Polska

Bez decyzji, ale "z nadzieją na oczyszczenie"

Polska

TVN24Prokuratorzy Jarosławowi Dworzańskiemu przedstawili pięć zarzutów

Wieczorem przerwane zostało posiedzenie zarządu podlaskiej Platformy Obywatelskiej w Białymstoku, które poświęcone było głównie zarzutom karny wobec trzech działaczy PO, w tym marszałka województwa Jarosławowa Dworzańskiego i dwóm współpracownikom. W środę wieczorem członkowie zarządu mają spotkać się ponownie.

Najpierw obradowała rada regionu, potem zarząd. Wtorkowe spotkanie zostało zwołane wskutek złożenia przez dziewięć zarządów powiatowych PO w Podlaskiem, uchwał w sprawie zwołania nadzwyczajnego, walnego zjazdu, który miałby być poświęcony przede wszystkim tworzeniu list przed wyborami parlamentarnymi.

Spotkania były jednak poświęcone głównie sprawie postawienia we wtorek przez prokuraturę w Olsztynie zarzutów politykom PO. Chodzi przede wszystkim o tzw. przestępstwa urzędnicze - zatrudnianie osób na stanowiskach w Urzędzie Marszałkowskim, o czym we wtorek informował portal tvn24.pl.

Podejrzanych samorządowców nie było

Według informacji ze źródeł w podlaskiej radzie PO, nie podjęła ona wobec samorządowców żadnych decyzji personalnych ale przyjęła stanowisko, w którym m.in. wyrażono nadzieję, iż przedstawiciele Platformy w samorządzie oczyszczą się od zarzutów w toku postępowania sądowego.

Podlaski poseł Platformy Robert Tyszkiewicz wyjaśnił, że spotkanie odbyło się bez udziału zainteresowanych, którzy byli w drodze z Olsztyna. Dlatego też obrady zarządu regionu zostały przerwane do środy, wówczas działacze mają poznać stanowiska samorządowców. Spotkanie ma odbyć się wieczorem, po powrocie posłów z posiedzenia Sejmu w Warszawie.

Walka o miejsca na listach

Nie wiadomo jeszcze, czy także w środę członkowie zarządu zajmą się sprawą ewentualnego walnego zjazdu PO w regionie. Część struktur powiatowych PO w Podlaskiem chce bowiem zwołania takiego zgromadzenia i "oceny statutowej działalności" przewodniczącego PO w regionie posła Damiana Raczkowskiego.

Działacze ci uważają, że przewodniczący nie traktuje struktur powiatowych partii podmiotowo. Pada przede wszystkim przykład ogłoszonej publicznie jego propozycji obsadzenia pierwszych miejsc na liście wyborczej w wyborach do Sejmu. Jako pierwsi zaprotestowali głośno działacze z Łomży, bo w pierwszej piątce nie znalazł się żaden kandydat z tego miasta. Potem do protestu zaczęły dołączać kolejne struktury powiatowe.

Według tych propozycji, w Podlaskiem liderem w wyborach do Sejmu ma być minister nauki Barbara Kudrycka. Pozostałe cztery miejsca mają mieć trzej obecni posłowie (Raczkowski, Robert Tyszkiewicz i Józef Klim) oraz radna sejmiku Daria Sapińska.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości