Biegli: ojciec Ziobry zmarł przez błędy lekarzy

Polska


"Istnieje związek między wykonanymi zabiegami a śmiercią Jerzego Ziobry. Krakowscy lekarze powinni też zastosować inne leki" - taką opinię wydali chirurdzy z kliniki kardiologicznej w Bonn. W poniedziałek złoży ją w sądzie Zbigniew Ziobro - donosi dziennik.pl.

Śledztwo w sprawie śmierci Jana Ziobry zostało umorzone, jednak jego syn zdobył kolejną opinię, mającą świadczyć o winie lekarzy. Krakowskich medyków oskarżają profesorowie z niemieckiej rządowej kliniki kardiochirurgii w Bonn. "Istnieje związek przyczynowy między wykonanymi zabiegami a śmiercią pacjenta. Wniosek ten znajduje dodatkowe potwierdzenie w wyniku badania sekcyjnego" - pisze zespół lekarski pod kierownictwem profesora dr Georgha Nickeniga.

Zły dobór leków?

Zagraniczni kardiochirurdzy oskarżają również kolegów z Polski o zły dobór leków. "Biorąc pod uwagę wielkość naczynia, w tym przypadku nie było potrzeby implantowania stentu uwalniającego lek (...) Właściwe leczenie tego powikłania polegałoby na dożylnym podaniu leku przeciwpłytkowego - blokera IIb/IIIa. Nie podano takich leków".

Padają też oskarżenia o brak umiejętności. "Popełniono błędy natury technicznej przy przeprowadzaniu pierwszej interwencji. Zabiegi, szczególnie drugi zabieg, nie zostały wykonane zgodnie ze standardami kardiologii interwencyjnej" - cytuje opinię dziennik.pl.

Ziobro: mój ojciec zmarł przez błędy lekarzy

Zbigniew Ziobro w poniedziałek złoży ekspertyzę z Bonn w sądzie. Jest to potrzebne rodzinie, bo w piątek sąd ma rozpatrzyć zażalenie na umorzenie śledztwa w sprawie zgonu Jerzego Ziobry. Były minister sprawiedliwości oraz jego brat Witold nie wierzą w nieszczęśliwy zbieg okoliczności. - Opinia zespołu lekarsko-profesorskiego z Bonn wskazuje na rażące błędy popełnione w leczeniu, które doprowadziły do śmierci mojego ojca - powiedział dziennikowi.pl Zbigniew Ziobro.

Jerzy Ziobro zmarł 2 lipca 2006 roku. Jego rodzina miała żal do lekarzy, że ci nie poinformowali jej o skutkach procedury angioplastyki i związanym z nią ryzykiem. Sprawa trafiła najpierw do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, a gdy pojawiły się sugestie, że mogą być na nią jakieś naciski, do Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Sprawa śmierci ojca byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego pojawia się w uzasadnieniu wniosku o powołanie komisji śledczej.

Źródło: dziennik.pl