Biedroń: Kaczyński rozdaje karty, nie wiadomo, co jutro wymyśli

TVN24

tvn24W "Kropce nad i" Robert Biedroń komentował bieżącą sytuację polityczną

Nie wiemy, kogo będzie chciał zamknąć, co będzie chciał zmienić, jakiego wyroku nie opublikuje - mówił o Jarosławie Kaczyńskim prezydent Słupska Robert Biedroń w "Kropce nad i".

- Polska nie jest w ruinie infrastrukturalnej, mamy stadiony, mamy autostrady, ale jest w ruinie, jeśli chodzi o demokrację, stan społeczeństwa obywatelskiego - przekonywał Biedroń. - Nie odrobiliśmy lekcji demokracji - ocenił.

Zapytany, czy rząd powinien opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, prezydent Słupska odpowiedział: - Jarosław Kaczyński jest naczelnikiem naszego państwa, on rozdaje karty i decyduje, czy wyrok zostanie opublikowany. Liczę, że premier Beata Szydło wybije się jednak na niezależność i zrozumie, że rządzenie z tylnego siedzenia nie jest komfortowe - dodał.

- Prezydent Duda idealnie realizuje zasadę "dziel i rządź". Taka jest polityka, by spolaryzować społeczeństwo - ocenił Biedroń, nawiązując do wystąpienia głowy państwa w Otwocku.

- Jesteśmy ludźmi inteligentnymi, jesteśmy ludźmi dumnymi z naszej ojczyzny. Jesteśmy ludźmi rozumiejącymi procesy polityczne. Jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją, co to znaczy, że nasze państwo jest wykorzystywane, a my jesteśmy traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Myślę, że czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że tu, w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. To nasze interesy przede wszystkim muszą tu być realizowane i my mamy prawo do realizowania naszych interesów na arenie międzynarodowej - mówił Andrzej Duda na początku marca na spotkaniu z wyborcami.

- Podziały sprawią, że Polska będzie w jeszcze gorszym stanie, jeśli chodzi o zaufanie społeczne, które dziś i tak jest najniższe w Europie - mówił Biedroń. - Szczucie jednych przeciwko drugim odbije się na postawach społecznych - ocenił.

Prezydent Słupska powiedział, że liczy na to, iż prezydent i premier zdobędą się na pewną niezależność od Jarosława Kaczyńskiego, którego ocenił jako bardzo niebezpiecznego dla Polski.

- W Polsce wszystko jest niepewne, mamy rządy autorytarne. Nie wiemy, co jutro Jarosław Kaczyński wymyśli, kogo będzie chciał zamknąć, co będzie chciał zmienić, jakiego wyroku nie opublikuje - mówił Biedroń. - Chęć rewanżyzmu, zemsty jest artykułowana dość dosadnie. Myślę, że prędzej czy później dojdzie do kolejnych podziałów - dodał.

"Umówiliśmy się na demokrację"

Robert Biedroń był pytany, czy istnieje możliwość dojścia do konsensusu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

- Dzień, w którym nie zostanie wydrukowany wyrok TK, będzie ostatnim dniem demokracji w Polsce - podkreślił Biedroń. - Jeśli się umówimy, że możemy negocjować warunki demokracji, to zaczynamy negocjować wartość, na której budowaliśmy nasze społeczeństwo, ład polityczny i prawny. Konsekwencje tego typu dogadywania się będą straszne i druzgocące dla naszej wątłej demokracji - zaznaczył.

Biedroń zaapelował do parlamentarzystów, by nie siadali do stołu, by negocjować z rządem publikację wyroku TK, bo "Polska zacznie dryfować w kierunku autorytaryzmu".

Demontaż państwa?

Prezydent Słupska skomentował także marsze organizowane przez Komitet Obrony Demokracji. - KOD to jest fenomen dzisiejszej demokracji - uznał.

- Słusznie, że ulica jest pełna. Dzisiaj jesteśmy w kuriozalnej sytuacji, kiedy za 500 zł nasze społeczeństwo jest w stanie zrzec się swojej wolności - mówił. - Za 500 zł nie dostrzega, co się dzieje za nami, a dzieje się demontaż państwa. Fundamenty, na których przez 27 lat budowaliśmy demokrację, są naruszane - ocenił.

Zdaniem Biedronia w Polsce potrzebna jest dyskusja nie tylko na temat teraźniejszości, ale również przyszłości. - Chcę, by politycy, którzy są w parlamencie, mówili o tym, co będzie, jak Jarosław Kaczyński przestanie rządzić - powiedział. - To jest gaszenie pożarów, brakuje polityków-wizjonerów - dodał.

Zobacz całą rozmowę na stronie programu "Kropka nad i".

Autor: mw/ja / Źródło: tvn24

Raporty: