"Grożono sędziom". Konstytucjonalistka o słowach wiceministra sprawiedliwości

Polska

Bogna Baczyńska skomentowała słowa Michała Wójcika o decyzji sądu w Olsztynie tvn24
wideo 2/35

- Ta wypowiedź wpisuje się w pojęcie "anarchia" - powiedziała w TVN24 konstytucjonalistka z Uniwersytetu Szczecińskiego doktor Bogna Baczyńska, komentując słowa wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika na temat sędziów olsztyńskiego sądu, którzy wezwali Kancelarię Sejmu do ujawnienia list poparcia sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Według Baczyńskiej to, co powiedział wiceminister, "zabrzmiało bardzo groźnie". - Tu grożono sędziom - oceniła.

Sąd Okręgowy w Olsztynie, rozpatrujący apelację w sprawie, w której orzekał sędzia nominowany przez nową Krajową Radę Sądownictwa, chce sprawdzić - po wtorkowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - czy sędzia ten spełnia wymogi niezależności i niezawisłości.

Sąd wezwał dyrektora Kancelarii Sejmu - pod rygorem "skazania na grzywnę" - do dostarczenia w ciągu tygodnia utajnionych list poparcia kandydatów do KRS.

CZYTAJ WIĘCEJ O DECYZJI OLSZTYŃSKIEGO SĄDU >

Działania olsztyńskiego sądu skomentował w "Kawie na ławę" wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - W moim przekonaniu - ja nie jestem od postępowań dyscyplinarnych - ale to powinno być zbadane - powiedział. - To jest prosta droga do anarchii. Nie może być tak, że jeden sędzia kwestionuje status innego sędziego - dodał.

"Ta wypowiedź wpisuje się w pojęcie 'anarchia'"

- Przeczytałam dzisiaj wypowiedź ministra Wójcika i muszę powiedzieć, że ta wypowiedź wpisuje się w pojęcie "anarchia" - komentowała na antenie TVN24 konstytucjonalistka doktor Bogna Baczyńska z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Jej zdaniem olsztyński sąd okręgowy "nie zrobił nic innego jak tylko zastosował się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości (Unii Europejskiej - red.) i do prawa unijnego, które w polskim systemie źródeł prawa stoi nad ustawą".

Według konstytucjonalistki to, co powiedział wiceminister Wójcik, "zabrzmiało bardzo groźnie z jednej strony". - Bo tu grożono sędziom - zauważyła.

- Z drugiej strony zabrzmiało to też nieco komicznie, bo jak wiemy, odpowiedzialnością dyscyplinarną zajmuje się Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, co do której my już wiemy, że jest niezgodna z konstytucją i jest niezgodna z przepisami prawa unijnego - oceniła.

- Jeżeli chodzi o interpretację, która znajduje się w wyrokach Trybunału Sprawiedliwości (Unii Europejskiej - red.), to jest ona wiążąca dla każdego organu państwa członkowskiego, i to nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich państw członkowskich - dodała Baczyńska.

"Jeżeli Kancelaria nie wykona tego wyroku, to ten chaos będzie się pogłębiał"

Baczyńska była także pytana, co w sytuacji, kiedy Kancelaria Sejmu nie spełni wezwania olsztyńskiego sądu i nie ujawni list poparcia do nowej KRS.

- Na początku, kiedy zaczęły się te wszystkie zmiany związane z sądownictwem - które mylnie są nazywane reformą, bo naprawdę z reformą one nie miały nic wspólnego - przestrzegaliśmy, że te konsekwencje łamania i konstytucji, i prawa unijnego będą ogromne i że one są nie do oszacowania - mówiła.

Jej zdaniem "jeżeli Kancelaria (Sejmu - red.) nie wykona tego wyroku, to ten chaos będzie się pogłębiał". - W związku z tym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości (UE -red.) powinno się teraz działać szybko. Ten pierwszy krok należy i do Sądu Najwyższego, i w ogóle do sądów powszechnych, ale zaraz za tym powinny następować odpowiednie kroki i władzy wykonawczej, i władzy ustawodawczej - przekonywała.

Nieujawnione listy poparcia do nowej KRS

W sprawie ujawnienia list poparcia do nowej Krajowej Rady Sądownictwa Naczelny Sąd Administracyjny wydał pod koniec czerwca prawomocny wyrok. Wskazał, że listy poparcia sędziów kandydujących w 2018 roku do Krajowej Rady Sądownictwa są informacją publiczną i powinny zostać przez Kancelarię Sejmu ujawnione. Do tej pory wyrok nie został wykonany, chociaż termin minął 19 sierpnia.

Odnosząc się do wezwania do ujawnienia list wystosowanego przez sądu w Olsztynie dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka przekazał w wiadomości tekstowej do redakcji TVN24, że "warto przypomnieć, że Kancelarię Sejmu wiąże postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych zakazujące udostępniania danych zawartych w listach poparcia".

CZYTAJ WIĘCEJ O NIEUJAWNIONYCH LISTACH POPARCIA DO NOWEJ KRS >

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z KONSTYTUCJONALISTKĄ DR BOGNĄ BACZYŃSKĄ:

Cała rozmowa z konstytucjonalistką doktor Bogną Baczyńską tvn24

Autor: akr//kg / Źródło: tvn24

Tagi:
Raporty: