Polska

Dulkiewicz: prezydent i premier nie byli zaskoczeni tym, że usiedli w dalszych rzędach w czasie pogrzebu

Polska

Aleksandra Dulkiewicz przejęła obowiązki prezydenta Gdańska (materiał "Faktów po południu" z 17.01)
Aleksandra Dulkiewicz przejęła obowiązki prezydenta Gdańska (materiał "Faktów po południu" z 17.01)Jan Piotrowski | Fakty po południu
wideo 2/5

Współpraca z Kancelarią Premiera była wzorowa. Z Kancelarią Prezydenta trochę mniej - mówiła w rozmowie z Radiem Zet pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, odnosząc się do kwestii organizacji pogrzebu Pawła Adamowicza.

We wtorek w audycji "Gość Radia Zet" zastępczyni Pawła Adamowicza była pytana o przygotowania i pogrzeb zmordowanego prezydenta Gdańska. - Pogrzeb jest przede wszystkim uroczystością rodzinną. Z oczywistych względów organizatorem pogrzebu było miasto Gdańsk. Taka była też wola bliskich pana prezydenta - podkreśliła.

Dulkiewicz tłumaczyła również, kto decydował, że podczas sobotniego pogrzebu prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki usiądą w dalszych rzędach.

Mówiła, że to "my (gdańscy urzędnicy - red.) podjęliśmy decyzję", ale zaznaczyła, że odbyło się to w uzgodnieniu z KPRM i Kancelarią Prezydenta. - To nie było zaskoczenie ani dla Kancelarii Premiera, ani dla Kancelarii Prezydenta, bo wiadomo, że takie uroczystości, nawet jeżeli jest tak mało czasu, się przygotowuje - powiedziała.

- Nie udawajmy, wszyscy wiemy, po jakiej stronie debaty publicznej był pan prezydent Adamowicz, a po jakiej byli pan prezydent Duda i pan premier - dodała Aleksandra Dulkiewicz.

Zaznaczyła jednocześnie, że "współpraca z Kancelarią Premiera podczas tego całego tygodnia była wzorowa, z Kancelarią Prezydenta trochę mniej wzorowa".

Podczas sobotnich uroczystości w gdańskiej Bazylice Mariackiej towarzyszących pogrzebowi Pawła Adamowicza w pierwszym rzędzie siedzieli szef Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką oraz byli prezydenci: Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa z żonami; za nimi - były prezydent Bronisław Komorowski z żoną oraz były prezydent Niemiec Joachim Gauck oraz reprezentujący parlament: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

W kolejnych rzędach zasiedli byli premierzy: Hanna Suchocka, Jan Krzysztof Bielecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Waldemar Pawlak, Jerzy Buzek, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz i Ewa Kopacz. Dopiero w dalszych rzędach siedzieli przedstawiciele obecnych władz, w tym prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

"Słowa chyba najważniejszego dzisiaj gdańszczanina w Europie"

Dulkiewicz odniosła się do poniedziałkowego wpisu szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który skierował do niej słowa: "Olu, prowadź nasze miasto. Tak wszyscy odczytujemy wolę Twojego Szefa".

Oceniła, że to "słowa chyba najważniejszego dzisiaj gdańszczanina w Europie". - Jestem bardzo wdzięczna Donaldowi Tuskowi za to, że też towarzyszył panu prezydentowi, gdańszczankom i gdańszczanom w ostatniej, jakkolwiek smutno to brzmi, drodze pana prezydenta - mówiła.

Autor: mjz/adso / Źródło: Radio Zet, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP | Adam Warżawa

Pozostałe wiadomości