Borusewicz: prezydent chce zaistnieć

TVN24

Aktualizacja:
TOK FMBorusewicz krytykuje prezydenta

Prezydent Lech Kaczyński chce "otrzymywać telefony od tych najwyższych" i stąd jego wypowiedź na temat Traktatu Lizbońskiego - mówił marszałek Senatu Bogdan Borusewicz w radiu TOK FM. - Znalazł się na marginesie dyskusji związanej z traktatem - ocenił Borusewicz i skrytykował słowa prezydenta.

- Nie bardzo wiem po co tego typu głosy ze strony prezydenta. Chociaż - jak umiem czytać - to tam było wezwanie do tego, żeby otrzymywał (Lech Kaczyński - red.) telefony od tych największych, najwyższych. Prezydentów, premierów. Bo na to się skarżył, że takich telefonów nie ma - powiedział marszałek Senatu.

Lech Kaczyński powiedział we wtorek, że wobec wyników irlandzkiego referendum, które odrzuciło Traktat Lizboński, ratyfikowanie go w Polsce jest "bezprzedmiotowe". Te słowa skomentowały największe europejskie media. Później w Batumi prezydent mówił, że jeżeli Irlandia ratyfikuje Traktat Lizboński, ze strony Polski nie będzie najmniejszej przeszkody do ratyfikacji.

"Chciał, by Polska była w centrum uwagi"

Prezydent znalazł się na marginesie dyskusji związanej z traktatem. Chciałby, by o Polsce się więcej mówiło, by Polska była w centrum uwagi. Bogdan Borusewicz, Marszałek Senatu

Marszałek Senatu powiedział także, że gdyby Traktat Lizboński został poddany głosowaniu w referendum, to jego zwolennicy by zwyciężyli. - I na pewno byłoby to ze szkodą dla PiS-u. Na bazie tego referendum powstałaby partia konkurencyjna do PiS. Wiem, że były takie przymiarki - dodał.

Gosiewski: To prezydent decyduje

Stanowiska prezydenta bronił w "Poranku" TVN24 szef klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski. - Sejm przyjął tylko ustawę upoważniającą prezydenta do ratyfikacji traktatu. Natomiast suwerenem przy podejmowaniu decyzji jest prezydent. Taki jest stan prawny - zaznaczył. - Pan prezydent powiedział bardzo wyraźnie. Jak Irlandia wznowi procedurę ratyfikacyjną, to traktat podpisze. Jeśli Irlandczycy nie zmienią zdania, traktat jest martwy - dodał Gosiewski. - Teraz tematu nie ma. Dziwię się, że dzisiaj jest ten wielki krzyk "dlaczego polska nie ratyfikuje". Czekamy na to co powiedzą Irlandczycy i wtedy będzie wiadomo, czy w ogóle ratyfikacja traktatu jest możliwa - dodał.

"Jeśli Irlandczycy nie zmienią zdania, traktat jest martwy"
TVN24


Źródło: TVN24, TOK FM