Polska

Ekspert o działaniu służb w Gdańsku: może nas trochę zastanawiać brak reakcji

Polska

Atak na prezydenta Gdańska. Ekspert do spraw bezpieczeństwa o sprawie
Atak na prezydenta Gdańska. Ekspert do spraw bezpieczeństwa o sprawietvn24
wideo 2/22

Cała sytuacja jest klasycznym mechanizmem reakcji w tego typu sytuacjach kryzysowych - tak o chwilach po ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza mówił w TVN24 doktor Krzysztof Liedel, ekspert do spraw bezpieczeństwa. Tłumaczył, że "mechanizm sytuacji kryzysowej zaczyna się od mechanizmu wyparcia". - Wszyscy nie dopuszczamy do siebie myśli, że dzieje się coś złego - zauważył.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany w niedzielę wieczorem nożem na scenie w Gdańsku podczas "Światełka do Nieba" WOŚP. W stanie ciężkim został przewieziony do szpitala.

Krzysztof Liedel tłumaczył na antenie TVN24, że służby zabezpieczające tego rodzaju imprezy odpowiadają przede wszystkim "za zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego", a nie za to, żeby zapewnić "bezpieczeństwo osobiste komukolwiek, w tym również prezydentowi Adamowiczowi".

Podkreślił, że "tylko na amerykańskich filmach reakcje (służb porządkowych - red.) wyglądają zupełnie inaczej". - Są bohaterowie, którzy reagują, są bardzo szybkie reakcje, obezwładnianie napastników, wygląda to bardzo filmowo i widowiskowo. W rzeczywistości niestety tak to nie wygląda - zauważył.

Reakcja w sytuacjach kryzysowych

- Cały ten obraz, który do nas dociera, cała sytuacja, która została tam sfilmowana, ona jest tak naprawdę klasycznym mechanizmem reakcji w tego typu sytuacjach kryzysowych - mówił ekspert do spraw bezpieczeństwa.

Napastnik po ataku chodził po scenie, następnie został obezwładniony
Napastnik po ataku chodził po scenie, następnie został obezwładnionytvn24

Liedel podkreślił, że gdańskie "Światełko do Nieba" było bardzo dynamicznym widowiskiem. - Było dość dużo osób na scenie. (…) Nie padły żadne strzały, nie było wybuchu - opisywał. Przypomniał, że użyto noża, co "komplikuje sytuację", jeśli chodzi o ocenę przebiegu zdarzeń przez obserwatorów.

- Może nas trochę zastanawiać brak reakcji ze strony służb ochrony - przyznał ekspert. Dodał, że "to będzie jeden z podstawowych elementów śledztwa i czynności wyjaśniających".

Nawiązał w ten sposób do sytuacji, w której napastnik przez około 40 sekund chodził po scenie, przejął także mikrofon, wykrzykując do zgromadzonych.

- Halo! Halo! Nazywam się Stefan (dalsza część nie do rozszyfrowania - red.), siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz - krzyczał ze sceny, zanim obezwładnili go ochroniarze.

Jak napastnik dotarł do prezydenta?

Inną sprawą do wyjaśnienia będzie to, jak agresorowi udało się dotrzeć w pobliże prezydenta. Jak tłumaczył Liedel, "jeśli mamy do czynienia z sytuacją, że napastnik planował atak i potwierdzą się informacje, że był wyposażony w plakietkę prasową, jakąś formę przepustki, to to będzie tłumaczyło, w jaki sposób znalazł się na scenie".

- Oczywiście śledztwo wykaże, czy popełniono jakiekolwiek błędy, jeżeli chodzi o dostęp do tego typu przepustek w systemie kontroli - zaznaczył.

"Mechanizm wyparcia"

Liedel zauważył, że pierwszym elementem reakcji na sytuacje kryzysowe jest "mechanizm wyparcia". - A więc zastanawiamy się, czy w ogóle się coś stało, czy tak naprawdę to był element widowiska - powiedział. - Wszyscy nie dopuszczamy do siebie myśli, że dzieje się coś złego, co odbiega od normy - wskazał. - Jeżeli widzimy na przykład, że prezydent usiadł, to raczej będziemy się zastanawiali, czy nie zasłabł, czy się nie potknął. Dopiero w którejś tam kolejności będziemy dopuszczali myśl, że być może ktoś go zaatakował. Na filmie, na obrazie będzie to wyglądało jako mechanizm braku reakcji - przyznał Liedel.

"Tylko na amerykańskich filmach reakcje (służb porządkowych) wyglądają zupełnie inaczej"
"Tylko na amerykańskich filmach reakcje (służb porządkowych) wyglądają zupełnie inaczej"tvn24
Rok po morderstwie
Rok po morderstwieFakty TVN
wideo 2/24

Autor: akw//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości