Afera Zondacrypto. Krzysztof Bosak: sprawa jest do wyjaśnienia między Przemysławem Wiplerem i Sławomirem Mentzenem
Krzysztof Bosak został zapytany w poniedziałek w "Kropce nad i" w TVN24, czy Przemysław Wipler powinien opuścić Konfederację. W kwietniu premier Donald Tusk informował, że spółka związana z Zondacrypto i jej szefem Przemysławem Kralem, Expofer Servis House, zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Wiplera Dobry Rząd. - Przelała 70 tysięcy euro - przekazał.
- Nie podoba mi się przyjmowanie pieniędzy przez podmioty związane z politykami ze spółek z zagranicy. Natomiast jest to zgodne z obecnym prawem - powiedział wicemarszałek Sejmu. - Nie jestem ani prawnikiem, ani księgowym Przemysława Wiplera. Dowiedziałem się o sprawie z mediów, więc wolałbym jej nie oceniać - dodał.
Dopytywany o sprawę, Bosak mówił, że "negatywnie ocenia przyjmowanie pieniędzy od spółek z zagranicy, jeżdżenie na spotkania z biznesmenami za granicę". - Negatywnie oceniam robienie tego w tajemnicy przed kolegami z partii politycznej, z klubu poselskiego. Uważam, że jest to, jakkolwiek zgodne z prawem, to po pierwsze nietransparentne, po drugie jest to jakaś forma nielojalności politycznej i myślę, że też rozczarowania dla wyborców, którzy oczekują polityki uprawianej na zupełnie innych zasadach - kontynuował.
Bosak: rozmawiałem z Mentzenem i Wiplerem
Jego zdaniem "ta sprawa jest do wyjaśnienia pomiędzy Przemysławem Wiplerem i Sławomirem Mentzenem". - Sławomir Mentzen rekomendował Przemysława Wiplera na listy Konfederacji, wziął za niego odpowiedzialność przy wszystkich wątpliwościach, świadomości biznesowego zaangażowania Przemysława Wiplera - dodał.
Pytany, czy rozmawiał z Mentzenem na temat Wiplera, Bosak odparł, że i z jednym, i z drugim. - Obaj znają moje zdanie. Nie rozmawiam z ludźmi, z którymi politycznie pracuję, przez media. Powtarzam tu wyłącznie rzeczy, które powiedziałem im już wcześniej osobiście - dodał.
- Co najmniej [Wipler - red.] powinien te sprawy publicznie wyjaśnić - oświadczył Bosak.
Według rozmówcy Moniki Olejnik, Przemysław Kral "wciskał pieniądze, jak wiele wskazuje na to, politykom różnych opcji, mediom". Na uwagę prowadzącej, że jemu szef Zondacrypto jakoś nie wciskał, Bosak odparł: - Do mnie się nawet nie zgłaszał, poczytuję sobie to za komplement.
Bosak o "zawalonej zbiórce podpisów"
Bosak odnosił się także do wyborów w Krakowie, gdzie Konfederacji nie udało się zarejestrować kandydata Bartosza Bocheńczaka.
- Zawalona zbiórka podpisów. Nie będę obwiniał nikogo konkretnie. Uważam, że sztab musi przeanalizować, jak to się stało. Było zebrane o połowę więcej. Okazuje się, że trzeba zbierać o 100 procent więcej - ocenił.
Bosak o sporze w TK
W sprawie sporu o sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których części prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania, Bosak podtrzymał stanowisko Konfederacji, że potrzebny jest "reset konstytucyjny" - czyli poprawka do konstytucji pozwalająca na ponowny wybór składów Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego i właśnie TK.
- Ja w tym sporze nie chciałbym się opowiadać ani po jednej, ani po drugiej stronie, bo ani nie uważam, że minister Berek powinien z rządu prosto trafiać do TK, ani też nie uważam, że jest w konstytucji jasna podstawa do tego, żeby prezydent odmawiał przyjęcia ślubowań - oświadczył.