"Chaos w wymiarze sprawiedliwości jest na rękę dzisiejszej władzy"

Polska

Barbara Piwnik i Piotr Schramm w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/36

Czy zgodne z prawem jest to, co zrobiono z sędzią Pawłem Juszczyszynem? Moim zdaniem to jest przesunięcie szali w stronę radykalizacji. Na miejscu rzecznika dyscyplinarnego nigdy nie postąpiłbym tak z sędzią Juszczyszynem, jak postąpiono - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 adwokat Piotr Schramm. - Dziś wszyscy obserwujemy te demonstracje. Wiele osób może zobaczyć twarz sędziego. I jutro pójdą na salę i zobaczą, że ten sędzia ma rozstrzygać w jego sprawie, a ma zupełnie inne poglądy i sympatie polityczne. Jak będzie czuł się ten obywatel? - zastanawiała się Barbara Piwnik.

Przed sądami w kilkudziesięciu miastach w Polsce oraz przed ministerstwem sprawiedliwości w niedzielę po południu odbyły się protesty po cofnięciu delegacji do olsztyńskiego sądu okręgowego sędziego Pawła Juszczyszyna, a następnie zawieszeniu go w wykonywaniu obowiązków.

CZYTAJ WIĘCEJ: Demonstracje solidarności z sędziami pod hasłem "Robimy to dla wszystkich" >

CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE SĘDZIEGO JUSZCZYSZYNA >

"Odwagę sędzia powinien przejawiać w decyzjach"

O sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna rozmawiali goście "Faktów po Faktach" w TVN24 była minister sprawiedliwości i prokurator generalna sędzia Barbara Piwnik i adwokat Piotr Schramm.

Barbara Piwnik powołała się na zapisy deklaracji Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. - Z okresu, kiedy nasza Krajowa Rada Sądownictwa uczestniczyła w pracach, gdzie o odwadze sędziego mówi się w ten sposób, że odwagę sędzia powinien przejawiać w decyzjach i sposobie wypełniania obowiązków i w tym, jak staje na straży ochrony obywatela, który takiej ochrony oczekuje w sądzie - mówiła.

- Nasze czyny, to, w jaki sposób podejmujemy decyzje, jakie są te decyzje i jak obywatel, stając przed sądem, czuje się pewny bądź niepewny tego, jak będzie potraktowany - to jest najistotniejsze - podkreśliła.

Przyznała, że obawia się jednej rzeczy. - Dziś obserwujemy wszyscy te demonstracje. Wiele osób, które śledzą choćby w telewizji przekazy mogą zobaczyć twarz sędziego. I jutro pójdą na salę i zobaczą, że ten sędzia ma rozstrzygać w jego sprawie, a na przykład ma zupełnie inne poglądy i sympatie polityczne i jak będzie czuł się ten obywatel - zastanawiała się.

- Sędzia ma prawo i powinien mieć poglądy, ale wtedy kiedy je wyraża, powinien być wstrzemięźliwy w wypowiedziach, tak żeby swoich sympatii nie demonstrować w sposób niepokojący obywatela - dodała.

"Chaos w wymiarze sprawiedliwości jest na rękę władzy rządzącej"

Zdaniem Piotra Schramma, "mamy dzisiaj sytuację, która jest bez precedensu". - Mamy bardzo poważną sytuację w Polsce, my sobie nie zdajemy nawet sprawy z tego, co się dzieje - ocenił.

- Obie strony będą się mocno radykalizowały. Strona rządząca, mimo że jest wzywana przez stronę prawników, sędziów, instytucje europejskie do tego, żeby przestała łamać konstytucję i trójpodział władzy, żeby przestała łamać kręgosłupy sędziów, nie robi tego i nie zrobi. Dlatego że paradoksalnie ten chaos w wymiarze sprawiedliwości jest na rękę dzisiejszej władzy - mówił.

- Niektórzy prawnicy mówią o tym, że pojawiła się pewna petarda, pewien granat. My musimy zdawać sobie sprawę, że dzisiaj to już nie dotyczy tylko sędziego Juszczyszyna czy reprezentantów dzisiejszej władzy, to dotyczy każdego obywatela - zaznaczył.

Według adwokata, "problem polega na tym, że wyrok TSUE (…) jest wyrokiem, który będzie powodował, że cały nasz system będzie rozumiany jako system bez niezawisłości sędziowskiej".

- To będzie powodowało, że na arenie międzynarodowej polski system będzie oceniany w ten sposób. Konsekwencją będzie to, że polskie wyroki nie będą honorowane jako te, które spełniają kryteria norm traktatowych - wyjaśniał.

"Na miejscu rzecznika dyscyplinarnego nigdy nie postąpiłbym tak z sędzią Juszczyszynem"

Przyznał jednak, że on na miejscu sędziego Juszczyszyna poczekałby na orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie wyroku TSUE. - To byłaby moja linia - powiedział.

Podkreślił jednocześnie, że zapytanie sędziego Juszczyszyna jest prawomocne. - Sejm ma jeszcze ostatnie dni, żeby odpowiedzieć. Pewnie nie odpowie - stwierdził.

- Czy zgodne z prawem jest to, co zrobiono z sędzią Juszczyszynem? Moim zdaniem to jest przesunięcie szali w stronę radykalizacji. Na miejscu rzecznika dyscyplinarnego nigdy nie postąpiłbym tak z sędzią Juszczyszynem, jak postąpiono - powiedział.

- Obu stronom dziś, ale szczególnie stronie rządowej zależy na tym, żeby radykalizować, bo widzi, że w inny sposób nie złamie kręgosłupów. Pamiętajmy tylko, że ten miecz siecze w dwie strony, bo jak wszyscy urzędnicy będą tak karani, to za chwilę to się obróci w drugą stronę - dodał.

Piotr Schramm: na miejscu rzecznika dyscyplinarnego nigdy nie postąpiłbym tak z sędzią Juszczyszynemtvn24

Sędzia Juszczyszyn zawieszony. Trwa postępowanie dyscyplinarne

Impulsem do zorganizowania manifestacji była sprawa sędziego Pawła Juszczyszyna. To sędzia z Sądu Rejonowego w Olsztynie, który został odwołany z delegacji do sądu okręgowego po tym, jak wezwał dyrektora Kancelarii Sejmu do dostarczenia utajnionych list poparcia kandydatów do nowej, wybieranej przez polityków KRS.

W piątek został on także zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i członka nowej Krajowej Rady Sądownictwa sędziego Macieja Nawackiego.

Tego samego dnia rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab przekazał, że zastępca rzecznika, sędzia Michał Lasota, wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko sędziemu Juszczyszynowi. Zarzuty dotyczą między innymi uchybienia godności urzędu.

Autor: kb//kg / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24