"Sprawa jest załatwiona". Arcybiskup o księdzu skazanym za pedofilię

Polska

Arcybiskup Marian Gołębiewski odcina się od skazanego księdza, za którego poręczyłtvn24
wideo 2/34

Sprawa jest już załatwiona, nie jest księdzem - zapewniał były metropolita wrocławski, arcybiskup senior archidiecezji wrocławskiej Marian Gołębiewski, pytany o duchownego pokazanego w filmie braci Sekielskich o przypadkach pedofilii w polskim Kościele. W dokumencie padło nazwisko arcybiskupa Gołębiewskiego, który miał poręczyć za księdza, skazanego potem za gwałty i wykorzystanie seksualne trzech chłopców.

11 maja premierę w internecie miał dokument Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne z polskiego Kościoła katolickiego.

CO POKAZUJE DOKUMENT "TYLKO NIE MÓW NIKOMU"? >

Jednym z bohaterów filmu jest Paweł K., który odsiaduje siedmioletni wyrok za gwałty i wykorzystanie seksualne trzech małoletnich chłopców. Sąd zakazał mu dożywotnio pracy z młodzieżą i orzekł leczenie zaburzeń preferencji seksualnych. Przed Wielkanocą, decyzją Watykanu, K. przestał być księdzem, jednak poinformowano o tym już po emisji dokumentu braci Sekielskich.

W filmie wskazano, że po zatrzymaniu Pawła K. w 2005 roku poręczył za niego arcybiskup Marian Gołębiewski, ówczesny metropolita wrocławski. Szybko jednak to poręczenie miał wycofać.

Gołębiewski: poważne zarzuty, ani jednej refleksji

- Sprawa jest już załatwiona, nie jest księdzem, nie ma sensu [rozmawiać - przyp. red.] - komentował hierarcha w rozmowie z reporterką TVN24.

Zapytany, czy oglądał dokument braci Sekielskich, arcybiskup potwierdził. - Oglądałem - powiedział, a na przypomnienie, że w filmie padło jego nazwisko, odparł: - Zaszczycili mnie bardzo ładnie. Kiedyś "Trybuna Ludu" tak zaszczycała kapłanów - dodał.

Na pytanie, czy myślał o tym, co zostało pokazane w "Tylko nie mów nikomu", arcybiskup Gołębiewski stwierdził, że są tam "bardzo poważne zarzuty, a nie ma tam ani jednej refleksji, najmniejszej".

- [Refleksji - przyp. red.], jak to rozwiązać, jakie są przyczyny, dlaczego tak się stało - wyliczał. - Nic, nic na ten temat. To jest brak tego filmu - ocenił były metropolita.

"Więcej już nie mam do powiedzenia"

O sprawę Pawła K. arcybiskup Gołębiewski pytany był także podczas Festiwalu Kultury Protestanckiej we Wrocławiu. Stwierdził, że "to, co miał do powiedzenia [w tej sprawie - red.], to powiedział".

- Byłem na przesłuchaniu trzy godziny, był sąd, wszystko jest zaprotokołowane, zapisane, więcej już nie mam do powiedzenia - zaznaczył.

"To co miałem do powiedzenia, to powiedziałem". Arcybiskup nie chce rozmawiać na temat skazanego księdzatvn24

Zawiadomienie w sprawie arcybiskupa

Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie arcybiskupa Gołębiewskiego złożyli w poniedziałek do prokuratury politycy Wiosny. Ich zdaniem hierarcha miał wiedzieć o czynach pedofilskich byłego księdza Pawła K. i nie zawiadomił o tym prokuratury.

Zdaniem Krzysztofa Śmiszka, działacza Wiosny i kandydata do europarlamentu, "istnieje duże prawdopodobieństwo, że arcybiskup Gołębiewski wiedział o czynach pedofilskich byłego księdza Pawła K. nawet wtedy, gdy prowadzone było już postępowanie karne".

Wiosna składa doniesienie w sprawie arcybiskupa Gołębiewskiegotvn24

Autor: akw//now / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: