"Skupiamy się na bezpieczeństwie obywateli", Nawrocki "otrzymuje szczegółowe raporty"
W sobotę wojska Izraela i Stanów Zjednoczonych zaatakowały Iran. Zabity został przywódca kraju ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Teheran rozpoczął uderzenia odwetowe na szereg krajów w Zatoce Perskiej.
Wszystkie wydarzenia relacjonujemy w tvn24.pl.
Wymianę ognia komentowali w "Kawie na ławę" w TVN24: Jakub Banaszek z kancelarii prezydenta, europosłanka Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy oraz posłowie Agnieszka Kłopotek z PSL, Zbigniew Konwiński z Koalicji Obywatelskiej, Przemysław Wipler z Konfederacji oraz Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.
"Nie było to dla prezydenta zaskoczeniem"
Jakub Banaszek podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki informowany jest na bieżąco o wszystkich wydarzeniach na Bliskim Wschodzie. - Pan prezydent i kancelaria prezydenta otrzymują szczegółowe raporty w tej kwestii. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego monitoruje sytuację i na bieżąco pana prezydenta informuje - powiedział.
Zaznaczył przy tym, że atak izraelsko-amerykański nie był dla Nawrockiego zaskoczeniem. - Pan prezydent też był informowany wcześniej o planowanych działaniach. To nie było zaskoczenie dla pana prezydenta - zapewniał.
>> Nawrocki i Tusk o sytuacji w Iranie <<
Poseł KO: żeby uwaga świata nie odwróciła się od Ukrainy
Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa Polaków przebywających w rejonie Zatoki Perskiej, Zbigniew Konwiński z Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że "w tej chwili oczywiście skupiamy się na bezpieczeństwie dla naszych obywateli".
- Jeżeli ktoś tam się znalazł, dobrze, żeby zarejestrował się w systemie Odyseusz, żeby nasze służby dyplomatyczne miały ułatwiony kontakt - mówił. Przypomniał jednak, że "MSZ od dawna odradzał wyjazdy w ten region świata".
Konwiński zaznaczył przy tym, że atak na Iran nie może odwrócić uwagi świata od wojny na Ukrainie. - Naszym zadaniem jest to, moim zdaniem, żeby to nie spowodowało, że uwaga świata odwróci się od Ukrainy (...). W naszym interesie jest, żeby uwaga świata nie była zwrócona tam, tylko właśnie na wojnę trwająca w Ukrainie, ten najazd Rosji na Ukrainę - mówił.
Jak podkreślił, "to jest w naszym interesie żywotnym państwa polskiego". - I to jest robota naszych służb dyplomatycznych i też wszystkich tych, którzy dziś sprawują w Polsce władzę, łącznie z panem prezydentem - powiedział.
W tym kontekście Banaszek przypomniał zaś, że "nie możemy w tym wszystkim zapomnieć, że Rosja jako sojusznik Iranu cały czas prowadzi wojnę na Ukrainie i może, choćby symbolicznie, starać się zwiększyć te ataki na Ukrainę".
"Iran zaatakował na oślep"
Michał Wójcik z PiS krytycznie ocenił działania MSZ w celu pomocy Polakom przebywającym na Bliskim Wschodzie. Jak ocenił, "jedyne, co wiedzą w tej chwili, to że są działania wojenne i mają siedzieć w hotelach".
Przyznał przy tym, że sytuacja jest trudna, ponieważ "Iran atakuje na oślep". - Wali wszędzie, we wszystkie kraje, które są w Bliskim Wschodzie - ocenił. Przytoczył przy tym przykład zniszczeń w Dubaju oraz w Omanie. Ten drugi, mówił Wójcik, "zawsze był łącznikiem między Stanami Zjednoczonymi a Iranem". - Wydawało mi się, że Irańczycy zostawili sobie furtkę jednak do tego, żeby jakoś wyjść z tego, co się dzieje (...). Oman byłby taką furtką - powiedział.
"Netanjahu powinien stanąć przed Trybunałami Sprawiedliwości"
Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy skupiła się na roli premiera Izraela Benjamina Netanjahu w doprowadzeniu wspólnie z USA do ataku na Iran. Jak oceniła, "dla Netanjahu to jest polityczne zwycięstwo, że mu się to udało".
- Dla mnie to, co robi Benjamin Netanjahu, jest zatrważające, złe. Dla mnie to jest osoba, która powinna stanąć przed Trybunałami Sprawiedliwości i odpowiedzieć za wszystkie złe rzeczy i morderstwa, których dokonał - podkreśliła.
Odnosząc się do prowadzonych przez ostatnie tygodnie negocjacji z Iranem, Scheuring-Wielgus zwróciła uwagę, że "pojawiają się w różnych źródłach, również amerykańskich [doniesienia - red.], że Netanjahu pozorował te negocjacje, dlatego że w interesie Netanjahu jest zgładzić Iran". - Izraelowi nie zależało na tym, żeby do tych negocjacji doszło - podkreśliła.
Jak dodał Przemysław Wipler z Konfederacji, atak na Iran jest dla premiera Netanjahu ważny w kontekście jego wewnętrznej sytuacji w kraju. - Przypomnijmy sobie, że Benjamin Netanjahu, który miał 12-procentowe poparcie i groził mu impeachment i miał mieć wybory, rozpoczął rzeź w Gazie i rozpoczął ludobójstwo w Gazie - dodał.
Wipler zwrócił też uwagę na konsekwencje gospodarcze ataku oraz możliwe w tym kontekście ruchy Chin. - Najbardziej kluczowe pytanie, które zadają sobie teraz wszyscy, to jest to, co zrobią Chińczycy - powiedział.
Jak podkreślił, "obok Wenezueli Iran jest bardzo istotnym dostawcą ropy dla Chin". Oznacza to, że "Chińczycy w chwili obecnej patrzą, jak kolejny ich sojusznik, kolejny ich partner jest prewencyjnie atakowany".
- To jest wielkie zderzenie między Chinami i ich sojusznikami, ich partnerami, a Amerykanami - ocenił.
"Ten konflikt będzie miał wpływ na cały świat"
Kwestie gospodarcze ataku na Iran podniosła również Agnieszka Kłopotek z PSL.
Podkreśliła, że w Polsce "czujemy się bezpiecznie", jednak "ten konflikt będzie miał wpływ na cały świat". - Będą być może podwyższone ceny ropy, ceny gazu, energii. To wszystko może spowodować, że i w Polsce również te ceny wzrosną, więc to jest bardzo niepokojące - mówiła.