TVN24 | Polska

Prezydent w Gdańsku: chylę czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych czasów

TVN24 | Polska

Autor:
tmw//rzw
Źródło:
TVN24, PAP
Prezydent w Gdańsku: chylę czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych czasów
Prezydent w Gdańsku: chylę czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych czasówTVN24
wideo 2/20
TVN24Prezydent w Gdańsku: chylę czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych czasów

Solidarność doprowadziła do tego, że dziś żyjemy w wolnym, suwerennym i niepodległym kraju. Dzięki tamtemu wysiłkowi, dzięki tamtej odwadze. Nigdy o tym nie wolno zapomnieć - powiedział prezydent Andrzej Duda w Gdańsku podczas rządowych obchodów 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Premier Mateusz Morawiecki, wspominając wydarzenia Sierpnia 1980 roku, nazwał je "rewolucją godności". Nawiązał do sytuacji na Białorusi. - Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój Sierpień, swój zryw solidarności. Jesteśmy z wami - zapewnił.

Prezydent Andrzej Duda podczas organizowanych przez stronę rządową uroczystości 40. rocznicy Porozumień Sierpniowych przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej zwrócił się do sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych. - Śmiało można powiedzieć: Szanowni kombatanci. Cieszę się ogromnie, że w 40-lecie tego niezwykle doniosłego wydarzenia w naszej historii, jakim było podpisanie Porozumień Sierpniowych, będących wynikiem tamtego historycznego strajku, a poprzedzającego powstanie największego w dziejach związku zawodowego, jakim była i jest Solidarność, możemy spotkać się w tym miejscu. To miejsce w naszej historii jest wielkim symbolem - powiedział Duda.

Prezydent Duda: jakże te wszystkie rocznice i daty zbiegają się ze sobą

- Ta Brama Stoczni Gdańskiej - wtedy imienia Lenina - to miejsce, gdzie w 1970 roku do protestujących robotników strzelano, gdzie polała się krew niewinnych ludzi, którzy chcieli po prostu godnie żyć. Na tym wyrosła Solidarność, na wielkim pragnieniu i żądaniu godności. Ludzie po prostu chcieli normalności, chcieli godności człowieka, przestrzegania jego praw, przestrzegania tego, co tak głęboko zakorzenione było zawsze w nas, Polakach: potrzeby wolności, suwerenności i swobody, ale przede wszystkim normalności - mówił Duda.

Dodał, że ci ludzie "chcieli żyć tak, jak mogą żyć inni" i chcieli tej normalności oraz praw "nie tylko dla siebie, ale chcieli tego dla wszystkich - swoich rodaków i nie tylko". Jak podkreślił, "w 1981 roku wystosowali słynne posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej, gdzie o tych ideałach mówili".

Prezydent stwierdził, że potrzeba wolności w Polakach była zawsze. - Być może to jest także efekt tego, że przez tak długi czas poprzednie pokolenia walczyły o to, żeby Polska w ogóle wróciła na mapę. Obchodzimy ten czas stulecia odzyskania niepodległości. Jakże te wszystkie rocznice i daty zbiegają się ze sobą. Jakże ważne milowe kamienie naszej historii, poprzez kolejne dziesięciolecia następują. Ta Solidarność więc nie wzięła się znikąd - ocenił.

W ocenie Dudy Solidarność "wzięła się" z ponad 1050-letniej chrześcijańskiej tradycji polskiej, z wiary, z "tego, co pozwalało nam przetrwać najtrudniejsze momenty w naszych dziejach".

Prezydent: chcę podziękować wszystkim, którzy do tej wolności parli

- Chylę czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych czasów, przed wszystkimi, którzy wtedy o tę naszą wolność walczyli. Bo w rzeczywistości walczyli o wolność, nawet jeżeli nie do końca umieli wtedy to wyartykułować, że to o wolność właśnie chodzi. Jeżeli przeczyta się postulaty strajkujących, które zostały spisane, jeżeli się je zsumuje, to jasną sprawą jest, że o wolność właśnie chodzi - zauważył.

- Chcę z tego miejsca podziękować w imieniu całej Rzeczypospolitej, w imieniu naszego narodu, wszystkim tym, którzy wtedy do tej wolności tak zdecydowanie parli - zaznaczył prezydent.

Zaznaczył, że wśród walczących wówczas, są wielkie nazwiska, które pamiętamy. Wymienił niektóre z nich: Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, Andrzej i Joanna Gwiazdowe, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Wyszkowski. Ale - jak mówił - były też tysiące robotników w całej Polsce, którzy wtedy stali razem z nimi. - Im wszystkim z całego serca za to dziękuję, pokoleniu moich rodziców - powiedział Duda.

