Były szef Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych. Nie jest jasne, na podstawie jakich dokumentów przekroczył amerykańską granicę, bo w grudniu ubiegłego roku na wniosek Prokuratury Krajowej unieważniono mu paszport. Wiadomo jednak, że do tej pory Sąd Okręgowy w Warszawie nie zdecydował w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), który umożliwiłby poszukiwanie byłego ministra na terenie UE. Wniosek z prokuratury w tej sprawie wpłynął 10 lutego.
To oznacza, że Ziobro mógł do tej pory swobodnie podróżować po UE, tam, gdzie nie jest potrzebny paszport - potwierdził rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak w trakcie poniedziałkowej konferencji.
Akcje TV Republika sędzi wyznaczonej w sprawie Ziobry
Sędzia Joanna Grabowska, wylosowana 20 lutego do sprawy Europejskiego Nakazu Aresztowania w sprawie Zbigniewa Ziobry, w swoim oświadczeniu majątkowym na koniec 2024 roku wykazała 102 akcje Telewizji Republika S.A. o wartości nominalnej 102 zł.
W niedzielę okazało się, że były minister sprawiedliwości, który ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości, ma być w sprzyjającej sobie stacji "komentatorem politycznym" z USA.
- Jeżeli strony będą widziały w tym fakcie zagrożenie stronniczością, mogą złożyć wniosek o wyłączenie sędziego. Prawo takie przysługuje również sędziemu referentowi - mówi sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka do spraw karnych warszawskiego sądu okręgowego.
Zastrzega jednak, że sędzia Grabowska "rzetelnie ujawniła majątek", a do sprawy ENA została wylosowana, kiedy nikt nie podejrzewał, że "pan Ziobro postanowi zmienić aktywność zawodową" i "pozostanie współpracownikiem konkretnego medium".
Co z decyzją sądu w sprawie tymczasowego aresztu dla Ziobry?
W lutym Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyraził zgodę na tymczasowy areszt byłego ministra sprawiedliwości, ale obrońcy polityka PiS wnieśli zażalenie od tej decyzji. Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył termin rozprawy na 8 września. Sędzia Ptaszek w rozmowie z Michalskim wyjaśnia też, z czego wynika tak odległy termin.
- Mamy 6000 tomów akt do przeczytania w tej sprawie. Każdy tom ma 400 stron, co daje 2 400 000 stron do przeczytania. W wersji elektronicznej akta zajmują 312 GB. Każdy plik trzeba otworzyć, przeczytać, zrozumieć i porównać z pozostałymi dowodami. Z tego właśnie wynika wrześniowy termin rozpatrzenia zażalenia. Nie można łamać procedury, czy rozpoznać sprawy nierzetelnie tylko dlatego, że oskarżonym lub podejrzanym jest osoba pozostająca w zainteresowaniu opinii publicznej - mówi sędzia Anna Ptaszek.
"Największa sprawa, jaka do tej pory wpłynęła"
Dziennikarka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska powiedziała w poniedziałek w TVN24, że od momentu ujawnienia informacji o pobycie Ziobry w USA, to właśnie wniosek o tymczasowy areszt stał się dla prokuratury ważniejszy. Europejski Nakaz Aresztowania obowiązuje tylko na terenie UE. - Jeżeli sędziowie (we wrześniu) uznają, że utrzymują w mocy areszt, on się uprawomocni i dopiero wówczas prokuratura będzie mogła działać, żeby ściągać Zbigniewa Ziobrę, sprowadzić go do kraju i stawiać mu zarzuty - wyjaśniła.
- Ta sprawa jest przeogromna. To jest największa sprawa, jaka do tej pory wpłynęła do Sądu Okręgowego w Warszawie. Wydaje mi się, że jedna większa jest tylko w Olsztynie - powiedziała sędzia Ptaszek w rozmowie z Gozdawą-Litwińską.
- Jeżeli sprawa ma być rozstrzygnięta porządnie, rzetelnie, zgodnie z przepisami, sędziowie, mając tak potężny materiał dowodowy, muszą mieć czas i przestrzeń na to, żeby to przeczytać, przeanalizować, przedyskutować w naradzie swoją decyzję i porządnie ją uzasadnić na piśmie - podkreśliła.