TVN24 | Polska

"Obraz sędziego wykonującego taki gest może zasiać w wielu obywatelach wątpliwość"

TVN24 | Polska

Autor:
kb\mtom\kwoj
Źródło:
TVN24
Barbara Piwnik o sędzim Nawackim: obraz sędziego wykonującego taki gest może zasiać wątpliwości u obywateli
Barbara Piwnik o sędzim Nawackim: obraz sędziego wykonującego taki gest może zasiać wątpliwości u obywateliTVN24
wideo 2/21
TVN24Barbara Piwnik o sędzim Nawackim: obraz sędziego wykonującego taki gest może zasiać wątpliwości u obywateli

Podarcie projektu uchwały sędziów przez prezesa tego sądu Macieja Nawackiego "to zbyteczny gest" - powiedziała w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 sędzia Barbara Piwnik, odnosząc się do piątkowego zebrania sędziów w Sądzie Rejonowym w Olsztynie. - W takich sytuacjach sięgam do zbioru zasad etyki wykonywania tego zawodu i tam jest zapis, że sędzia żadnym swoim zachowaniem nie powinien stwarzać nawet pozorów nierespektowania prawa - dodała.

W piątek sędziowie z Sądu Rejonowego w Olsztynie zgłosili trzy projekty uchwał, w których między innymi apelowano do prezesa Macieja Nawackiego o zaniechanie działań utrudniających sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Do głosowania nie doszło. Prezes przedarł projekty i zamknął obrady.

Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, była minister sprawiedliwości Barbara Piwnik w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 powiedziała, że "była zaskoczona tym i szukała w przepisach prawnych, ale bezskutecznie, dlaczego transmisja z takiego spotkania sędziów się odbywała". - Zwłaszcza że miały tam być rozpoznawane sprawy istotne i drażliwe - mówiła.

Oceniła też zachowanie Nawackiego. - Myślę, że obraz sędziego wykonującego taki gest może w wielu obywatelach zasiać wątpliwość, czy jego sprawa zostanie potraktowana z podobnym lekceważeniem - oceniła. - Ja w takich sytuacjach sięgam do zbioru zasad etyki wykonywania tego zawodu i tam między innymi jest zapis, że sędzia żadnym swoim zachowaniem nie powinien stwarzać nawet pozorów nierespektowania prawa - dodała.

Prezes Nawacki podarł projekt trzech uchwał 31 sędziów
Prezes Nawacki podarł projekt uchwał 31 sędziówTVN24

Jej zdaniem "był to zbyteczny gest". - Zwłaszcza że ja od pewnego czasu staram się jakoś przekonać do tego, że rozmowa spokojna wokół potrzeby reform wymiaru sprawiedliwości jest niezbędna i że prawnicy - nawet jeśli nastąpiły głębokie podziały - powinni zamknąć pewien rozdział i bez kamer, bez dziennikarzy dokonać krytycznego wglądu w to, co się już stało i zaproponować dobre rozwiązania na przyszłość - mówiła.

Pytana, czy był to też gest upokarzający sędziów, którzy stworzyli uchwałę, odparła, że "nie chce wchodzić w taką głęboką analizę chociażby dlatego, że z przekazu zna pewien fragment". - Nie znam całego przebiegu tego spotkania i trudno mi powiedzieć, kto kogo upokarzał i w jaki sposób - powiedziała.  

"Sędzia powinien być bardzo powściągliwy w ocenach wypowiadanych publicznie"

Zapytana, czy gdyby była sędzią w Olsztynie, podpisałaby projekt uchwały w obronie sędziego Pawła Juszczyszyna, odpowiedziała, że "jest sędzią w Warszawie". Dopytywana, co by zrobiła, gdyby została przeniesiona do Olsztyna, odpowiedziała: - Ja do Olsztyna? Ja mogę być przeniesiona w stan spoczynku.

