Żukowska o zaproszeniu prezydenta na spotkanie: teatr polityczny

29 0730 jnj gosc-0002
Żukowska o zaproszeniu prezydenta na spotkanie: to jest pewien teatr polityczny
Źródło: TVN24
Nie lubię być stawiana w sytuacji, w której do końca nie wiem, co się wydarzy, w jakim charakterze jestem zapraszana, do czego potencjalnie miałabym się zobowiązać - powiedziała w "Jeden na jeden" w TVN24 szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. Klub nie wybiera się na spotkanie do prezydenta.

Karol Nawrocki zaprosił na czwartek na spotkania do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy zdecydowały, że nie przyjdą.

Żukowska: prezydent chce stworzyć wrażenie, że jest otwarty na wszystkich

Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska mówiła w czwartek w "Jeden na jeden" w TVN24, że w tym zaproszeniu nie był wskazany temat spotkania. - Nie lubię być stawiana w takiej sytuacji, w której do końca nie wiem, co się wydarzy, w jakim charakterze jestem zapraszana, na co jestem zapraszana, do czego potencjalnie miałabym się zobowiązać - dodała.

Pytana, czy tak dalece idący jest brak zaufania do prezydenta, że od razy włącza się jej podejrzliwość, kiedy dostaje takie zaproszenie, odparła: - Niestety tak.

W jej ocenie, to, co prezydent "tworzy w tej chwili to jest pewien teatr polityczny". - Chce stworzyć takie wrażenie, że jest otwarty na wszystkich, ze wszystkimi rozmawia - powiedziała.

- Ma do tego prawo. My też mamy prawo do swojej linii - dodała.

Żukowska: nie wiem, jakie maski opadły

Żukowska odniosła się do wpisu szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera, który napisał, że "maski opadły. KO i Lewica same wyłączają się z polityki współpracy". i że "nie chodzi o kurtuazyjne spotkanie u prezydenta" a "o rozmowę o sprawach ludzi: o bezpieczeństwie, tańszym prądzie, lepszej ochronie zdrowia i problemach rolników".

- Nie wiem, jakie maski opadły, jakie maski widział na mojej twarzy pan minister Szefernaker, natomiast jeżeli chodzi o spotkanie w sprawie bezpieczeństwa, do tego jest instytucja już utrwalona, nazywa się Rada Bezpieczeństw Narodowego - odpowiedziała Żukowska.

Zauważyła, że Nawrocki "zwołał ją tylko raz do tej pory, we wrześniu, kiedy był atak dronowy", a jak dodała, "od tego czasu jednak sporo się wydarzyło i warto by było porozmawiać o bezpieczeństwie tylko właśnie w tej formule, w której są ministrowie polskiego rządu i szefowie wszystkich klubów naraz".

Jak mówiła, jest o czym rozmawiać. - Możemy porozmawiać o stosunku pana prezydenta i stosunku klubów parlamentarnych do propozycji Donalda Trumpa o Radzie Pokoju. Natomiast nie w tej formule, że każdy sobie przychodzi na dywanik do pana prezydenta indywidualnie się spowiadać - oceniła.

OGLĄDAJ: Żukowska o zaproszeniu prezydenta: nie lubię być stawiana w sytuacji, w której nie wiem, co się wydarzy
pc

Żukowska o zaproszeniu prezydenta: nie lubię być stawiana w sytuacji, w której nie wiem, co się wydarzy

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: