Bitwa na skargi o oszczerstwa

TVN24

Aktualizacja:

PO zwróciła się w piątek do sejmowej komisji etyki o ukaranie naganą Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, Joachima Brudzińskiego i Zbigniewa Girzyńskiego m.in. za "insynuacje oraz oszczerstwa pod adresem najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej". W odpowiedzi szef klubu PiS zapowiedział, że jego partia zaskarży do komisji etyki premiera Donalda Tuska.

We wnioskach Platforma Obywatelska napisała m.in., że Jarosław Kaczyński zarzucił rządowi "prowadzenie gry z Władimirem Putinem" w celu "wyeliminowania" prezydenta Lecha Kaczyńskiego z życia politycznego.

PO argumentuje ponadto, że prezes PiS zarzucał premierowi "tuszowanie sprawy smoleńskiej", a także wyrażał opinie, iż prokuratura jest organem wykorzystywanym politycznie.

Ukarać Macierewicza

PO chce też ukarania naganą Macierewicza za - jak napisano we wniosku - "haniebne, nierzetelne i naruszające dobre imię Sejmu, godzące w suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej wypowiedzi". Chodzi o słowa Macierewicza, jakie padły podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia Sejmu, jak i inne wypowiedzi w mediach.

"Trzeba z przykrością powiedzieć, że od blisko 24 miesięcy pan Donald Tusk oraz jego rząd pod różnymi pretekstami, ale nieustannie z takim olbrzymim wysiłkiem i determinacją działają na szkodę narodu i państwa polskiego, współdziałając z rządem Federacji Rosyjskiej celem niszczenia dowodów tego co stało się pod Smoleńskiem" - brzmi jedna z wypowiedzi posła PiS, przytoczona we wniosku o jego ukaranie.

PiS też zaskarży

W odpowiedzi szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział, że PiS zaskarży do komisji etyki premiera Donalda Tuska. Prawo i Sprawiedliwość zarzuca szefowi rządu, że "miotał oszczerstwa i atakował brutalnie opozycję".

Z kolei Antoni Macierewicz, który odniósł się w piątek do wniosku PO, podtrzymał swoje opinie. - Trzeba by dodać do tych szkodliwych działań także ukrywanie przed społeczeństwem posiadanej wiedzy na temat przyczyn dramatu smoleńskiego i wprowadzanie społeczeństwa systematycznie w błąd w tej sprawie - powiedział.

Źródło: PAP