompy insulinowej. Alternatywą są zastrzyki.

Profesor Krzysztof Strojek, który jest konsultantem krajowym do spraw diabetologii zwraca uwagę na zalety pompy insulinowej. - Nie trzeba się co chwila kłuć, tylko jednym przyciskiem można dozować insulinę. W niektórych sytuacjach daje to mniejsze ryzyko spadków poziomów cukru – dodał.

Refundacja tylko dla cukrzycy typu I

Insulina obniża poziom cukru. Czasami trudno trafić z dawką, a za niski poziom cukru może doprowadzić do śpiączki cukrzycowej. Z kolei za wysoki poziom cukru uszkadza naczynia krwionośne, nerki i wzrok.

Gdy poziom cukru spada, pompa może odciąć podaż insuliny i ma funkcję alarmu, gdy cukier jest za niski lub za wysoki.

Chorym na cukrzycę wtórną nie przysługuje jednak refundacja pompy ani kosztów wkłuć i pojemników na insulinę. Pełny za nie zwrot kosztów dostają tylko cukrzycy typu I poniżej 26. roku życia. Natomiast dla dorosłych cukrzyków typu I refundacją objęte są wkłucia i pojemniczki.

"Nas minister zdrowia nie zauważył"

Sama pompa kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, akcesoria ponad tysiąc złotych miesięcznie - mówi Jan Dudziec, też po usunięciu trzustki z powodu nowotworu.

Dudziec wylicza, że jeśli przeżyje jeszcze 40 lat, "to na korzystanie z pompy, licząc wszystkie elementy eksploatacyjne i amortyzację pompy, wyda między 650 a 700 tysięcy złotych".

W sprawie refundacji pisał do NFZ i do Ministerstwa Zdrowia, ale w odpowiedzi usłyszał, że refundacja nie jest możliwa.

- W idealnym świecie byłoby tak, żeby wszyscy chorzy, którzy tego oczekują i chcieliby, mieli taką możliwość nieodpłatnego używania pomp – komentuje profesor Krzysztof Strojek.

- Jeśli chodzi o osoby pozbawione trzustki, jest to stosunkowo niewielka grupa pacjentów. Oczywiście, jeśli chodzi o tę grupę, też przydałaby się refundacja – dodaje.

Dudziec podkreśla, że planuje długie życie i nie chciałby, by jego zdrowie podkopały cukrzycowe powikłania. - Nas minister zdrowia nie zauważył i mam nadzieję, że to się zmieni – podkreśla.

Autor: asty//kg / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24