- Uważam, że sędzia powinien być bardzo powściągliwy w ocenach wypowiadanych publicznie. Taki jest nasz obowiązek. Uważam, że pada za dużo zbędnych słów w przestrzeni publicznej - oceniła. Jak dodała, "chodzi w jakimś sensie o uspokojenie sytuacji, ale nie spokój dla samego spokoju, tylko uspokojenie poprzez szukanie dobrych rozwiązań". - Trzeba wreszcie zamknąć rozdział, kto komu co powiedział, kogo kto obraził, bo najważniejszy jest interes nas wszystkich, czyli obywateli - zaznaczyła sędzia. - Chciałabym, żeby przestali sobie wszyscy wszystko wypominać, a żeby przeczytali dokładnie całość obowiązującego już prawa i poszukali rozwiązań - mówiła.

- Przede wszystkim dla obywatela najważniejsze jest to, jak będzie toczyć się jego sprawa przed sądem, kto będzie w takiej sprawie orzekał i kiedy może spodziewać się rozstrzygnięcia - powiedziała.

- Jeżeli my pracujemy na gruncie prawa niedoskonałego, często zmienianego w sposób nierozważny, to oddala się to, co jest dla obywatela najważniejsze. W tym momencie mam wrażenie, że te wszystkie zdarzenia - może czasem jakimiś chęciami osobistymi podbudowane - sprawiają, że na co dzień mniej interesuje wszystkich ten obywatel przed sądem, którego ja za chwilę spotkam na sali rozpraw, a bardziej kto gdzie zajął stanowisko - mówiła Piwnik.

"Sędzia powinien być bardzo powściągliwy w ocenach wypowiadanych publicznie"
"Sędzia powinien być bardzo powściągliwy w ocenach wypowiadanych publicznie"TVN24

"Być sędzią to mieć daleką perspektywę, sędzia musi przewidywać skutki na przyszłość"

Pytana, czy takie uspokojenie, o którym mówi, jest możliwe, odpowiedziała: - Być sędzią to mieć taką daleką perspektywę. Sędzia podejmując jakąkolwiek decyzję, zajmując jakiekolwiek stanowisko, musi przewidywać skutki na przyszłość. Kiedy kogoś skazujemy i wymierzamy karę 25 lat, dożywotniego pozbawienia wolności, to ja muszę widzieć rzeczywistość za te 25 lat czy dożywocie. W związku z tym, to należy przenosić na każdą decyzję podejmowaną przez sędziego.

"Być sędzią to mieć daleką perspektywę, sędzia musi przewidywać skutki na przyszłość"
"Być sędzią to mieć daleką perspektywę, sędzia musi przewidywać skutki na przyszłość" TVN24

Na pytanie, czy nie wpadła na pomysł, żeby sprawdzić listy poparcia członków Krajowej Rady Sądownictwa, odpowiedziała, że osobiście nie ma takiej potrzeby. - Ja mogę tylko odpowiedzieć to, co mówiłam o powołaniu nowej Krajowej Rady Sądownictwa wtedy, kiedy ten problem powstał. Nie było przeszkód, żeby 10 tysięcy sędziów zgłosiło 100, 200, 500 kandydatów, z których musiałby wybierać parlament - powiedziała.

Zapytana, czy podpisała się pod jakąś kandydaturą do KRS, odparła, że "nikt się do niej o to nie zwracał". Dopytywana, czy gdyby się zwrócił, to by się podpisała, powiedziała, że to zależy, kto by się zwrócił. 

Co z sędziami?

- W każdej sytuacji szukam rozwiązania. Skoro ostatnio usłyszałam, że w Ministerstwie Sprawiedliwości 150, a później usłyszałam, że 163 sędziów jest na delegacji, to u siebie powiedziałam, że przecież jeżeli te osoby były już na stanowisko sędziego dawno powołane i nie ma wątpliwości, to może te osoby wrócą do swoich sądów i będą orzekać, a te osoby, do których póki co istnieje wątpliwość [zgodnie z uchwałą trzech izb Sądu Najwyższego sędziowie rekomendowani przez nową KE powinni powstrzymać się od orzekania – red.] zajmą urzędnicze stanowiska w Ministerstwie Sprawiedliwości. Byłoby to zgodne z prawem. Uważam, że prawnik zawsze powinien mieć propozycje na gruncie obowiązującego prawa, nie tylko emocji - oceniła.

Autor:kb\mtom\kwoj

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości