Kardynał Nycz: jeśli rola Kościoła słabnie i zanika, to trzeba sobie zrobić rachunek sumienia z własnej bezstronności

TVN24 | Polska

Autor:
akw/kab
Źródło:
TVN24, PAP
Boże Ciało w Łodzi, Częstochowie i WarszawieTVN24
wideo 2/4
TVN24Boże Ciało w Łodzi, Częstochowie i Warszawie

Czas ograniczeń, który przeżywaliśmy, mógł w nas zrodzić tęsknotę - zauważył podczas homilii prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. - Jeśli rola Kościoła czasem słabnie i zanika, Kościół nie jest proszony o mediacje, to trzeba sobie zrobić rachunek sumienia z własnej bezstronności - zauważył kardynał Kazimierz Nycz. Hierarchowie zabierają głos podczas czwartkowych uroczystości Bożego Ciała. Tego dnia polskimi ulicami przechodzą kolorowe procesje z zachowaniem zasad epidemicznych.

W czwartek Kościół obchodzi święto Bożego Ciała. Drugi rok z rzędu z powodu epidemii ograniczone zostały centralne obchody na głównych ulicach miast. Wszystko, aby zachować bezpieczeństwo sanitarne.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Prymas Polski: wraca w nas radość spotkania z Jezusem

Homilię podczas mszy świętej na placu przed bazyliką prymasowską w Gnieźnie wygłosił prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak.

Zauważył, że obecnie, w czasie stopniowego wychodzenia z pandemii, gdy ustępują związane z nią ograniczenia i gdy w coraz większej liczbie można uczestniczyć we mszy świętej, "wraca w nas radość spotkania z Jezusem i świadomość, że bez tej eucharystycznej obecności, bez naszej z nim obecności, bez tego spotkania, bez tej drogi, którą wraz z nami dzielimy, wszystko, czego sami doświadczamy i czym żyjemy, nie znajduje do końca sensu".

- Czas ograniczeń, który przeżywaliśmy, mógł w nas zrodzić już tęsknotę. Nie chodzi jednak tylko o jakieś same zewnętrzne formy, o wspólne modlitwy, spotkania czy procesje, których byliśmy w tym minionym czasie pozbawieni czy w nich tak mocno ograniczeni. Chodzi przecież o istotę rzeczy, o spotkanie, chodzi o obecność, której nie mogła i nie może nam nigdy zastąpić wirtualna rzeczywistość. Chodzi przecież o żywą świadomość, że Eucharystia jest sakramentem Bożej obecności, że tu jest Pan" – podkreślił.

Kolorowe procesje

W tym roku z powodu epidemii wiele diecezji nie zdecydowało się na organizację tradycyjnych procesji ulicami miast. W zamian zaplanowano niewielkie procesje parafialne do czterech ołtarzy. W trakcie przejścia powinno się zachować obowiązujące nakazy sanitarne, w tym dystans między uczestnikami.

Do reguł sanitarnych musieli dostosować się organizatorzy sławnej w Polsce procesji w Łowiczu w województwie łódzkim. Ulicami przeszły tam między innymi kobiety i dzieci ubrane w tradycyjne ludowe stroje łowickie.

Msza święta z okazji Bożego Ciała w ŁowiczuPAP/Roman Zawistowski

W Krakowie uroczystości relacjonował reporter TVN24 Mateusz Półchłopek. Z placu świętej Marii Magdaleny opisywał, że w procesji - z katedry wawelskiej, przez Drogę Królewską do Rynku Głównego - bierze udział bardzo duża grupa osób.

- To wyjątkowy dzień. Każdy przeżywa to na swój sposób. Dla nas jest to jedna z ważniejszych uroczystości w Kościele - powiedziała reporterowi jedna z uczestniczek procesji. - Brakowało mi, że w ostatnim roku nie mogłam tu przyjechać. Bardzo się cieszę, że jestem, że są ludzie. To budujące - dodała inna.

Uroczystość Bożego Ciała w KrakowiePAP/Łukasz Gągulski

Przy czwartym ołtarzu homilię wygłosił metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski. - Najważniejszym elementem zespalającym nasze polskie dzieje jest chrześcijaństwo. Dobitnie mogliśmy przekonać się o tym zarówno w czasach zaborów, jak i w całym pięćdziesięcioleciu zawartym między latami 1939 i 1989 - powiedział.

Ocenił, że "gdy zabrakło państwa polskiego lub gdy jego suwerenność była poważnie osłabiona, siłą narodu był wtedy Kościół, który w dużej mierze brał na siebie także te sprawy i obowiązki, które w czasie wolności spoczywają zwykle na strukturach państwowych".

Metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski podczas procesji z okazji uroczystości Bożego Ciała w KrakowiePAP/Łukasz Gągulski

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną w tym roku nie odbędzie się centralna procesja Bożego Ciała w archidiecezji warszawskiej. Zgodnie z decyzją metropolity warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza procesje odbędą się w parafiach z zachowaniem obowiązujących przepisów sanitarnych.

