Generał Molenda: na Polskę przypuszczanych jest około 11 tysięcy ataków na dobę

Seria fałszywych alarmów bombowych w warszawskich szkołach (zdj. ilustracyjne)
Gen. Molenda: przypuszczanych jest około 11 tysięcy ataków na dobę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Służby zidentyfikowały nowe metody działania hakerów prowadzących zaawansowane ataki na Polskę. Według dowódcy Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni gen. dyw. Karola Molendy, od czasu zaangażowania Polski w pomoc Ukrainie, liczba ataków na nasz kraj wzrosła pięciokrotnie. W programie "Tak jest" w TVN24 wskazał, że atakujący coraz częściej wykorzystują socjotechnikę i infrastrukturę partnerów polskiego wojska.

Jak wynika z komunikatu opublikowanego na stronie Ministerstwa Cyfryzacji (MC), służby zidentyfikowały nowe sposoby działania cyberprzestępców, którzy działają w ramach tzw. grup APT (Advanced Persistent Threat). Grupy tego typu specjalizują się w długofalowych i zaawansowanych cyberatakach i często są powiązane ze służbami wrogich państw - wyjaśnił resort.

- Grupy APT posiadają wiedzę i determinację, i są często opłacane przez służby, sponsorowane przez kraje nam nieprzychylne. Najwięcej interakcji mamy z grupami APT z kierunku rosyjskiego - poinformował w programie "Tak jest" w TVN24 gen. dyw. Karol Molenda, dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Wskazał, że ich liczba od, kiedy Polska zaangażowała się w pomoc Ukrainie, wzrosła pięciokrotnie.

- Adwersarz ma swoje cele do osiągnięcia, których oczekują od niego jego sponsorzy. Takim efektem może być szpiegostwo, czyli uzyskanie informacji o transporcie, ruchu wojsk - dodał.

"Przypuszczanych jest około 11 tysięcy ataków na dobę"

- Ataków jest ogromna liczba. Przykład z zeszłego roku: kampania phishingowa, czyli maile, które były ukierunkowane na naszych żołnierzy. Nasze urządzenia i nasze zespoły zatrzymały w zeszłym roku ponad cztery miliony wiadomości - powiedział generał Molenda.

Gen. Molenda: najwięcej interakcji mamy z grupami APT z kierunku rosyjskiego
Źródło: TVN24

Wskazał, że "przypuszczanych jest około 11 tysięcy ataków na dobę". - To są ataki, które nie dotarły, ale gdyby się to stało, mogłyby wywołać incydenty - powiedział. - Atak, który się zmaterializuje, jest incydentem - wyjaśnił.

Gen. dyw. Karol Molenda przyznał, że mimo odpieranych ataków, doszło do ponad siedmiu tysięcy incydentów - sytuacji, w których "zespół musiał się zaangażować w zbadanie ataku i tego, jaki miało to wpływ na naszą infrastrukturę".

Gen Molenda: obecnie atakujący skupia się na socjotechnice

Dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni zwrócił uwagę, że kiedyś dochodziło do "wyszukanych ataków", które wykorzystywały "pewne podatności" - obecnie atakujący "skupia się na socjotechnice".

- Koszt związany z atakiem, przełamaniem zabezpieczeń, jest tak znaczny, że mu się nie opłaca nas atakować. Dlatego wiele incydentów, które się zdarzają, polega na tym, że trafiają do nas maile z infrastruktury naszych partnerów, która została wcześniej zaatakowana - stwierdził.

- Modus operandi również się zmienił. Z racji tego, że Polska bardzo się zaangażowała w pomoc Ukrainie, ilość ataków się zwielokrotniła. Stąd nasi partnerzy również byli atakowani. Dlatego też podjęliśmy, za zgodą ministra obrony narodowej, pewną operację w cyberprzestrzeni mającą na celu namierzenie adwersarzy w infrastrukturze naszych partnerów i usunięcie ich z tej infrastruktury - przekazał.

Gen Molenda: obecnie atakujący "skupia się na socjotechnice"
Źródło: TVN24
Źródło: TVN24
Czytaj także: