40 proc. mandatów z fotoradarów w koszu. Przez lukę w prawie. TK: Koniec z tym

Polska

tvn24Mandatami z fotoradarów zajął się Trybunał Konstytucyjny

Przepis przewidujący grzywnę dla właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie drogowe, za niewskazanie, kto kierował autem jest zgodny z ustawą zasadniczą - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. Do tej pory ok. 40 proc. właścicieli pojazdów unikało płacenia mandatów - wykorzystując właśnie tę lukę w prawie - informowała w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

- Bez wątpienia ten przepis przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa na naszych drogach, nie jest on nadmiernie restrykcyjny, przewiduje zagrożenie wyłącznie karą grzywny - powiedział w uzasadnieniu orzeczenia prezes TK sędzia Andrzej Rzepliński. Dodał, że niewskazanie przez właściciela pojazdu osoby kierującej jest wykroczeniem odrębnym od wykroczenia drogowego i zgodnie z zasadami postępowania w sprawach o wykroczenia osoba obwiniona ma zapewnione wszelkie prawa postępowania przed sądem. TK rozpatrywał tę kwestię w pełnym składzie. Zdania odrębne do wyroku zgłosiło trzech sędziów Trybunału.

Wymóg proporcjonalności i adekwatności sankcji za czyn

W sprawie chodziło na przykład o przypadki zarejestrowania przekroczenia prędkości przez fotoradar.

Według kodeksu wykroczeń karze grzywny podlega właściciel pojazdu, który "wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie".

Pytanie o ten przepis na kanwie jednej z rozpatrywanych spraw zadał Trybunałowi Sąd Rejonowy Lublin-Zachód, według którego regulacja mogła naruszać wymóg zachowania przez ustawodawcę proporcjonalności i adekwatności sankcji za czyn. O uznanie przepisu za zgodny z konstytucją wnioskował podczas rozprawy przed TK przedstawiciel Sejmu. Z kolei przedstawiciele Prokuratury Generalnej wnosili o uznanie niekonstytucyjności regulacji.

Z kolei - jak wynikało z kontroli fotoradarów przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w Inspekcji Transportu Drogowego - niemal 40 proc. przypadków przekroczenia dopuszczalnej prędkości pozostawało do tej pory bezkarne, bo właściciele aut odmawiali wskazania, kto kierował pojazdami.

Autor: kg/mieś/kwoj / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24