Procesja w stolicy przeszła przez ulice Starego Miasta do katedry polowej Wojska Polskiego przy ulicy Długiej.

>> Procesje Bożego Ciała w Warszawie. Będą zmiany w komunikacji miejskiej

Procesja z okazji Bożego Ciała na ulicach Starego Miasta w WarszawiePAP/Marcin Obara

Kardynał Nycz: trzeba stawiać sobie pytanie: czy dziś jesteśmy naprawdę dla wszystkich?

Na zakończenie uroczystości kardynał Kazimierz Nycz wygłosił homilię i udzielił błogosławieństwa. - W tym roku, 2021, jest to jeszcze procesja ograniczona z powodu istniejącej już drugi rok pandemii. Ale powoli zaczynamy już Panu Bogu dziękować za poważne zmniejszenie się trzeciej fali w Europie, świecie i Polsce - powiedział.

Zauważył, że "przychodzimy dziękować za wytrwałą pracę lekarzy, pielęgniarek, pracowników służby zdrowia oraz za wszystkich odpowiedzialnych za nasze życie i zdrowie". - Dziękujemy też, za osiągnięcia ludzi nauki, odkrywców, za praktycznie jedyną dotychczas, jaką mamy, alternatywę dla pandemii, jaką są szczepienia, szczepionki dostępne na świecie - podkreślił.

Dziękujemy też, za osiągnięcia ludzi nauki, odkrywców, za praktycznie jedyną dotychczas, jaką mamy, alternatywę dla pandemii, jaką są szczepienia

Nycz wspomniał kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Często on sam i Kościół, który prowadził, był proszony o spotkania o charakterze mediacyjnym (...). Był zatroskany o Polskę i to ponad podziałami. Był dla jednych i dla drugich - przypomniał.

- Taka też bywa i czasem powinna być, a nie jest to pierwsza, rola Kościoła w społeczeństwie dziś. Jeśli rola czasem słabnie i zanika, Kościół nie jest proszony o mediacje, to trzeba sobie zrobić rachunek sumienia z własnej bezstronności i stawiać sobie pytanie, czy dziś Kościół, biskupi i kapłani, osoby życia konsekrowanego, wierni świeccy, jesteśmy naprawdę dla wszystkich, jednakowo dla wszystkich? - pytał kardynał Nycz.

Kardynał Kazimierz NyczPAP/Marcin Obara

Reporter TVN24 Piotr Borowski w tym dniu odwiedził Spycimierz, małą wieś koło Uniejowa w województwie łódzkim. Obserwował tam przygotowywane przed procesją sławne kwietne dywany. - Przyjeżdża tu dużo turystów, aby zobaczyć ten kwietny dywan - zauważył. Dodał, że trwają starania, aby spycimierska tradycja trafiła na światową listę UNESCO.

Borowski przekazał, że w tym roku trasa procesji będzie wynosiła około kilometra. Główne uroczystości rozpoczną się tam o godzinie 17.

Kwietne dywany w Spycimierzu przygotowywane są przed procesją w okazji Bożego CiałaTVN25
Kwietny dywan w Spycimierzu, ułożony z okazji Bożego CiałaTVN24

Wśród kwietnych kobierców przeszli także uczestnicy procesji z trzech wsi należących do parafii w Kluczu w powiecie Strzeleckim na Opolszczyźnie.

Procesja Bożego Ciała w miejscowości KluczPAP/Krzysztof Świderski
Msza święta w Łapszach Wyżnych z okazji uroczystości Bożego CiałaPAP/Grzegorz Momot

"Jedno z najpiękniejszych świąt katolickich"

Mszę świętą z okazji Bożego Ciała w Bazylice Mariackiej w Gdańsku celebrował metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Wojda. Powiedział, że Boże Ciało to "jedno z najpiękniejszych świąt katolickich". - Jest ono żywą manifestacją naszej wiary, przestrzenią tajemniczego zjednoczenia naszego życia z życiem Jezusa Chrystusa - opisał.

Po mszy odbyła się tradycyjna procesja, która przeszła przez centrum Gdańska na plac przed Bazyliką świętej Brygidy.

Gdańska procesja z okazji Bożego CiałaTVN24

Na Jasnej Górze w Częstochowie mszę świętą odprawił arcybiskup Wacław Depo. - Przeżywając uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, musimy przyznać, że słowo Boże konfrontuje nas z prawdą o nas samych. Już na początku rozważania postawmy pytanie, czy rozumiemy, że chrześcijaństwo jest spotkaniem z Bogiem i źródłem krwi Chrystusa, która oczyszcza nasze sumienie. Sam Chrystus czyni nas wspólnotą Boga z ludźmi - mówił.

Autor:akw/kab

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Grzegorz Momot