"Brak chęci" u Hołowni. Petru o kulisach obrad w Polsce 2050

Szymon Hołownia
Petru o obradach w Polsce 2050: odebrałem zachowanie i słowa Hołowni, jako swego rodzaju brak chęci na start
Źródło: TVN24
Ryszard Petru w "Faktach po Faktach" w TVN24 podkreślił, iż nie widzi "podstaw prawnych" do powtórnego przeprowadzenia wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Poseł mówił też o swojej ocenie postawy Szymona Hołowni w trakcie obrad władz ugrupowania.

Po odwołaniu drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski 2050, w piątek późnym popołudniem zebrała się Rada Krajowa tego ugrupowania, która miała podjąć decyzję co do przyszłości procesu wyborczego. Według ustaleń Patryka Michalskiego z TVN24+ założyciel partii i dotychczasowy jej lider Szymon Hołownia po kilku godzinach obrad miał wylogować się ze spotkania prowadzonego w formule online, argumentując, że jest zmęczony. Ostatecznie zarządzona została przerwa w obradach do poniedziałku.

Jak dowiedział się Patryk Michalski, w trakcie obrad Hołownia miał opowiedzieć się za powtórzeniem całości wyborów i wyrazić gotowość do startu w nich.

Poseł Polski 2050 Ryszard Petru pytany w "Faktach po Faktach" o przebieg piątkowych obrad, powiedział, że przeprowadzono w ich trakcie kilka głosowań. Opowiedział się też za "jak najszybszym" ponownym przeprowadzeniem drugiej ich tury, w której rywalizowały ministry Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska.

Wyraził poparcie dla Hennig-Kloski.

Ryszard Petru w "Faktach po Faktach"
Ryszard Petru w "Faktach po Faktach"
Źródło: TVN24

Petru zaznaczył, że "nie ma podstaw prawnych" do powtórzenia całości wyborów.

Dopytywany o postawę Hołowni w trakcie obrad, gość TVN24 powiedział: - Odebrałem zachowanie, jak i słowa Szymona Hołowni, jako swego rodzaju brak chęci na ten start.

Petru o wyborach w Polsce 2050: ta telenowela za długo trwa

- Ta telenowela za długo trwa i jak najszybciej musimy przejść do drugiej tury wyborów, wybrać przewodniczącą - bo są dwie kandydatki - i zamknąć ten etap, otworzyć nowy, być stabilnym koalicjantem, realizować program, który obiecaliśmy wyborcom. To jest podstawa - ocenił Petru.

Poseł wyjawił, że był zwolennikiem rozwiązania, według którego piątkowe obrady Rady Krajowej nie byłyby przerwane. Na uwagę, że to Hołownia po kilku godzinach wylogował się ze spotkania, Petru zareagował, iż "to nie oznacza, że trzeba było je przerywać". - On (Hołownia - red.) sugerował, żeby dyskusja trwała dalej - dodał.

- Z punktu widzenia odpowiedzialności za kraj, ale również za wyborców, za członków (partii - red.), trzeba to jak najszybciej przeciąć - stwierdził. W jego ocenie "trzeba jak najszybciej zorganizować drugą turę w najbliższych dniach" i "zakończyć ten spektakl".

Petru: potrzebna jest wyrazista formuła w rządzie

Uzasadniając przekazanie swojego poparcia Hennig-Klosce, gość TVN24 mówił, że "potrzebna jest zmiana". - Potrzebna jest wyrazista formuła w rządzie, ale i umiejętność dogadywania się z koalicjantami za zamkniętymi drzwiami - zaznaczył.

Jego zdaniem nie powinno być miejsca na "żadne, nawet potencjalne sygnały o konszachtach z PiS-em" oraz wyraził sprzeciw takim "postulatom", jak "ostry kurs w ramach koalicji" czy "skrajny skręt w lewo".

W ocenie Petru jego partia powinna postawić na "kurs proprzedsiębiorczy, mądrą, rozsądną politykę społeczną i energetyczną". Wskazywał też na "kurs, który pokazuje, że jesteśmy wyraziści, ale jednocześnie koalicyjni".

Petru o wyborach w Polsce 2050: popieram Hennig-Kloskę, potrzebna jest zmiana
Źródło: TVN24

- To się da zrobić. Trzeba powiedzieć, o co się walczy, ale czasami trzeba ustąpić, pójść na kompromis, a czasami nawet zrezygnować z jakiegoś postulatu, (...) ale postawić na inny. Polityka to sztuka tego, co możliwe. Ważne, żeby częściej wygrywać, niż przegrywać. Mówię również o realizacji postulatów. Mamy na to cały 2026 rok, ale nie więcej - kontynuował.

Petru zastrzegł, że to on wolałby być w drugiej turze wyborów na szefa Polski 2050, gdyż startował w pierwszej i zajął czwarte miejsce, otrzymując 95 głosów. Jego zdaniem Hennig-Kloska "może doprowadzić do tego, że te osoby, które przegrają, nie będą się czuły przegranymi".

- Trzeba wygrać i podać szybko rękę tym, którzy przegrali. (...) Wartością jest gra zespołowa. Wygrywa jedna propozycja, ale ważne jest to, (...) żebyśmy się dogadali i wspólnie tworzyli koalicję 15 października - podsumował Ryszard Petru.

Umowa z Mercosur. "Za mało mówi się o szansach"

Gość TVN24 był też pytany o możliwe skutki zawartej oficjalnie w sobotę umowy między Unią Europejską a państwami Mercosur. Zakłada ona m.in. ułatwienie przepływu między UE a blokiem państw Ameryki Południowej produktów przemysłowych i rolnych.

Petru przyznał, że umowa może być "zagrożeniem dla poszczególnych grup producentów rolnych". - Na szczęście są tam kontyngenty, które w bardzo istotny sposób tę obawę ograniczą - dodał.

- Ta umowa daje olbrzymie szanse polskim przedsiębiorcom, producentom mebli, AGD, różnego rodzaju sprzętu na eksport - stwierdził. W jego ocenie "ważny jest monitoring" sytuacji na rynku i zapobieganie sytuacjom, że "ktoś mógłby zbankrutować" przez napływ produktów z Ameryki Południowej.

Petru o umowie UE-Mercosur: za mało mówi się o szansach

- Ale to jest olbrzymia szansa dla wielu polskich firm, pracowników, całych miast, miasteczek na to, żeby nastąpiła eksplozja eksportu w tamtym kierunku. Za mało się mówi o szansach, a (dużo - red.) mówi się o zagrożeniach - uzupełnił.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: