Ataki cybernetyczne w okresie świąt? "Były, bardzo intensywne"

Miłosz Motyka
Miłosz Motyka o przywracaniu dostaw prądu
Źródło: TVN24
Dzisiaj widzimy, że w zupełnie nowych aspektach, w cybernetyce szczególnie, zagrożenie może być coraz większe i będzie coraz większe - mówił w "Jeden na jeden" minister energii Miłosz Motyka. Przyznał, że w okresie świątecznym dochodziło do cyberataków w sektorze energetyki i były one "bardzo intensywne".

Gość piątkowego programu "Jeden na jeden" w TVN24, minister energii Miłosz Motyka (PSL), był pytany o skutki ostatniego ataku zimy dla dostaw prądu w Polsce.

- To jest żywioł, który zaatakował dość intensywnie. Służby pracowały ponad miarę, na 200 procent, ale w szczytowym momencie blisko siedem tysięcy odbiorców pozostawało w różnych regionach Polski, szczególnie w Polsce północno-wschodniej, bez prądu - mówił.

Zaznaczył, że około trzech tysięcy odbiorców dalej nie ma prądu. Zapewnił jednak, że jeszcze dzisiaj już wszyscy będą mieli energię elektryczną. - Myślę, że dzisiaj zostaną one (przerwy w dostawie prądu - przyp. red.) w całości wyeliminowane, nie będzie kłopotów - ocenił.

Motyka: wobec żywiołu należy być bardziej pokornym

Prowadząca program Agata Adamek dopytywała, czy należy spodziewać się nowych awarii, w związku z trwającą odwilżą i łamiącymi się pod ciężarem śniegu gałęziami.

- Tu największy problem byłby z wiatrem - ocenił Motyka. - Silny, intensywny wiatr ma wpływ na pracę sieci. Ewentualne konary drzew, które mogłyby to uszkodzić, są większym ryzykiem przy większym wietrze, niż przy zalegającym śniegu na gałęziach - kontynuował.

Miłosz Motyka
Miłosz Motyka
Źródło: TVN24

Był też pytany o sytuację na lotnisku w Modlinie, gdzie z powodu trudnych warunków pogodowych wstrzymano loty. Po przywróceniu pracy portu lotniczego pasażerowie mieli być świadkami "dantejskich scen". Według relacji rozmówców redakcji Kontakt24, dochodziło tam do przepychanek i krzyków wśród podróżnych, których loty były opóźnione.

- Myślę, że prognozy okazały się znacznie bardziej pesymistyczne niż te zapewnienia, które z ust niektórych szefów służb czy jednostek - ocenił minister energii. - To też pokazuje nam, politykom, wszystkim, że wobec żywiołu należy być bardziej pokornym i przygotowanym na znacznie gorsze scenariusze niż na konferencjach prasowych - zaznaczył.

Ataki cybernetyczne w okresie świąt? "Były, bardzo intensywne"

Był również pytany, czy w ostatnim czasie, w okresie świątecznym, dochodziło do jakichś ataków cybernetycznych na polskie linie energetyczne. - Były, bardzo intensywne - odpowiedział. Wyjaśniał, że polegało to "na atakach cybernetycznych, atakach DDoS-owych, na przerywaniu komunikacji najczęściej".

Dopytany, czy mogły one przerwać dostawy prądu, zaprzeczył. - Natomiast to jest ryzyko, któremu przeciwdziałamy, zwiększając środki, zwiększając uprawnienia służb, poprawiając (ich - red.) funkcjonowanie - kontynuował.

Klatka kluczowa-132641
Motyka o atakach cybernetycznych: zagrożenie będzie coraz większe
Źródło: TVN24

Ocenił też, że "takich zdarzeń będzie więcej". - I po to w poprzednim roku i w tym zaplanowaliśmy rekordowe wydatki właśnie na obronę w sektorze cybernetycznym, żeby się skutecznie przed tym bronić - zaznaczył.

- Dzisiaj widzimy, że w zupełnie nowych aspektach, w cybernetyce szczególnie, to zagrożenie może być coraz większe i będzie coraz większe. W ciągu ostatnich dwóch lat te ataki znacznie wzmocniły się na sile ze strony państw nieprzyjaznych w Polsce - dodał Motyka.

Frakcja Morawieckiego z PSL? Motyka: to są po prostu żołnierze PiS-u

Ministra energii pytano również o potencjalne zbliżenie części środowiska PiS-u, w szczególności ludzi powiązanych z Mateuszem Morawieckim, z Polskim Stronnictwem Ludowym.

- Widziałem różne wpisy współpracowników pana Morawieckiego, czy pana Budy, pana Dworczyka czy innych i nie wiem, co tam im w głowie szumiało, ale na pewno nie były to pozytywne myśli o politykach koalicji rządzącej - skomentował Motyka.

Na pytanie, czy z perspektywy PSL wspomniane środowisko jest atrakcyjnym partnerem do współpracy, ocenił, że "to są ludzie, którzy zostaną w PiS-ie na amen". - Myślę, że nie mają alternatywy. Oni doskonale to wiedzą. Wiedzą, że tutaj (w PSL - red.) trzeba by się było bić o miejsca na listach. Nie wszystkich pewnie atrakcyjne miejsca na listach by objęły. A tutaj lepiej być któryś w szeregu. Takie też słowa słyszymy ze strony niektórych polityków PiS-u kuluarowo - dodał.

- To nie są ludzie, którzy by byli przygotowani na bitwę o swoje poglądy. To są po prostu żołnierze PiS-u - dodał gość TVN24.

CZYTAJ TEŻ: Ceny prądu bez mrożenia. Minister komentuje

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: