Polska

Betanki odpuszczają winy swemu winowajcy

Polska

TVN24Betanki chcą umorzenia procesu

Betanki chcą, by warunkowo umorzyć postępowanie przeciwko księdzu Romanowi K., który oskarżony jest o bezprawne przebywanie w klasztorze w Kazimierzu Dolnym. Jako warunek umorzenia procesu siostry domagają się od duchownego przeprosin na łamach prasy oraz zapłacenia pięciu tys. zł na rzecz hospicjum. Oskarżony do propozycji się nie ustosunkował.

Betanki o takie rozstrzygnięcie sprawy zwróciły się do sądu w Lublinie. Decyzja ma zapaść podczas posiedzenia 21 grudnia.

Siostry chcą zadośćuczynienia

Ksiądz Roman K. oskarżony jest o to, że wbrew woli władz kościelnych przebywał w 2007 r. wśród zbuntowanych betanek w klasztorze w Kazimierzu Dolnym. Nie opuścił go nawet po wyroku sądu, który nakazał eksmisję. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Sąd dwukrotnie kierował tę sprawę do mediacji. W obu przypadkach nie dała ona rezultatu. W piątek, po drugiej nieudanej próbie, proces miał ruszyć, jednak betanki wniosły o warunkowe umorzenie postępowania. Jak powiedział pełnomocnik zgromadzenia, adwokat Łukasz Lewandowski, betankom nie zależy na procesie i ukaraniu księdza, lecz chcą zadośćuczynienia krzywdzie, jakiej doznało zgromadzenie, Kościół i rodziny zakonnic.

Przeprosiny za zgorszenie

W zaproponowanym tekście przeprosin ksiądz K. ma wyrazić żal z powodu przebywania w klasztorze w Kazimierzu Dolnym, przyznać, że jego postawa "spowodowała publiczne zgorszenie i wprowadziła zamieszanie u wiernych" oraz przeprosić Kościół za nieposłuszeństwo decyzjom Stolicy Apostolskiej, Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej, a także władze archidiecezji lubelskiej, wiernych i rodziców betanek.

Oskarżony nie ustosunkował się do propozycji. Jego pełnomocnik poprosił o czas do namysłu.

Bunt w zakonie

Sprawa ks. Romana K. ma związek z konfliktem w zakonie betanek. Konflikt ten powstał kilka lat temu z powodu działalności byłej przełożonej generalnej Jadwigi L. Według władz kościelnych, podejmowała ona decyzje z pominięciem zasad obowiązujących w zakonie m.in. kierując się "prywatnymi objawieniami", które nie były zgodne z nauczaniem Kościoła.

Betanki z Kazimierza nie podporządkowały się decyzji o zmianie przełożonej. Władze kościelne wykluczyły je z zakonu, a władze zakonne wystąpiły do sądu o eksmisję byłych sióstr z klasztoru. 10 października 2007 r. komornik w asyście policji eksmitował ponad 60 zbuntowanych zakonnic oraz ks. Romana K., który przebywał w klasztorze. Prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Puławach w listopadzie ubiegłego roku umorzyła to postępowanie w części dotyczącej naruszenia prawa przez Jadwigę L., z powodu śmierci kobiety.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości