Ambasador USA reaguje po słowach Trumpa. "Polska nie ma większego przyjaciela"

Donald Trump przed wylotem do Michigan
Donald Trump o sojusznikach NATO i misji w Afganistanie
Źródło: TVN24
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce w mediach społecznościowych zapewnił, prezydent Donald Trump ma "głęboki szacunek dla poświęcenia i zaangażowania Polski w NATO" oraz służby polskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie. Jest to reakcja na falę krytyki wobec Trumpa po jego słowach o żołnierzach NATO w Afganistanie.

"Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Donald Trump. Wielokrotnie podkreślał on swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w Sojusz Północnoatlantycki, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie" - napisał ambasador Tom Rose w niedzielę rano w mediach społecznościowych.

Jak napisał "ten dorobek jest szanowany i podziwiany przez wszystkich Amerykanów, a my wszyscy cenimy wspaniałych polskich przywódców, prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska". "Nasza wspólna siła nadal opiera się na wzajemnym szacunku, który czyni sojusz wspaniałym i wyjątkowym - i ta zasada pozostanie na pierwszym miejscu" - czytamy we wpisie.

"Nigdy ich nie potrzebowaliśmy"

Wpis ambasadora USA w Polsce nawiązuje do czwartkowej wypowiedzi Donalda Trumpa. W wywiadzie dla Fox News bagatelizował on wkład amerykańskich sojuszników z NATO w wojnę w Afganistanie, która wybuchła po atakach na Stany Zjednoczone 11 września 2001 roku. - Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu i rzeczywiście tak zrobili, ale pozostawali nieco z tyłu, z dala od linii frontu - mówił wtedy Trump.

Jego wypowiedź spotkała się ze stanowczą reakcją polskich polityków i wojskowych. Premier Donald Tusk we wpisie w X przypomniał, że w 2011 roku uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. "Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – napisał premier.

Z kolei prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że "polscy żołnierze to bohaterowie", którzy "zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę". "W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!" - napisał w języku polskim i angielskim na platformie X.

List otwarty do Donalda Trumpa skierowało również Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość", w którym domagają się od prezydenta sprostowania swoich słów. Jak czytamy w liście, polscy żołnierze "ginęli na pierwszej linii, w miejscach najcięższych starć - wypełniając misję, o którą prosiły Stany Zjednoczone ".

Trump o "wspaniałych brytyjskich żołnierzach"

Swoje stanowisko łagodzi również sam Trump. Po ostrej reakcji brytyjskich polityków oraz sobotniej rozmowie telefonicznej z premierem Keirem Starmerem Trump opublikował wpis, w którym wyraził swoje uznanie dla brytyjskich żołnierzy walczących u boku Amerykanów w Afganistanie. Wielka Brytania poniosła tam drugie pod względem wielkości straty, po Amerykanach.

"Wspaniali i niezwykle odważni żołnierze Wielkiej Brytanii zawsze będą ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki! W Afganistanie 457 (z nich) poległo, wielu było poważnie rannych i należeli do najwspanialszych ze wszystkich żołnierzy" - napisał na platformie Truth Social.

OGLĄDAJ: Trump ciągle robi to samo. I wciąż mu to działa. Da się z nim negocjować?
pc

Trump ciągle robi to samo. I wciąż mu to działa. Da się z nim negocjować?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: