Mówiła, że "nie wyobraża sobie" orzekania z sędzią Lasotą. Dziś odmówiła

Polska

Bator-Ciesielska już wcześniej zapowiadała, że "nie wyobraża sobie" orzekania z sędzią Lasotą (fragment "Faktów po Faktach" z 5 września)tvn24
wideo 2/7

W Sądzie Okręgowym w Warszawie zawieszono proces, w którym orzekać miał sędzia Michał Lasota, zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Przewodnicząca składu sędzia Anna Bator-Ciesielska odmówiła orzekania z Lasotą - dowiedzieli się reporterzy magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Sędzia Anna Bator-Ciesielska odmówiła orzekania w składzie z Lasotą i zadała pytania prejudycjalne w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - dowiedzieli się reporterzy TVN24.

Mówiła, że "nie wyobraża sobie" orzekania z sędzią Lasotą

Kilka tygodni temu sędzia Bator-Ciesielska taką samą decyzję podjęła, gdy miała orzekać w składzie z innym zastępcą rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, Przemysławem Radzikiem.

Powody swojej decyzji tłumaczyła 5 września w "Faktach po Faktach" w TVN24. - Uznałam, że publikacje, które pojawiły się ostatnio w mediach, wskazują na duże prawdopodobieństwo, że pan sędzia mógł popełnić czyny niegodne sędziego. Ja po prostu musiałam reagować. Nie wyobrażałam sobie orzekania z panem sędzią (Radzikiem - red.) - mówiła. Już wtedy zapowiadała, że "nie wyobraża sobie (orzekania) 17 września z panem sędzią Lasotą".

Podkreślała też, że "działała na podstawie prawa i w granicach prawa".

Reporterzy "Czarno na białym" dotarli do nagrania z rozprawy, podczas której sędzia Bator-Ciesielska odmówiła wspólnego orzekania z sędzią Radzikiem.

Anna Bator-Ciesielska: działałam na podstawie prawa i w granicach prawatvn24

Lasota i Radzik odpierają zarzuty udziału w "Kaście"

Według doniesień medialnych Michał Lasota i Przemysław Radzik udzielali się w grupie internetowej "Kasta", która koordynowała akcję hejtu wobec sędziów krytykujących zmiany w sądownictwie wprowadzane przez PiS.

26 sierpnia zastępcy rzecznika dyscyplinarnego opublikowali oświadczenie, w którym zapewnili, że nie brali "udziału w jakichkolwiek działaniach spełniających znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów".

"Podjęliśmy decyzję o wystąpieniu na drogę postępowania sądowego przeciwko podmiotom bezprawnie naruszającym nasze dobra osobiste, w tym cześć, honor i dobre imię" - poinformowali.

Lasota i Radzik uważają, że od ponad roku są celami "niespotykanego wcześniej ataku medialnego oraz ataku części środowisk sędziowskich". "Ataki te godzą w naszą godność oraz narażają każdego z nas na utratę zaufania niezbędnego do pełnienia urzędu sędziowskiego i wykonania funkcji Zastępców Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych" - napisali.

"Pełniąc służbę, zawsze kierowaliśmy się treścią ślubowania sędziowskiego i zasadami zawartymi w Zbiorze Zasad Etyki Sędziów i Asesorów Sądowych" - oświadczyli sędziowie Lasota i Radzik.

Sędzia Radzik 5 września zwrócił się do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie - by sąd zabronił mediom, w tym TVN, pisania i mówienia o nim w związku ze sprawą hejtowania. W piątek 13 września Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniosek o zabezpieczenie, który zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Przemysław Radzik skierował przeciwko TVN. Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Autor: ads//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24