Polska

Abp Gocłowski: ks. Kaczkowski stał się bohaterem naszej epoki

Polska

Ksiądz Kaczkowski miał 38 lattvn24
wideo 2/11

- Był człowiekiem, był autentycznym chrześcijaninem i był bardzo wrażliwym kapłanem - wspominał na antenie TVN24 zmarłego ks. Jana Kaczkowskiego abp Tadeusz Gocłowski. Ksiądz Kazimierz Sowa powiedział zaś, że ks. Kaczkowski nigdy nie traktował swojej choroby jak wyroku, ale raczej jako wielką szansę.

Abp Tadeusz Gocłowski wspominał, że przyjmował ks. Kaczkowskiego do seminarium duchownego. Wahał się, czy go przyjąć, bo miał bardzo słaby wzrok i obawiał się, czy sobie poradzi. Ostatecznie dał mu szansę. - Nie tylko dał sobie radę, ale stał się bohaterem naszej epoki - powiedział abp Gocłowski.

- Kiedy czyta się jego książki, kiedy się rozmawia z nim, to widać było, że on to autentyczny człowiek i autentyczny kapłan, chrześcijanin. To dominowało w jego życiu - powiedział arcybiskup.

Wyjaśnił, że Kaczkowski swoją postawą "dawał nadzieję chorym", a w hospicjum w Pucku, którym kierował, "wytwarzał klimat życzliwości" dla ludzi, którzy żegnali swoich bliskich umierających na skutek choroby nowotworowej. - Wiara była dla niego fundamentem - powiedział arcybiskup.

Abp Gocłowski: człowiek kapłan, chrześcijanintvn24

"Szczerość była jego fantastyczną cechą"

Ksiądz Kazimierz Sowa powiedział, że wielu zaskoczyło podejście księdza do choroby. Wyjaśnił, że ks. Kaczkowski traktował ją jako "coś, z czym musi żyć, a nie wyrok". - Był człowiekiem, który nie poddawał się i był człowiekiem, który traktował tę chorobę jako wielką szansę, by mówić ludziom o różnych trudnych sprawach - powiedział ks. Sowa.

Podkreślił, że "szczerość była jego fantastyczną cechą", dzięki której był słuchany przez wierzących i niewierzących. Argumentował, że ks. Kraczkowski nigdy nie oszukiwał chorych, że obecność w hospicjum skończy się dla nich dobrze, ale tłumaczył, że choroba to dobry moment, by "pozałatwiać różne sprawy z Bogiem i ludźmi".

Ks. Sowa: traktował chorobę jako wielką szansętvn24

Nie żyje ks. Kaczkowski

W wieku 38 lat zmarł ksiądz Jan Kaczkowski, jeden z założycieli Puckiego Hospicjum Domowego. Duchowny przez wiele lat zmagał się z chorobą nowotworową.

Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni – jego rodzina pochodzi z Sopotu. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Gdańskim Seminarium Duchownym i w 2002 r. otrzymał święcenia.

W 2007 r. uzyskał doktorat nauk teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na podstawie pracy "Godność człowieka umierającego a pomoc osobom w stanie terminalnym – studium teologiczno – moralne". W 2008 r. ukończył studia podyplomowe z bioetyki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

W 2004 r. był jednym z założycieli Puckiego Hospicjum Domowego. Między 2007 a 2009 rokiem koordynował budową Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, po czym został jego dyrektorem i prezesem zarządu.

Autor: pk//gak / Źródło: TVN24, PAP