TVN24: Łukasz Piebiak poszedł na urlop wypoczynkowy

Polska

Kaleta: są odpowiednie procedury wskazujące kiedy sędzie może lub nie może orzekaćtvn24
wideo 2/36

Sędzia Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości, który stracił funkcję po podejrzeniach o organizowanie hejtu wobec niektórych sędziów i może wrócić do orzekania, poszedł na urlop wypoczynkowy - dowiedziała się TVN24.

Były wiceminister Łukasz Piebiak, którego nazwisko pojawia się w aferze hejterskiej, mógł w czwartek wrócić do pracy w sądzie, z którego był delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Według informacji TVN24, prezes Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy Maksymilian Wesołowski przydzielił Łukasza Piebiaka do IX Wydziału Gospodarczego w tym sądzie.

Jak wynika z informacji TVN24, Łukasz Piebiak wziął jednak urlop wypoczynkowy na prawie trzy miesiące - do 30 listopada.

Nie wiadomo zatem, kiedy podejmie pracę.

Kolegium Sądu Okręgowego chce odsunięcia Piebiaka od orzekania

Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie w uchwale, do której dotarli reporterzy programu "Polska i Świat", zaapelowało do prezesa Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawa o odsunięcie Piebiaka od orzekania.

- To nasz apel, natomiast to jest wyłączna kompetencja prezesa, że może on czasowo, z uwagi na bulwersujący charakter zarzutów, które się pojawiają w przestrzeni publicznej, odsunąć go (Piebiaka - przyp. red.) od czynności służbowych na czas 30 dni, do czasu podjęcia decyzji przez sąd dyscyplinarny - tłumaczył sędzia Piotr Gąciarek.

Apel jednak nie ma żadnej mocy, a ostatnie słowo w tej sprawie należy do prezesa warszawskiego Sądu Rejonowego. Ten, według informacji tvn24.pl, przebywa do końca tygodnia na urlopie.

Do kwestii orzekania przez Piebiaka odniosła się także w czwartek w rozmowie z TVN24 prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis", sędzia Beata Morawiec.

Zaznaczyła, że Piebiak "nie powinien wracać" do orzekania. - Ja nie chciałabym z nim zasiadać w jednym składzie orzekającym. Nie zasiadłabym w takim składzie - podkreśliła.

Kaleta: jako sędzia Piebiak był bardzo szanowany

Do tej sprawy odniósł się w czwartek Sebastian Kaleta (PiS). - Sędzia Piebiak z funkcji zrezygnował, nie jest wiceministrem sprawiedliwości. Bardzo był szanowany za pracę, którą wykonywał merytorycznie. Jeśli nie ma postępowań dyscyplinarnych, to jak najbardziej jest sędzią - stwierdził.

Autor: akw/adso / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: