Polska

17-latek przyznał, że zabił

Polska

Aktualizacja:
17-latek przyznał, że zabił
TVN2417-latek przyznał, że zabił

17-letni Karol P. przyznał się do zabójstwa 15-letniej Martyny U., usłyszał też w tej sprawie zarzuty. Dwaj pozostali zatrzymani są wciąż przesłuchiwani, ale - według prokuratury - nie dostaną zarzutu współudziału w zbrodni.

Rzeczniczka prokuratury o zatrzymanych
Rzeczniczka prokuratury o zatrzymanychTVN24

Prokuratura wystąpiła o areszt dla Karola P., o czym poinformowano w czwartek wieczorem na krótkiej konferencji prasowej.

A. Matejuk potwierdza, że wśród zatrzymanych jest zabójca (TVN24)
A. Matejuk potwierdza, że wśród zatrzymanych jest zabójca (TVN24)TVN24
O zatrzymaniach podejrzewanych mówi Maciej Karczyński, rzecznik Komendy Stołecznej Policji
O zatrzymaniach podejrzewanych mówi Maciej Karczyński, rzecznik Komendy Stołecznej PolicjiTVN24/ KSP

Dwaj pozostali zatrzymani - to 18-letni Sebastian P. oraz 29-letni Grzegorz F., mieszkaniec Nowego Konika.

Znała ich

Prokuratura podkreśla, że mężczyźni ci nie byli obcy dziewczynie. Wszyscy są też dobrze znani policji - mają na swoim koncie m.in. rozboje, kradzieże oraz groźby karalne. Wiadomo, że tej feralnej nocy byli pod wpływem alkoholu.

Wcześniej policjanci zatrzymali też 14-letnią dziewczynę, która uciekła z domu dziecka oraz jej 17-letnią siostrę, uciekinierkę z ośrodka wychowawczego. Obie są bliskimi znajomymi zatrzymanych. Zostały one jednak zwolnione, bo - jak się okazało - nie miały żadnego związku ze zdarzeniem.

Policja podkreśla, że katalog osób podejrzewanych nie jest jeszcze zamknięty.

Szukają narzędzia zbrodni

Wcześniej policja dotarła do osoby, która zawiadomiła policję o rannej dziewczynie. Funkcjonariusze zaczęli również docierać do osób mogących posiadać wiedzę na temat ostatnich godzin z życia 15-letniej Martyny.

Ustalono, że sprawca wyrzucił nóż na jednym z podwórek na Pradze Południe. Policja szukała w hałdach śniegu narzędzia zbrodni. Prokuratura w piątek wieczorem nie poinformowała czy nóż znaleziono.

Śmierć na przystanku

15-latka wraz ze swoją 14-letnią koleżanką wyjechały z Warszawy wraz z trzema mężczyznami. Z relacji koleżanki ofiary wynika, że w miejscowości Nowy Konik pokrzywdzona wraz z dwoma młodszymi mężczyznami wyszła z samochodu, by zapalić papierosa.

Po chwili 14-latka zobaczyła powracających do samochodu mężczyzn i zauważyła osuwającą się na ziemię dziewczynę. Wezwała pogotowie ratunkowe, a w tym czasie trójka mężczyzn odjechała.

Dziewczyna trafiła do szpitala z ranami kłutymi brzucha i klatki piersiowej. Pomimo natychmiastowej operacji nie udało się jej uratować.

17-latek przyznał, że zabił
17-latek przyznał, że zabił

Okolice zdarzenia w Zumi.pl

Źródło: TVN24, PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości