Parafia dziękowała osobom, które "chroniły miasto przed planową demoralizacją". Teraz tłumaczy

TVN24

Aktualizacja:
Białostocka parafia tłumaczy "nieporozumienie" z podziękowaniamitvn24
wideo 2/36

Kapłani z białostockiej parafii świętej Jadwigi Królowej podziękowali wszystkim, "którzy w jakikolwiek sposób włączyli się w obronę wartości chrześcijańskich i ogólnoludzkich, chroniąc miasto, zwłaszcza dzieci i młodzież przed planową demoralizacją i deprawacją". Po kontrowersjach, które wywołały te podziękowania, parafia tłumaczy, że nie dotyczą one chuligańskich zajść na sobotnim Marszu Równości.

W sobotę po południu ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości. Przemarsz kilkakrotnie próbowali zablokować kibice, policja musiała użyć gazu. W uczestników marszu rzucano kamieniami, jajkami i petardami.

Po marszu, jak mówił reporter TVN24, na stronie parafii świętej Jadwigi Królowej w Białymstoku pojawiły się cotygodniowe ogłoszenia. Punkt 9. głosi: "Jako kapłani posługujący w naszej parafii, składamy wyrazy uznania i podziękowania tym wszystkim, którzy w ostatnim czasie, w jakikolwiek sposób włączyli się w obronę wartości chrześcijańskich i ogólnoludzkich, chroniąc nasze miasto, zwłaszcza dzieci i młodzież przed planową demoralizacją i deprawacją. Niech wam Bóg wynagrodzi i błogosławi wszelkie dalsze dobre poczynania".

Punkt ten, w związku z wydarzeniami na marszu w Białymstoku, wywołał kontrowersje. Parafia wydała w reakcji oświadczenie, w którym wyjaśnia "nieporozumienie".

Parafia: nie chodziło o zajścia na Marszu Równości

"W odpowiedzi na wiele błędnych komentarzy odnośnie do pkt. 9 ogłoszeń małe wyjaśnienie: Żaden z naszych kapłanów nie akceptuje i nie toleruje aktów agresji, które miały miejsce w czasie marszu" - czytamy na stronie parafii.

Jak przekonuje autor komuniaktu, "wyrazy uznania i podziękowania" dotyczyły uczestników wydarzeń, które księża ogłaszali w ubiegłych tygodniach. Zachęcali oni do składania przed kościołem "podpisów pod protestem przeciwko marszowi środowisk LGBT w Białymstoku" i zapraszali na Piknik Rodzinny pod patronatem arcybiskupa Tadeusza Wojdy, metropolity białostockiego, który odbył się w sobotę, w tym samym czasie co Marsz Równości.

Jak pisze parafia, dodatkowym dowodem na to, że "kapłani nie składają 'wyrazów uznania i podziękowania' za to jak przebiegł marsz i co temu towarzyszyło jest fakt, że ogłoszenia powstały przed wyruszeniem marszu równości". W oświadczeniu wskazano, że plik z ogłoszeniami dotarł do administratora strony internetowej w sobotę o godzinie 12.47.

Parafia wyjaśnia "nieporozumienie"
jadwiga.archibial.pl

W oświadczeniu podkreślono też, że kapłani z białostockiej parafii "w pełni podzielają zdanie Episkopatu", który wskazał, że "przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku".

Rzecznik Episkopatu: jakiekolwiek formy agresji są przeciwne nauczaniu Jezusa Chrystusa
tvn24

Rzecznik kurii: sprostowanie jest wyraźnym, jednoznacznym odcięciem się od aktów przemocy

Rzecznik białostockiej kurii ksiądz doktor Andrzej Dębski w odpowiedzi przesłanej reporterowi TVN24 podkreślił, że "tekst ogłoszeń parafialnych odczytywanych w parafii pw. św. Jadwigi w Białymstoku nie jest stanowiskiem Kurii Metropolitalnej Białostockiej".

"Każda parafia redaguje je na swój sposób i podaje do wiadomości wiernych danej parafii, bez konieczności informowania o tym Kurii" - wyjaśniał. Zaznaczył też, że "dodane sprostowanie jest wyraźnym, jednoznacznym odcięciem się od aktów przemocy".

O Marszu Równości w Białymstoku mówił w TVN24 w poniedziałek dominikanin ojciec Paweł Gużyński.

ZOBACZ ROZMOWĘ:

Chuligani zaatakowali Marsz Równości. Rozmowa z ojcem Pawłem Gużyńskim
tvn24

Autor: ads\mtom / Źródło: tvn24.pl