TVN24 | Polska

Afgańska parlamentarzystka Rahima Jami w Sejmie: zabrano nam wszystko

TVN24 | Polska

Autor:
js,
karol
Źródło:
TVN24, PAP
Rahima Jami: Zabrano nam wszystko. Nie miałam nic
Rahima Jami: Zabrano nam wszystko. Nie miałam nicTVN24
wideo 2/13
TVN24Rahima Jami: Zabrano nam wszystko. Nie miałam nic

Afgańska parlamentarzystka Rahima Jami, która znalazła się w gronie osób ewakuowanych z Kabulu, spotkała się z marszałek Sejmu Elżbietą Witek i ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem. - Zabrano nam wszystko, zabrano nam wszystkie rzeczy, zabrano nam domy, zabrano nam życie. Zostaliśmy w samych ubraniach - mówiła na konferencji prasowej Jami. - Dziękuję za pomoc, którą w ostatnich dniach udzieliliście Afgańczykom w tej misji ewakuacyjnej, za to, że ocaliliście wiele istnień ludzkich - mówiła.

W poniedziałek po południu odbyło się spotkanie marszałek Sejmu Elżbiety Witek i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka z afgańską parlamentarzystką Rahimą Jami, która znalazła się w gronie osób ewakuowanych z Kabulu podczas misji ewakuacyjnej polskich żołnierzy w Afganistanie.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

- Chciałam serdecznie podziękować państwu polskiemu za 20 lat pracy, poświęcenia i pomocy, którą państwo polskie niosło Afgańczykom - powiedziała na konferencji prasowej po spotkaniu Rahima Jami. - Dziękuję za pomoc, którą w ostatnich dniach udzieliliście Afgańczykom w tej misji ewakuacyjnej, za to, że ocaliliście wiele istnień ludzkich. Dziękuję przede wszystkim Wojsku Polskiemu i żołnierzom za pomoc i za to, że uratowaliście Afgańczyków. Gdyby nie wasza pomoc, gdyby nie wasza praca, poświęcenie, nie byłoby mnie tutaj żywej razem z państwem - przyznała.

- Zabrano nam wszystko, zabrano nam wszystkie nasze rzeczy, zabrano nam ubrania, zabrano nam nasze domy, zabrano nam nasze życie. Zostaliśmy w samych ubraniach - mówiła. - Dzisiaj musiałam kupić ubrania, żeby móc do państwa przyjechać. Nie miałam nic - przyznała.

Rahima Jami: błagalnie rozkładam ręce z prośbą o pomoc

Podkreśliła, że w tej chwili Afganistan zmienił się w kraj, w którym panują terroryści. Jami mówiła, że "w Afganistanie zostali młodzi ludzie, którzy chcieliby walczyć, chcieliby demokracji, chcieliby pokoju, spokoju dla swojej ojczyzny". - Wielu ludzi, również żołnierzy straciło życie, aby budować Afganistan, ze względu na ten wielki cel, który mieliśmy. Czym był wysiłek nasz, NATO, koalicji międzynarodowej wobec tego, że w 15 dni talibowie przejęli władzę nad Afganistanem? - mówiła.

- Zastanawiam się, chciałam zapytać NATO, Amerykanów: co się stało? Jak to się stało, że tak szybko Afganistan wpadł w ręce wrogich talibów? Co się stało z tym dwudziestoletnim wysiłkiem? - pytała. - W 15 dni cała władza przeszła w ręce talibów. Za tym wszystkim stoi prezydent i jego otoczenie. W ciągu kilku lat jego prezydentury straciliśmy wiele wojska, tysiące dzieci i kobiet ucierpiało. W tej chwili prezydenta Ghaniego i jego otoczenia nie ma w Afganistanie, schronili się gdzieś za granicą - powiedziała. - Wierzę jednak, że nie da się pokonać kraju i do końca nas zniszczyć i pogrążyć. Życzyłabym sobie bardzo, by środowisko międzynarodowe mogło ukarać prezydenta Ghaniego i jego otoczenie za ich zaniechania - dodała.

- Chciałabym zobaczyć jakąkolwiek odpowiedź ze strony członków NATO, Ameryki, żeby dali jakąś nadzieję dla ludzi, którzy tam są; dla kobiet, których dzieci są w tym kraju. Co zrobicie po tych 20 latach, kiedy tyle poświęcenia, wysiłku i ofiar zostało włożonych w ten kraj? Czy będziemy gotowi to wszystko zaprzepaścić i wrócić do punktu zero? - pytała.

- Chciałabym bardzo, gdyby w Afganistanie udało się to wszystko naprawić. Jeszcze raz błagalnie rozkładam ręce z prośbą o pomoc, z prośbą, żeby państwo udzielili nam jakiejś pomocy - wezwała ze łzami w oczach.

Błaszczak: sytuacja w Afganistanie to wyzwanie dla całego wolnego świata
Błaszczak: sytuacja w Afganistanie to wyzwanie dla całego wolnego świataTVN24

Błaszczak: sytuacja w Afganistanie to wyzwanie dla całego wolnego świata

Szef MON Mariusz Błaszczak mówił, że "sytuacja, jaka ma miejsce teraz w Afganistanie, to wyzwanie dla całego wolnego świata".

- Polska, kiedy była taka potrzeba, zorganizowała kontyngent, wysłaliśmy żołnierzy, wysłaliśmy samoloty, by ewakuować wszystkich tych, którzy poczuli się zagrożeni, wszystkich którzy współpracowali z żołnierzami Wojska Polskiego, którzy współpracowali z polską dyplomacją - powiedział. Przypomniał, że Polska pomagała też w ewakuacji współpracowników sojuszników z NATO.

Podkreślał, że informacje uzyskane od Jami, to wiadomości z pierwszej ręki, jako że sprawowała ona mandat przez trzy kadencje i dokładnie zna warunki, w jakich znajdują się obecnie Afgańczycy. Mówił, że jej świadectwo "jest niezwykle ważne, jeśli chodzi o przyszłość Afganistanu i całego wolnego świata".

Talibowie kontrolują prawie cały AfganistanPAP

Elżbieta Witek: Afgańczyków nie można zostawić zupełnie samych

- Wiem, że pani poseł jest w bardzo trudnej sytuacji, że jest to bardzo trudny czas nie tylko dla niej, ale dla bardzo wielu Afgańczyków, którzy w ciągu tych 20 lat uwierzyli, że można zbudować demokratyczne, wolne państwo, w którym wszyscy będą się mogli czuć bezpiecznie. Przez 20 lat społeczność międzynarodowa angażowała się w Afganistanie, także Polacy - mówiła na konferencji marszałek Sejmu.

Podczas spotkania zwróciła uwagę, że Polacy doskonale rozumieją, co znaczy żyć w wolnym kraju, a potem utracić niepodległość. - Obie zgodziłyśmy się, że nigdy nie wolno tracić nadziei, zawsze ta nadzieja musi w nas być - powiedziała Witek.

Dodała, że Afgańczyków nie można zostawić w tej chwili zupełnie samych. - To byłoby zmarnowanie 20 lat ciężkiej pracy, ale przede wszystkim to było 20 lat, w których wielu żołnierzy straciło życie w Afganistanie - Polaków, Amerykanów, żołnierzy innych narodowości - oceniła Witek.

Elżbieta Witek: Afgańczyków nie można zostawić zupełnie samych
Elżbieta Witek: Afgańczyków nie można zostawić zupełnie samychTVN24

- Rozumiem, co pani przeżywa, współczuję tej sytuacji, bo wiem, że ona jest bardzo trudna. 20 lat budowania i dwa tygodnie wystarczyło, żeby kraj znalazł się pod rządami talibów. To dla Afgańczyków jest niezrozumiałe i dla nas pewnie też - dodała.

- Życzymy wszyscy, żeby Afgańczycy mogli któregoś dnia obudzić się i powiedzieć, że żyją w ojczyźnie wolnej, takiej wymarzonej, w której panuje prawo, w której ludzie nie boją się niczego, w której żyją spokojnie i bezpiecznie - mówiła.

Autor:js, karol

Źródło: TVN24, PAP

Pozostałe wiadomości