TVN24 | Polska

Lempart o słowach Zybertowicza: agresja przegrywających, ostatnie podrygi na drodze do zapomnienia

TVN24 | Polska

Autor:
ads/adso
Źródło:
TVN24
Lempart: słowa Zybertowicza to agresja przegrywających, ostatnie podrygi na drodze do zapomnieniaTVN24
wideo 2/6
TVN24Lempart: słowa Zybertowicza to agresja przegrywających, ostatnie podrygi na drodze do zapomnienia

Nie tylko my wiemy, że aborcja w Polsce będzie legalna. Wiedzą to też ci, którzy próbują to zatrzymać. Cieszy mnie ta panika, ten strach – powiedziała w TVN24 Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Komentowała słowa prezydenckiego doradcy Andrzeja Zybertowicza dotyczące aborcji. Jej zdaniem takie "skandaliczne" i "obrzydliwe" wypowiedzi padają z ust "osób, które wiedzą, że przegrają".

Prezydencki doradca Andrzej Zybertowicz powiedział w niedzielę w "Kawie na ławę" w TVN24, że w sprawie aborcji "warto uświadomić sobie jedną, prostą rzecz". - Wprawdzie kobieta jest właścicielką swojej macicy, ale w momencie, gdy w jej macicy znajduje się mieszany garnitur genetyczny, nie w wyniki gwałtu, to kobieta przestaje być wyłącznym dysponentem płodu – powiedział.

Zybertowicz: "jestem właścicielką swojej macicy" nie dotyczy sytuacji, w której kobieta zgodziła się na to, aby nastąpiło poczęcie albo możliwość poczęcia TVN24

OGLĄDAJ TVN24 W TVN24 GO

Lempart: agresja przegrywających, ostatnie podrygi na drodze do zapomnienia

Słowa Zybertowicza wzbudziły kontrowersje. Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, odniosła się do nich w poniedziałek w "Kropce nad i" w TVN24. - Wiem, że są też ludzie, którzy uważają, że Ziemia jest płaska, a szczepionki powodują autyzm – komentowała.

Zdaniem Lempart, "to są konwulsje". - Nie tylko my wiemy, że aborcja w Polsce będzie legalna. Wiedzą to też ci, którzy próbują to zatrzymać. Cieszy mnie ta panika, ten strach. Te słowa są skandaliczne, ale właśnie tak mówią ludzie, którzy wiedzą, że przegrają – powiedziała.

- To jest agresja przegrywających, ich ostatnie podrygi. Ja rozumiem, że panom jest przykro i że będą mówić obrzydliwe rzeczy na tej swojej drodze do zapomnienia. Niech mówią, to jest część tego procesu – stwierdziła liderka Strajku Kobiet.

W jej ocenie rządzący "wiedzą, że świat, w którym mogli mówić cokolwiek, się kończy". - Możemy im tylko współczuć – skwitowała.

"Przy wszystkich zastrzeżeniach do tego, co Platforma zaproponowała, to jest wielki krok"

Lempart mówiła też o zaproponowanej przez Platformę Obywatelską "nowej umowie społecznej", która zakłada legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży po konsultacjach pacjentki z lekarzem i psychologiem.

- Największa partia opozycyjna w Polsce zajęła stanowisko za legalną aborcją. Ja się z tego cieszę. Mogę być niezadowolona z tego, jakie jest to stanowisko, ale samo to, że Platforma Obywatelska opowiedziała się za legalizacją, to jest zwycięstwo wszystkich ludzi, którzy protestowali na ulicy – skomentowała liderka Strajku Kobiet.

Jak mówiła, "Platforma Obywatelska usłyszała głos suwerena, czyli zrobiła coś, czego PiS nie potrafi zrobić". - Przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie możemy mieć do tego, co Platforma zaproponowała, to jest wielki krok i nasze wielkie zwycięstwo. Teraz wiemy, kto jest za zakazem, a kto jest za legalizacją aborcji w Polsce – podkreśliła Lempart.

Lempart: przy wszystkich zastrzeżeniach do tego, co Platforma zaproponowała, to jest wielki krokTVN24

"Planujemy długofalowe działanie"

Lempart była też pytana, co spowodowało, że protesty przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską ucichły. - Na pewno istnieje element zastraszenia. Działa to, że ludzi odwiedza policja, że są ciągani po sądach – mówiła.

Teraz - dodała - "trwa przegrupowanie sił, przyzwyczajenie do protestów cyklicznych i czekanie na propozycje, na rekomendacje". - Ludzie czekają na to, co się wydarzy. 8 marca mamy akcję w całej Polsce – "Dzień Kobiet bez kompromisów". (...) Planujemy też długofalowe działanie w trzech etapach: w kwietniu, w maju i w czerwcu – ujawniła Lempart.

Autor:ads/adso

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24