"Tak, to Solidarność doprowadziła do zburzenia muru berlińskiego"

Podkreślił, że Solidarność przyniosła wolność nie tylko Polakom "w wyniku nieustępliwego trwania w sprzeciwie wobec władzy komunistycznej", ale też przyniosła wolność całemu naszemu regionowi. - Tej części Europy, która znajdowała się za żelazną kurtyną - dodał.

- Tak, to Solidarność doprowadziła do zburzenia muru berlińskiego, tak, to Solidarność doprowadziła do tego, że Niemcy mogły się zjednoczyć - powiedział prezydent.

Dodał, że to Solidarność doprowadziła do tego, że "dziś żyjemy w wolnym, suwerennym i niepodległym kraju". - Dzięki tamtemu wysiłkowi, dzięki tamtej odwadze. Nigdy o tym nie wolno zapomnieć - zaznaczył Duda.

"Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój sierpień, swój zryw solidarności"
"Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój Sierpień, swój zryw solidarności"TVN24

"Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój Sierpień, swój zryw solidarności"

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że "rewolucja godności", jak określił wydarzenia sierpnia 1980 roku, doprowadziła do suwerenności i niepodległego państwa. - Ona była bezkrwawą, pokojową rewolucją, wielkim czynem, na którym wzorują się narody z całego świata. Dziś tutaj prosto przybywam do państwa ze Słowenii. Tam również uczczono pamięć o Solidarności i z wielką miłością o Solidarności mówili wszyscy będący tam przywódcy państw - powiedział Morawiecki.

CZYTAJ WIĘCEJ: PREMIER MORAWIECKI I MINISTER RAU NA SŁOWENII>>>

Jak dodał, dziś przed wielkim wyborem staje naród białoruski. - Tak jak my Polacy wtedy w Sierpniu, tak oni walczą w swoim sierpniu - o wolność, o demokrację i o suwerenność, która będzie zbudowana na bazie tej wolności - powiedział szef rządu.

- Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój Sierpień, swój zryw solidarności. Jesteśmy z wami, jest z wami polska Solidarność - zapewnił Morawiecki, zwracając się do Białorusinów.

Podziękował NSZZ "Solidarność" za "troskę o strajkujących robotników na Białorusi" (chodzi o transporty pomocy humanitarne dla tamtejszych zakładów pracy). - Chcemy tę pomoc dostarczać, odbijamy się od granic, wracamy z tą pomocą, z wyciągniętą ręką, bo wierzymy, że wolna, suwerenna Białoruś należy do rodziny narodów europejskich, w zgodzie i w pokoju ze wszystkimi swoimi sąsiadami. Takiej Białorusi chcą w większości Białorusini - zaznaczył premier.

"Ludzie Solidarności od 40 lat są w tych miejscach, gdzie trzeba dbać o tę historię"

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność" wskazywał, że związek zawodowy Solidarność rodził się w wielu zakątkach kraju. - Pierwsze porozumienie zostało podpisane 11 lipca w Świdniku, później wydarzenia Lubelskiego Lipca, pierwszy strajk na Śląsku w tarnogórskim Fazosie, później rozpoczynające się strajki tutaj w Gdańsku, w Szczecinie, Jastrzębiu i Dąbrowie Górniczej - wymieniał. Jak dodał, "niezależnie od tego czy tak wypada czy nie, ludzie Solidarności od 40 lat są w tych miejscach, gdzie trzeba dbać o tę historię". Podkreślił, że Solidarność zrodziła się "pod krzyżem". - Każda uroczystość, każde spotkanie związkowców Solidarności poprzedzone jest modlitwą, bo to jest nasz testament, nasze ideały wpisane w statut, w preambule naszego związku, czyli wartości chrześcijańskie i naukę społeczną Kościoła. Każdy członek związku, który do niego wstępuje, wie, w jakim jest związku zawodowym, z jaką historią i z jakimi wartościami - zaznaczył. Szef Solidarności nawiązał też do sporu wokół tablic z 21 postulatami, które znajdują się na wystawie Stałej W Europejskim Centrum Solidarności. Stwierdził, że są one własnością Narodowego Muzeum Morskiego. Oświadczył, że są one testamentem strajkujących w sierpniu 1980 roku robotników i ich miejsce jest w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej.

Autor:tmw//rzw

Źródło: TVN24, PAP

Pozostałe wiadomości