Polska

36. specpułk się chwali, że woził Lecha Kaczyńskiego

Polska

 
Jacek Grzeskowiak 36SPLTŻycie w 36. specpułku toczy się bez większych zmian

W rozformowanym, po raporcie Jerzego Millera, 36. specpułku lotnicy świętują i odbierają odznaczenia. Jednostka ma też nową stronę internetową, a zamieszczonej tam w ulotce chwali się m.in., że latała z Lechem Kaczyńskim, który wraz z 95 osobami zginął pod Smoleńskiem w katastrofie tupolewa należącego do 36. specpułku - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Daty 4 sierpnia 2011 roku, kiedy premier Donald Tusk i nowy szef MON Tomasz Siemoniak rozwiązali specpułk, na stronie trudno znaleźć. A 36. specpułk uruchomił ją kilkanaście dni po tej decyzji. W serwisie można natomiast m.in. odwiedzić wirtualnie kabinę tupolewa-154M czy jaka-40 (choć zapadła już decyzja o sprzedaży tych maszyn). Rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych ppłk Robert Kupracz tłumaczy, że prace nad "odświeżoną" witryną zaczęły się jeszcze w marcu.

Pułk niedawno zatrudnił też rzeczniczkę prasową, która informuje internautów o ważnych wydarzeniach. Przykładowo, w sierpniu lotnicy obchodzili Święto Wojska Polskiego. Dowódca dziękował za pełną poświęcenia, wytrwałą pracę i wręczał odznaczenia. Jeszcze huczniej obchodzono Święto Lotnictwa - był koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych z Poznania, a żołnierzom wręczano odznaczenia pamiątkowe oraz srebrne i złote odznaki pamiątkowe 36. specpułku.

 
Specpułk chwali się m.in.lotami z prezydentem Lechem Kaczyńskim 

Rekalmowa kampania posmoleńska

Na stronie znajduje się też ulotka wydrukowana po 10 kwietnia 2010 roku, która ilustruje zdjęcie Lecha Kaczyńskiego na tle tupolewa. Zrobiono je w 2006 roku w czasie wizyty prezydenta w Iraku. Jednostka chwali się też osiągnięciami, a nawet fotografią proporca "Wzorowy pododdział Sił Powietrznych". "Rz" podkreśla, że sama katastrofa smoleńska potraktowana jest lakonicznie, dwoma zdaniami.

Pppłk Robert Kupracz przyznaje, że ulotka powstała w drugim kwartale 2011 roku do prowadzenia działalności informacyjno-promocyjnej. - Przedstawiciele Dowództwa byli zapoznawani z treścią ulotek, jednak nie były one zatwierdzane przez Dowództwo Sił Powietrznych - dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita

Źródło zdjęcia głównego: Jacek Grzeskowiak 36SPLT

Pozostałe wiadomości