Jest akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu

Szczucki
Jest akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu
Źródło: TVN24
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko posłowi PiS Krzysztofowi Szczuckiemu. Chodzi o przekroczenie uprawnień, gdy Szczucki był prezesem Rządowego Centrum Legislacji. Polityk PiS odniósł się do sprawy.

O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w sprawie Krzysztofa Szczuckiego poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba. Jak wyjaśnił, doszło do tego we wtorek.

Skiba przypomniał, że zarzucane politykowi czyny obejmują okres od listopada 2022 roku do października 2023 roku. Wtedy to Szczucki utworzył Wydział Edukacji i Komunikacji w Rządowym Centrum Legislacji (RCL). Według prokuratury zatrudniono w nim sześć osób z pominięciem procedur konkursowych, które "zamiast wykonywać zadania na rzecz wydziału, wykonywały czynności związane z promowaniem i kampanią wyborczą" Szczuckiego.

Krzysztof Szczucki
Krzysztof Szczucki
Źródło: Paweł Supernak/PAP

Zatrudnione osoby "pozostawały wyłącznie do osobistej dyspozycji Krzysztofa Szczuckiego"

Osoby te - jak podał prokurator Skiba - "odmawiały wykonywania poleceń Dyrektora Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji, a pozostawały wyłącznie do osobistej dyspozycji Krzysztofa Szczuckiego".

Wyjaśnił dalej, że z analizy zebranych w sprawie dowodów wynika, że wyłącznym zadaniem tych osób było promowanie Szczuckiego, w szczególności w czasie jego kampanii wyborczej. "Do przygotowania tej kampanii, również w okresie przedwyborczym, wymienieni pracownicy wykorzystywali delegacje pracownicze, samochody służbowe, telefony służbowe oraz pocztę służbową" - wymienił Skiba.

Jak przekazał, pięć spośród sześciu osób zatrudnionych na polecenie Szczuckiego należało do jego komitetu wyborczego, pełniąc funkcje szefa sztabu, asystentów, czy osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami, prowadzenie social mediów, analizę mediów i tworzenie zamieszczanych tam treści.

Prokuratura podała, że w związku z kampanią zorganizowano co najmniej 82 wydarzenia, a w wyniku tych działań Skarb Państwa miał ponieść szkodę w wysokości co najmniej 900 tysięcy złotych.

W tej sprawie zarzuty Szczucki usłyszał w marcu 2025 roku. Prokurator Skiba przekazał, że poseł nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że był uprawniony do zatrudnienia pracowników poza trybem konkursowym, bez doświadczenia zawodowego, zaś ewidencja czasu pracy pracowników w tym okresie nie była prowadzona w sposób elektroniczny.

Czyn zarzucony Szczuckiemu zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.

Szczucki: dedykuję to wszystkim…

Do sprawy odniósł się sam Szczucki. "Dedykuję to wszystkim, którzy twierdzą, że układam się z Waldemarem Żurkiem" - napisał. 

Skomentował w ten sposób doniesienia w sprawie jego rzekomych kontaktów z koalicją rządzącą. Jak w ubiegłym tygodniu donosił Onet, część polityków PiS krytycznych wobec Mateusza Morawieckiego i frakcji harcerzy - do której ma należeć też Szczucki - jest przekonana, że Morawiecki i niektórzy z jego ludzi "spiskują z obecną władzą". Według portalu "człowiekiem, który od dłuższego czasu ma być oskarżany o budowanie kanałów komunikacji z drugą stroną jest Krzysztof Szczucki". 

Poseł został w ubiegłym tygodniu zawieszony w prawach członka PiS. Rzecznik partii Rafał Bochenek, który o tym poinformował, nie podał jednak powodów takiej decyzji.

OGLĄDAJ: Politycy PiS skarżą własne ustawy. Szczucki: nie podpisałbym się
Krzysztof Szczucki

Politycy PiS skarżą własne ustawy. Szczucki: nie podpisałbym się

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: